Logo Przewdonik Katolicki

Brak medalu byłby porażką!

Michał Bondyra
Fot.

Z Michałem Jelińskim, jednym z czterech członków wioślarskiej czwórki podwójnej o szansach obrony tytułu mistrza olimpijskiego na igrzyskach w Londynie, rozmawia Michał Bondyra

 

 
Cztery mistrzostwa świata, mistrzostwo olimpijskie w Pekinie. Walka w Londynie o złoto to chyba Wasz obowiązek…
– Wiemy, na co nas stać. Kiedy jesteśmy w optymalnej formie, potrafimy zwyciężać, więc brak medalu w Londynie będzie dla nas porażką. Co do wyniku jestem dużym optymistą. Mój optymizm nie jest jednak wrodzony, ale poparty wieloletnimi startami, ciężką pracą i tym, że naszej osady nie trzeba dodatkowo mobilizować. Tym bardziej że wioślarski świat idzie do przodu.
 
I to bardzo szybko. Wasze 9. miejsce w Belgradzie i 6. w Lucernie bardzo zaniepokoiły kibiców.
– Dla nas te rezultaty to też zaskoczenie in minus. Tym bardziej że na treningach i przed startami wyglądało to nieźle i liczyliśmy nawet na medale. Te wyniki pokazały nam jednak, ile mamy do poprawienia, by wrócić do naszego topowego stylu, który dał nam wcześniejsze tytuły. Kiedyś słabszy start oznaczał dla nas brąz lub 4. miejsce. Dziś rywale są coraz szybsi. W tym roku padły trzy wyniki lepsze od naszego rekordu świata. A Rosjanie nasz najlepszy rezultat pobili aż o 4 sekundy.

 

Pełne teksty artykułów "Przewodnika Katolickiego" w Internecie ukazują się po 10 dniach od daty wydania drukiem

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki