Któż z nas podczas pobytu w Paryżu, nie zawędruje na historyczny cmentarz Père-Lachaise, czy do XIV dzielnicy, na Montparnasse, by pośród miejsc doczesnego spoczynku intelektualnej elity Francji, odszukać liczne groby Polaków, którzy już od dziewięciu wieków obierają sobie stolicę Francji za miejsce pobytu.
Do niezwykłej podróży szlakiem zakutych w cmentarny kamień polskich losów, nierzadko dramatycznych, znaczonych krwią przelaną na polach bitew i w powstaniach oraz codziennym wysiłkiem patriotycznym, zaprasza Towarzystwo Opieki nad Polskimi Pamiątkami i Grobami Historycznymi we Francji. W wydanym niedawno albumie, zatytułowanym „En terre d’exil – Na obcej ziemi. Groby polskie na cmentarzach paryskich i w Montmorency” zaprezentowano unikatowy katalog sztuki sepulkralnej, powstałej na grobach Polaków pochowanych na ośmiu cmentarzach paryskich oraz na cmentarzu w pobliskim Montmorency.
Nasza obecność
Dzisiejsze Towarzystwo Opieki nad Polskimi Pamiątkami i Grobami Historycznymi we Francji ma już niemal 170 lat. Jak podkreśla obecna prezes tej polonijnej organizacji, Barbara Kłosowicz- Krzywicka, kolejne pokolenia francuskiej Polonii w różny sposób starały się dbać o polską pamięć we Francji. Choć Polacy przybywali z różnego powodu do Paryża już w okresie średniowiecznym, to jednak ich obecność szczególnie widoczna stała się w epoce Wielkiej Emigracji, kiedy to w związku z upadkiem powstania listopadowego nastąpił wielki exodus wielu Polaków, z terenów rozdartej zaborami Rzeczypospolitej, do zachodniej Europy, a szczególnie do Francji, która stała się głównym ośrodkiem życia emigracyjnego. Adam Jerzy Czartoryski, Adam Mickiewicz, Joachim Lelewel, Juliusz Słowacki, Fryderyk Chopin czy Józef Bem – to najbardziej znane, ale tylko niektóre nazwiska uczestników Wielkiej Emigracji.
Gdy siedem lat po upadku powstania listopadowego, zorganizowano w Paryżu spontaniczną zbiórkę na pogrzeb i pomnik zmarłego w 1838 r. gen. Antoniego Wronieckiego, rozpoczął się środowiskowy i instytucjonalny początek działalności dzisiejszego Towarzystwa. W XIX stuleciu w jego prace zaangażowani byli tacy polscy emigranci, jak Leon Stempowski, Józef Reitzenheim, ks. Aleksander Jełowicki, czy sam Cyprian Kamil Norwid. Gromadzono środki finansowe i fundusze pomocowe nie tylko na pochówek zmarłych Polaków, często spędzających swe paryskie, emigracyjne losy w nędzy i osamotnieniu, ale też na pomoc doraźną dla Polonusów. Nie była to działalność łatwa, skoro kilkaset kilometrów od wschodniej granicy Francji nie istniała w XIX wieku Polska, rozumiana jako państwo ze swoimi strukturami i organizacjami, zdolnymi do pomocy Polakom mieszkającym za granicą.
Upamiętnianie
W miarę upływu kolejnych dziesięcioleci, aż do początku XX wieku, wzrastała liczba Polaków chowanych na paryskich nekropoliach. Aż wreszcie w 1911 r. Jan Lipkowski dokonał pierwszego, obszernego spisu polskich grobów oraz utrwalił ich ówczesny wygląd w obszernym zbiorze fotografii. Wydany obecnie album „Na obcej ziemi” jest więc wyraźnym nawiązaniem do tej działalności sprzed stu lat. I choć Barbara Kłosowicz-Krzywicka, będąca autorką testów towarzyszących w albumie fotografiom grobów, zastrzega, że publikacja nie jest monografią historyczną, to jednak stanowi niezwykle ważny przyczynek do dziejów paryskiej Polonii w tym szczególnym wymiarze. Ukazuje nam też, jak dbałość o narodowe pamiątki i pamięć jest nadal ważna dla tych, którzy z różnych względów opuścili swoją ojczyznę i dziś z pietyzmem chronią jej cząstki, rozrzucone na owej tytułowej „terre d’exil”.
