Poznańska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę już dawno doszła do celu. Teraz przyszedł czas na pątników, którzy trasę Poznań–Częstochowa pokonali biegiem.
X Pielgrzymka Biegowa na Jasną Górę wyruszyła rankiem 24 lipca sprzed kościoła pw. św. Mateusza Ewangelisty na poznańskich Ratajach. – Biegnijcie z radością i bezpiecznie! – życzył wyruszającym na Jasną Górę pielgrzymom ze Stowarzyszenia Biegaczy MSiCS (łac. Mens Sana in Corpora Sano – w zdrowym ciele zdrowy duch) ich kapelan, a zarazem proboszcz tutejszej parafii, ks. kanonik Piotr Bydałek, udzielając im błogosławieństwa.
Trzydniowa sztafeta
W tegorocznej pielgrzymce biegowej wzięło udział 12 biegaczy oraz dwóch pilotów na rowerach. – Tradycyjnie już biegliśmy sztafetowo, po dwóch, zmieniając się mniej więcej co 5 km. Mamy też swoją stałą trasę na Jasną Górę podzieloną na etapy – wyjaśnia w rozmowie z „Przewodnikiem” Janusz Andrzejewski, prezes stowarzyszenia. Pierwszy odcinek, do poznańskiej Starołęki, pątnicy-biegacze pokonali jednak wspólnie. Razem też wbiegali do Częstochowy oraz do miejscowości, w których mieli zaplanowany nocleg.
Pierwszy dzień pielgrzymki zakończył się w Pępowie, na południowych krańcach naszej archidiecezji. Wcześniej, na Świętej Górze k. Gostynia, pątnicy zatrzymali się na Mszę św. w sanktuarium Matki Bożej Świętogórskiej Róży Duchownej oraz posiłek. Następnego dnia pokonali oni dystans przeszło stu kilometrów, by dotrzeć do Mieleszyna leżącego już za Wieruszowem. Na Jasną Górę dotarli natomiast 26 lipca wieczorem. – Tam uczestniczyliśmy we Mszy św. w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej i w wieczornych nabożeństwach, a następnego dnia wróciliśmy już autobusem do Poznania – mówi prezes MSiCS.
Może warto spróbować?!
Jak zapewniają biegacze z poznańskiego stowarzyszenia, taką trasę w sztafecie jest w stanie pokonać każdy, komu pozwala na to zdrowie i kto wcześniej przygotuje się do tego kondycyjnie. – To wspaniałe doświadczenie. Każdego roku zresztą inne, bo biegają razem różne osoby, nawet rodzice z dziećmi, które pokonują jednak na trasie nieco krótsze dystanse – przekonuje January Stawiarz, który biega już od 30 lat. Do biegania zachęca również najstarszy uczestnik pielgrzymki przedstawiający się po prostu jako Mietek z Pobiedzisk. Mimo swoich 74 lat całą drogę do Częstochowy pokonuje na rowerze jako pilot grupy. – Po prostu kocham ruch! To świetnie wpływa na kondycję i samopoczucie – stwierdza. Jest on też inicjatorem biegu rekreacyjno-pielgrzymkowego z Uzarzewa na odpust do Matki Bożej Łaskawej w Pobiedziskach, odbywający się na przełomie czerwca i lipca. Z tych krótszych tras biegowych poleca również wrześniową pielgrzymkę z Owińsk do sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Dąbrówce Kościelnej. Może warto spróbować?!
Szczegółowe informacje o inicjatywach podejmowanych przez Stowarzyszenie Biegaczy MSiCS, można znaleźć na jego profilu na Facebooku.