„Nauczmy się tańczyć, bo cóż aniołowie poczną z nami w niebie” – zachęcał św. Augustyn. Taniec, zabawa, muzyka, śpiew, przywodzą na myśl czas karnawału. Pląsy, bale, maskarady zaczynają się zwykle po święcie Trzech Króli, a kończą – najpóźniej – we wtorek przed Środą Popielcową.
Warto pamiętać, że etymologicznie, nazwa „karnawał” zaczerpnięta jest z włoskiego carne vale, a oznacza pożegnanie mięsa przed Wielkim Postem (carne – mięso, valere –obowiązywać, być ważnym, królować). Karnawał, zwany po staropolsku zapustami, wiąże się kultem płodności i kultami agrarnymi. Nasi przodkowie wierzyli, że im wyższe podskoki w zabawie, tym wyższe plony i lepszy urodzaj.
Według Jana Kochanowskiego:
Skokiem taniec nasnadniejszy,A tym jeszcze pochodniejszy,
Kiedy w bęben przybijają,
Samy nogi prawie drgają.
Niezwykle widowiskowe karnawały odbywają się co roku w Rio de Janeiro. Tańcem, który przywołuje skojarzenia karnawałowego szaleństwa i pozwala poczuć „ducha Rio” jest samba, z efektowną choreografią i żywiołowym rytmem. Jednak z tanecznego rogu obfitości warto wybrać styl, w którym czujemy się najlepiej. Jedni wybiorą walca, inni argentyńskie tango (w 1913 r. londyński „The Times” uznał je za wysoce nieprzyzwoite) czy foxtrota. Jeszcze inni – pełne temperamentu flamenco, gorącą salsę czy taniec współczesny. Czas karnawału wykorzystajmy, jeśli to możliwe, na doskonalenie nauki tańca, który najbardziej lubimy. Osoby, które cenią aktywność fizyczną, może zainteresować zumba: świetna fuzja tańca i aerobiku. Ćwiczenia wydolnościowe wplecione są w układy choreograficzne tak, że godzina zajęć mija na dobrej zabawie, przy dźwiękach skocznej muzyki.
Ruch to zdrowie, głosi stara mądrość; warto ruszyć w tany dla polepszenia kondycji fizycznej! Taniec jest również idealnym środkiem wyrażania emocji. Pozwala oddać wewnętrzny świat przeżyć, uczuć i wzruszeń. „Podczas każdego tańca, któremu oddajemy się z radością, umysł traci zdolność kontroli, a ciałem zaczyna kierować serce” – pisał Paulo Coelho. Marta Graham, amerykańska tancerka, choreografka i pedagog, określała taniec jako „ukryty język duszy”. Spróbujmy zatem odkryć na nowo niewątpliwe walory tańca.
Nie trzeba wyjeżdżać do Brazylii, by odtworzyć atmosferę zabawy karnawałowej. Krótką, a już ciekawą historię ma łódzki festiwal Zwyczajów i Tradycji Karnawałowych „Carnavalia”. Po raz pierwszy odbył się w 2008 r. Co roku, w ostatnim tygodniu przed ostatkami, organizatorzy przybliżają uczestnikom międzynarodowe tradycje karnawałowe. W programie są pokazy i warsztaty tańców latynoamerykańskich, bal przebierańców, wystawy – np. masek weneckich oraz warsztaty ich dekupażowania, a także warsztaty makijażu karnawałowego i degustacja pączków. W Muzeum Kinematografii trwa maraton filmowy „Tłusta Noc”.
Bawiąc się ochoczo w karnawale pamiętajmy, że „taniec jest jak szczelina w litej skale: pozwala uwolnić ducha z ograniczonego ciała.” Jest też częścią niematerialnego dziedzictwa naszej kultury. Zatem – wzorem przodków – stańmy nad ranem do białego mazura! Choć wiele tu zależy od liczby osób umiejących go tańczyć i od rozmiarów sali, bez mazura bal karnawałowy się nie liczy!