Logo Przewdonik Katolicki

Chrzest według Matejki

Monika Białkowska
Fot.

Jan Matejko wielkim malarzem był. Jego największym (również w sensie materialnym) dziełem jest Bitwa pod Grunwaldem ale już mało kto potrafiłby wymienić inne dzieła tego malarza. A te związane z Gnieznem i jego okolicą?

Jan Matejko wielkim malarzem był. Jego największym (również w sensie materialnym) dziełem jest Bitwa pod Grunwaldem – ale już mało kto potrafiłby wymienić inne dzieła tego malarza. A te związane z Gnieznem i jego okolicą?

 

W malowanym pod koniec życia cyklu Dzieje cywilizacji w Polsce, pośród dwunastu obrazów Jan Matejko umieścił między innymi Zaprowadzenie chrześcijaństwa w Polsce, czyli chrzest Polski na Ostrowie Lednickim i Koronację pierwszego króla w gnieźnieńskiej katedrze. Poza wspomnianym cyklem Matejko malował również sceny, rozgrywające się w Gąsawie (Sejm w Gąsawie, Zabicie Leszka Białego w Gąsawie) czy w Rogoźnie (Śmierć Przemysława w Rogoźnie) oraz poczet królów, wśród których nie brakuje tych, którzy w Gnieźnie przyjęli korony, oraz ich żon. I choć wszystkim tym obrazom warto się przyjrzeć bliżej, trudno nie zacząć od samego historycznego początku – czyli scen, rozgrywających się Ostrowie Lednickim. Scen, w których Matejko skupił się bardziej na oddaniu idei niż historycznej prawdy.

 

Miecz i krzyż

„Zaprowadzenie chrześcijaństwa w Polsce” to olej na desce o wymiarach 79 na 120 cm.  Powstał między 13 stycznia a 7 lutego 1889 roku. W pierwotnym planie malarza miał nosić tytuł Chrzest króla Mieczysława. Plan ten się zmienił, gdy Mieszko oprócz sceny samego chrztu postanowił umieścić na obrazie również znaki wprowadzenia na ziemie polskie zachodniej cywilizacji, która nadeszła wraz ze ślubem Mieszka z czeską księżniczką Dobrawą.

Centralną postacią na obrazie jest Mieszko I, który już ochrzczony, lewą ręką wspiera się o krzyż, a prawą – o miecz, symbolizujący jego władzę. Jednocześnie nogą depcze rozbity posąg pogańskiego bożka. Resztki owego bożka próbuje ratować młody wojownik, widoczny w prawym, dolnym narożniku obrazu. Na świętokradztwo wobec pogańskich bóstw nie może patrzeć również stary dudziarz, który zasłania twarz dłońmi, oraz chłop chwytający się za głowę z przerażenia, być może nad zniesieniem wielożeństwa. Po lewej stronie, w głębi obrazu widać dopalające się resztki pogańskiej świątyni. Matejko widocznie nie zapomniał, że chrześcijaństwo przyjmowane było przez prosty lud z wielkimi oporami...

 

Chrzest

Mieszko patrzy w stronę wyspy z zamkiem i basztą, nad którą krążą orły. Owa wyspa to Ostrów Lednicki – a zamek to pałac książęcy, siedziba polskiego władcy, ukazany przez Matejkę jako późnośredniowieczny zamek. Również orły są symbolem rodzącej się właśnie polskości, a ich lot jest znakiem formowania się nowoczesnego państwa pod znakiem krzyża.

Obok Mieszka, z prawej strony obrazu, stoją członkowie książęcej drużyny, a przed nim zwykła chłopska rodzina. U stóp krzyża rycerz z rodu Toporczyków ryje na swojej tarczy znak krzyża. To przedstawiciel jednego z najstarszych polskich rodów, Starżów – Toporczyków: choć źródła historyczne na temat herbu tej rodziny sięgają najdalej XIV, a nie X w.

Druga scena na tym samym obrazie przedstawia moment przyjmowania chrztu przez Czcibora (Ścibora) – młodszego brata Mieszka. Czcibor był synem księcia Polan Sienomysła. Jego istnienie potwierdza Thietmar, który pisze również o udziale i zwycięstwie Czcibora w bitwie pod Cedynią. Choć nie wiadomo, gdzie sprawował władzę, najczęściej mówi się o nim jako o księciu Pomorza. Nieco częściej niż podręczniki historii wspomina o Czciborze literatura piękna: pojawia się on w Luboniu Józefa Ignacego Kraszewskiego, w Dzikowym skarbie Karola Bunscha oraz w Dagome iudex Zbigniewa Nienackiego.