Sam album, na który składa się ponad 270 stronic z kredowego papieru jest niezwykłym przewodnikiem po kolejnych cmentarzach i stojących na nich dumnie, ale i powściągliwie polskich mogiłach, ujętych raz to w skromny krzyż z piaskowca, to znów w architektoniczną formę kapliczki, ozdobionej symbolami narodowymi. Tom otwiera zaproszenie do zwiedzenia słynnego na całym świecie Cimetière du Père-Lachaise, który większości Polaków najczęściej kojarzy się z grobem Fryderyka Chopina. Poza historyczną notą na wstępie rozdziału autorstwa Andrzeja Biernata, zamieszczono też mapę cmentarza z zaznaczonymi miejscami 70 innych polskich grobów oraz mogił zbiorowych. Na kolejnych stronicach możemy obejrzeć wyjątkowej urody fotografie autorstwa Hanny Zaworonko-Olejniczak, prezentujące konkretne pomniki nagrobne w ich naturalnym stanie, tak jakby fotograf po prostu zastał je i urzeczony ich nostalgiczną formą sfotografował bez jakiejkolwiek aranżacji. Każdej fotografii towarzyszy krótka notka, mówiąca o pochowanym Polaku, czy o samej rzeźbie nagrobnej.
Zadbaj o polski grób!
Patrząc na zdjęcia, nieomal mijamy, owiane oniryczną mgłą jesieni, przez która nieśmiało przebija się słońce, groby Sapiehów, Niemojowskich, Tyszkiewiczów, Skarżynskich i Gawrońskich. Pomiędzy pomnikami omdlałych kobiet prześwitują popiersia oficerów i generałów napoleońskich, uczestników narodowych zrywów XIX wieku, dyktatorów powstań i prężnych działaczy polonijnych. Inskrypcje nagrobne układają się niekiedy w wierszowane dystychy, bo i polskich poetów, ale także pisarzy, malarzy i muzyków tutaj pochowano. Niektórzy powrócili do ziemi ojczystej, jak zmarła w 1817 r. Maria Walewska, „polska żona” Napoleona Bonaparte, której ciało pierwotnie złożono w kunsztownej kapliczce rodu Ornano.
Podobnie jak cmentarz Père-Lachaise, zwiedzić możemy też kolejne nekropolie, na których chowano Polaków– m.in. Montmartre, Montparnasse, czy Batignolles.
Autorka zdjęć, Hanna Zaworonko-Olejniczak dokonała rzeczy niezwykłej. Nawet czytelnik, który nigdy nie odwiedził Paryża, nie złożył kwiatka na grobie Chopina, przewracając stronice albumu poczuje nieomal ciężar tego niezwykłego dziedzictwa, jakie nasi przodkowie, w latach niewoli, okupacji i innych tragedii narodowych wypracowali i pozostawili na francuskiej ziemi.
Jak zaznacza sama autorka, praca nad książką trwała aż pięć lat. Nie było to więc zwykłe zlecenie, i profesjonalna, choć szybka – jak to bywa w dzisiejszych czasach – realizacja, ale proces zupełnie inny. Swoista kontemplacja, głęboki namysł nad polskim losem, a także szacunek dla konkretnych zmarłych Polaków i tego, co po nich pozostało dla potomnych. Profesjonalizm warsztatu fotograficznego autorki zdjęć stał się więc „tylko” formą dla głębszych treści, które odkryła Hanna Zaworonko-Olejniczak, podczas swych spacerów po paryskich nekropoliach. Jak pisze artystka, w albumie chciała „złożyć hołd osobom znanym i takim, które zasługują na uznanie, ale również pokazać nagrobki o dużej wartości artystycznej”. Polacy bowiem, jak przekonuje Hanna Zaworonko-Olejniczak nie tylko słowem, ale właśnie owymi urzekającymi fotografiami zamieszczonymi w albumie, w przepięknych inskrypcjach nagrobnych oraz w samych formach konkretnych pomników i rzeźb nagrobnych, „wyrażali tęsknotę za ojczyzną, a zarazem swoją wdzięczność wobec kraju, w którym znaleźli schronienie”.
Swoją przedmowę w dwujęzycznym, polsko-francuskim albumie „En terre d’exil – Na obcej ziemi. Groby polskie na cmentarzach paryskich i w Montmorency” autorka kończy wymownym wezwaniem: „Drogi czytelniku, gdziekolwiek będziesz na świecie i znajdziesz polski grób, zadbaj o niego, jest on bowiem śladem polskiego emigranta, a jednocześnie częścią polskiej historii”. Z tej pamięci autorzy albumu wydanego przez paryskie Regards Multiples i Fundację TRES wywiązali się znakomicie. Przed każdym z nas jeszcze wiele takich wyzwań. Jednak apel Hanny Zaworonko-Olejniczak można też odnieść do licznych nekropolii na terenie Polski, które zbyt często nadal nie są dobrym świadectwem o dzisiejszej kondycji polskiej pamięci historycznej i narodowej.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













