Na tym jarmarku nic nie sprzedawano – pierwszy Bydgoski Jarmark Pamiątek i Wspomnień był bowiem pomyślany jako forum spotkania ludzi pragnących pokazać swoje historyczne kolekcje, przedmioty zabytkowe lub darzone przez właściciela sentymentem. Teraz tropem styczniowych prezentacji ruszy „Archiwum B.”!
„Archiwum B.” – wrosłe w strukturę Miejskiego Ośrodka Kultury w Bydgoszczy – to po prostu zespół przygotowujący cykliczne audycje telewizyjne, radiowe, teksty prasowe, ale również i wydarzenia edukacyjne osadzone w dziejach Bydgoszczy, czasem również regionu. Najważniejsze cele: popularyzować wiedzę o przeszłości miasta nad Brdą, uczyć i bawić, wciągać mieszkańców w interakcje, sprawić, aby czuli się spadkobiercami bydgoskich tradycji, również ich współczesnymi, nowymi twórcami. I właśnie nową tradycją ma szanse stać się m.in. Jarmark Pamiątek i Wspomnień. Wartka narracja, sceniczna i telewizyjna oprawa nadaje ludziom i przedmiotom współczesnego wyrazu, przeplata dawne i nowe.
Harcerka – harcerce
Na pierwszym spotkaniu w „Węgliszku” odbyła się wystawa fotograficzna, ponadto można było obejrzeć przedwojenny harcerski pas, sygnowane wieszaki konfekcyjne, kolekcję medali z wizerunkiem założyciela Bydgoszczy – Kazimierza Wielkiego. Prezentacje mieszkańców Bydgoszczy filmowano na potrzeby późniejszego programu telewizyjnego. Już teraz wiadomo, że akcja będzie powtarzana.
Na tym przedziwnym jarmarku nie liczyła się i nigdy liczyć nie będzie obiektywna wartość prezentowanego przedmiotu; najważniejszy jest sentyment właściciela, opowieść, jaka wiąże się z „materialnym kawałkiem historii”. Monika Grabarek przybyła z harcerskim skórzanym pasem. Stan brązowej skóry oraz wielkość i misterna robota sprzączki – lilijki zdradzała bardzo wczesny model harcerskiego ekwipunku. Nie pomyliliśmy się. – Ten pas przywędrował do domu moich rodziców, a ofiarowała go sąsiadka, która jeszcze przed wojną na pewno była harcerką, potem przeszła przez Szare Szeregi, działała w konspiracji… – wspominała współczesna właścicielka pasa. – Ja też przez pewien okres swego życia byłam harcerką, stąd niejako naturalnie tę pamiątkę „odziedziczyłam”. Jest dla mnie bardzo cenna, przechowuję ja teraz w swoim już domu; w życiu założyłam ten pas tylko kilka razy – zawsze na wielkie harcerskie uroczystości… – usłyszeliśmy.
Element munduru stanie się teraz punktem wyjścia do telewizyjnej gawędy o bydgoskim harcerstwie, które w ubiegłym roku obchodziło swoje stulecie.
Drewniane wieszaki konfekcyjne wprowadziły zaś uczestników wieczoru w świat wielkich salonów mody dawnej Bydgoszczy. To również wielki, pełen żywych i urokliwych wspomnień temat.
Jarmark na narodowe święta
Jarosław Janczewski, kolekcjoner specjalizujący się w medalierstwie „kazimierzowskim”, zgromadził już niemalże wszystkie, wybite w Polsce, medale z podobizną ostatniego piastowskiego króla. – Do pełnego szczęścia brakuje mi tylko kilku sztuk – komentuje numizmatyk, który w akcji „Archiwum B.” widzi szansę na rozpalenie historycznych pasji u współczesnych bydgoszczan. – Takie pomysły trzeba wspomagać jeszcze większą reklamą, a zrodzi się moda na „bydgoskość”, poczucie tożsamości – podsuwa myśl Janczewski.
Według kuluarowych ustaleń najtrafniej będzie, jeśli kolejne Jarmarki Pamiątek i Wspomnień przypadną na dni świąt narodowych, ważnych dat historycznych. Kolejne spotkanie planowane jest zatem na początek maja.