Na obrazie Matejki Czcibor przyjmuje chrzest od św. Wojciecha, ubranego w szaty pontyfikalne. W ten sposób malarz chciał podkreślić, że to właśnie z Czech chrześcijaństwo dotarło do Polski. W grupie obok znajdują się rycerze Bolesława czeskiego, ojca Dąbrówki. Widać tam również Radzyma Gaudentego, brata św. Wojciecha, widać Dąbrówkę, klęczącą i trzymającą zapaloną świecę, symbol nowej wiary, oraz biskupa Jordana z pastorałem. Dobrawa przedstawiona jest w wianku i rozpuszczonych włosach, co symbolizuje jej panieństwo: Matejko nie brał pod uwagę, że w rzeczywistości ślub Dobrawy z Mieszkiem mógł nastąpić przed przyjęciem chrztu.

 

Historia wyprzedzona

Biskup Jordan był pierwszym biskupem na ziemiach polskich, biskupem misyjnym z siedzibą w Poznaniu. O nim również – podobnie jak o Czciborze – niewiele mamy pewnych wiadomości historycznych. Thietmar łączy go bezpośrednio z chrztem Mieszka – i to on mógł dokonać aktu chrztu, choć nie ma co do tego historycznej pewności. Dlaczego nie św. Wojciech, jak na obrazie Matejki? Z prostego powodu: kiedy Mieszko przyjmował chrzest, św. Wojciech mógł mieć około dziesięciu lat i nawet mu się nie śniło Gniezno ani misje na dalekich Prusach. W rzeczywistości wizyta Wojciecha na gnieźnieńskiej ziemi odbyła się dopiero blisko 30 lat po chrzcie Mieszka. Na chrzcie nie mogli więc być obecni Radzym Gaudenty i subdiakon Benedykt, którzy przybyli do Polski razem z Wojciechem, a tu namalowani są jeden z krzyżem, a drugi z księgą w dłoni, nauczający prawd wiary zebranej wokół grupie wojów z rodzinami.

Przycumowane u brzegu jeziora łodzie również wyprzedzają nieco czas i sięgają historii św. Wojciecha, który już wkrótce wyruszy na wyprawę misyjną na ziemie pruskie. Ewangelizację zaś na ziemiach polskich symbolizuje postać benedyktyńskiego mnicha, który wołami orze ziemię. Woły są znakiem orki na pogańskim ugorze – sam mnich zaś, jako przedstawiciel zakonu, który niósł Ewangelię „krzyżem, księgą i pługiem” niestrudzenie wykonuje swą pracę, kładąc podwaliny pod przyszły klasztor, a jednocześnie pod nowe państwo.

 

 

 


 

Jan Matejko o swoim obrazie

Z przyjęciem wiary Mieczysław I zatknął na Polańskiej ziemi krzyż. O wschodzie słońca smugę cienia przeorywują pługiem Benedyktyni, zaznaczając dla mającego stanąć domu Bożego linię świętą.
Wobec chrześcijaństwa czynnikiem ważnym u Lechitów polańskich, przedstawiona kobieta; popierała ona przychylnie nową ideę rodzinną, przez porzucenie wielożeństwa pogańskiego, obowiązującą.
Wiekowy dudarz, łzawo pogląda na materyał drzewny, gromadzony z pobliskiej dąbrowy, wśród której dogorywa gontyna starosłowiańska. Jego myśli podzielać się zdaje młody wojownik, zbrojny łukiem i kołcznem, uchodzący z odłamem kamiennym zwalonego bożyszcza w lasy Pomorza, albo w puszcze pruskie.
Na tarczy o krzyż opartej, w herbowem znamieniu Topora, ryje nożem runiczny znak krzyża świętego jeden z rycerzy, już chrześcian, okalających księcia, a nawołujących innych do chrzcielnicy, gdzie św. Wojciech, wobec Dąbrówki i wysłanników czeskiego Bolesława, w uczestnictwie pierwszego biskupa poznańskiego Jordana, dokonywa aktu chrztu na Cydeburze i Białokniehini Adelajdzie (późniejszej żonie Geyzy Węgierskiego), bracie i siostrze księcia Mieczysława.
Benedyktyni Radzym i prezbyter Benedykt czytaniem wyznania wiary kierują niebardzo chętnym zastępem wiernych wojewodów i żupanów z ich żonami i dziećmi.
Na wodach Lednickego jeziora czekają łodzie rybackie: powiozą one kiedzyś św. Apostoła Polski na brzegi Bałtyku, gdzie męczeństwa dostąpi.
Ponad grodziskiem pogańskiem, słońca promieniach, szybują orły. 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki