Logo Przewdonik Katolicki

Zwycięstwo, które ocaliło Europę

Małgorzata Szewczyk
Fot.

Bitwa pod Wiedniemjest jedną z najbardziej oczekiwanych w Polsce produkcji w tym roku. Ale dominantą tego gigantycznego międzynarodowego przedsięwzięcia jest edukacyjno-patriotyczny wymiar filmu.

Bitwa pod Wiedniem jest jedną z najbardziej oczekiwanych w Polsce produkcji w tym roku. Ale dominantą tego gigantycznego międzynarodowego przedsięwzięcia jest edukacyjno-patriotyczny wymiar filmu.

 

 „Polskie zwycięstwo, które zmieniło losy świata”, „Przyjaźń poddana próbie podczas wielkiej bitwy”, „Miłość, która daje siłę aż po ostatnią kroplę krwi”, „Wiara tak silna, że nie zachwieje nią nawet wszechpotężny wróg” – to hasła promujące produkcję. I nie ma w tych stwierdzeniach cienia przesady. Wystarczy sięgnąć do kart historii Polski, by się o tym przekonać.

To słowa, które dla nas, Polaków, powinny być powodem do dumy narodowej. W tym kontekście trudno zrozumieć, że za historię zwycięskiej bitwy zabrali się obcokrajowcy, a nie nasi rodzimi artyści. Scenariusz filmu napisali bowiem Włosi Renzo Martinelli (który film wyreżyserował) i Valerio Massimo Manfredi. 

 

Międzynarodowa obsada

O rozmachu, z jakim go przygotowano, świadczą liczby: ponad 100 aktorów, 10 tys. statystów, 3 tys. koni, 6 tys. kostiumów i 50-milionowy budżet. Sceny batalistyczne kręcono w Rumunii, a wnętrza w turyńskich pałacach i w Mantui. W Polsce ekipa filmowa gościła w Krakowie, Łańcucie, Warszawie i Krasiczynie. Scenografię zbudowano na obszarze 1 hektara. Włoskiemu reżyserowi, który ma na koncie kilka produkcji o epickim rozmachu i włoski Złoty Glob za reżyserię filmu Vajont – La diga del disconare (2001) udało się zaangażować do filmu wielu sławnych aktorów. Rolę wezyra Kara Mustafy zagrał włoski aktor Enrico Lo Verso, amerykański aktor F. Murray Abraham (laureat Oscara za rolę Salieriego w Amadeuszu Milosza Formana) wcielił się w rolę zakonnika, o. Marco d’Aviano – postać bardzo znaczącą dla całej wiktorii wiedeńskiej.

W obsadzie Bitwy pod Wiedniem są też polscy artyści m.in.: Alicja Bachleda-Curuś – w roli księżnej Eleonory Lotaryńskiej, Daniel Olbrychski – gen. Marcin Kazimierz Kątski oraz Borys Szyc – hetman Mikołaj Adam Sieniawski. Niemałą sensacją jest obsadzenie w roli króla Jana III Sobieskiego polskiego reżysera Jerzego Skolimowskiego.

 

Misja kapucyna

Wiktoria wiedeńska uznawana jest przez historyków za jedną z decydujących bitew w dziejach świata. Ocaliła chrześcijańską Europę przed dominacją turecką. W II poł. XVII w. imperium osmańskie osiągnęło apogeum swojej potęgi. Pod ich panowaniem były Grecja, Bałkany, Europa Południowo-Wschodnia, połowa Morza Śródziemnego, Afryka Północna, Ziemia Święta, Bliski i Środkowy Wschód. Faktyczną władzę nad tym ogromnym obszarem miał zięć sułtana Mehmeda IV, Wielki Wezyr Kara Mustafa, wybitny polityk i fanatyk islamski. To właśnie on zaplanował, a następnie ogłosił dżihad, czyli wojnę świętą przeciw chrześcijańskiej Europie. Jej celem było zdobycie Rzymu. Wiosną 1683 r. papież Innocenty XI powierzył specjalną misję swemu legatowi, o. Marco d’Aviano, by ten udał się na dwór polskiego króla Jana III Sobieskiego i przekazał mu władzę nad połączonymi wojskami chrześcijańskiej Europy. Ten wybitny włoski kapucyn, który przeszedł do historii, jako jeden „z głównych bohaterów epopei wiedeńskiej”, stał się „megafonem” chrześcijaństwa. W każdym miejscu, gdzie był, rozpowszechniał wiadomości o islamskim niebezpieczeństwie i o potrzebie zatrzymania muzułmańskiej ekspansji. W jego pamiętnikach można odnaleźć ślady kazania, które wezwało do decydującej bitwy. O znaczeniu tej postaci może świadczyć fakt, że o. Marco na swoim płótnie utrwalił sam Jan Matejko, przedstawiając zwycięstwo Jana III Sobieskiego pod Wiedniem. Warto nadmienić, że w 2003 r. o. Marco został beatyfikowany przez Ojca Świętego Jana Pawła II.
 

Król, który ocalił Europę

Losy wrześniowej bitwy o Wiedeń były niemal przesądzone. Szala zwycięstwa była zdecydowanie po stronie tureckiej. Kara Mustafa dowodził 300 tys. wojowników Imperium Osmańskiego. Jan III Sobieski poprowadził pod Wiedeń 23 chorągwie husarskie, w których służyło 2,5 tys. ludzi. To właśnie skrzydlate rycerstwo polskie uratowało chrześcijańską Europę przed islamską dominacją. Brawurowy atak husarii spowodował odwrót wroga i ucieczkę wojsk tureckich i towarzyszących im Tatarów.

Plan bitwy pod Wiedniem stworzył i czuwał nad jej przebiegiem ponadpięćdziesięcioletni wówczas król Polski. Zagrzewał swoich żołnierzy do walki słowami: „Żołnierze, nie tylko Wiedeń musimy ocalić! Musimy ocalić chrześcijaństwo, ideę chrześcijaństwa! Żołnierze, walczymy za Matkę Boską Częstochowską! O, tak, właśnie za tę Czarną Madonnę”.

Był doświadczonym strategiem, znał wagę dobrego wywiadu i dbał o swoich ludzi.

Po rozgromieniu wojska osmańskiego wysłał do papieża list z wiadomością będącą parafrazą słów Cezara: Veni, vidi, Deus vicit (przybyłem, zobaczyłem, Bóg zwyciężył).

Krytycy filmowi, miłośnicy historii i analitycy islamu zastanawiają się, jak film zostanie odebrany. Już pojawiły się głosy nieprzychylne produkcji.

Bitwa pod Wiedniem została sprzedana do regularnej dystrybucji w ponad 50 różnych krajach. W chwili zbliżającej się wielkimi krokami konfrontacji resztek cywilizacji łacińskiej z islamską to wielka kinowa nadzieja. To również wielka szansa na wykreowanie w świecie pozytywnego wizerunki Polski. Czy nią będzie? Niedługo o tym się przekonamy.

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki