Logo Przewdonik Katolicki

"List" od Pana Boga

Marcin Jarzembowski
Fot.

Osadzeni Oddziału Zewnętrznego Aresztu Śledczego w Bydgoszczy regularnie rozważają Pismo Święte. Jedną z inicjatyw, która wpisała się w codzienną formację, był Maraton Biblijny. Skazani odczytali całą Ewangelię według św. Łukasza.

Osadzeni Oddziału Zewnętrznego Aresztu Śledczego w Bydgoszczy regularnie rozważają Pismo Święte. Jedną z inicjatyw, która wpisała się w codzienną formację, był „Maraton Biblijny”. Skazani odczytali całą Ewangelię według św. Łukasza.


Wszystko dzięki Stowarzyszeniu Bractwo Więzienne. Prezes jednostki terenowej stowarzyszenia w Bydgoszczy Anna Stranz podkreśliła, że impulsem była adhortacja apostolska Benedykta XVI o słowie Bożym Verbum Domini. – Zawsze czytamy Pismo Święte fragmentami, a teraz chcieliśmy usłyszeć całą Ewangelię św. Łukasza. To ważne, by Jezus narodził się w naszych sercach i sercach skazanych. Osadzeni mają kontakt z Pismem Świętym. Ufamy, że to ziarno wyda obfity plon – powiedziała.

Włodzimierz Skrzypczak jest osadzonym i pochodzi z Wielkopolski. Podkreśla, że Pismo Święte daje mu siłę duchową i moralną. – Dzięki temu nie odczuwam, że jestem za kratami, w więzieniu. Zakład traktuję jak chwilowe rozstanie z najbliższą rodziną – powiedział. – Słowo Boże jest mocą. To jest taki „list” od Pana Boga wysłany do nas. Widać, jak to działa tu, wśród skazanych. Często pojawiają się łzy, które wypływają z serca – dodał Tadeusz Kuczun, zastępca prezesa zarządu jednostki terenowej stowarzyszenia.

Według Janiny Woźniak, która jest kuratorem dla dorosłych Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, takie inicjatywy przyczyniają się do tego, że skazani zaczynają inaczej myśleć o sobie. – Odkrywają w sobie takie pokłady, których wcześniej nie zauważali. Zaczynają podejmować regularne praktyki religijne, od których często byli daleko. Rozmawiają o takich sprawach jak przestępstwo, kara, sumienie, powrót do środowiska. Dopóki nie zrobią swojego rachunku sumienia, nie nazwą po imieniu zła, jakie uczynili, trudno mówić o naprawie życia – powiedziała.

Kierownik Oddziału Zewnętrznego Zakładu Karnego w Bydgoszczy Janusz Tołkaczewski podkreślił, że dzięki działaniu wolontariuszy Stowarzyszenia Bractwo Więzienne skazani bardzo szybko zmieniają swój sposób myślenia, zapatrywania na życie i przyszłość na wolności. – Sądzę, że gdyby nie oni, nasza praca byłaby o wiele mniej skuteczna – stwierdził.

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki