Logo Przewdonik Katolicki

Dziękczynienie za najstarszą wspólnotę

Marcin Jarzembowski
Fot.

Mszą św. pod przewodnictwem biskupa Jana Tyrawy rozpoczęto kilkumiesięczne obchody jubileuszu 870-lecia parafii Trójcy Świętej w Łobżenicy. Wspólnotę erygowano w 1141 r. Jest ona najstarszą na terenie diecezji bydgoskiej.

  
Biskup podkreślił w rozmowie, że podobne uroczystości wpisują się w tradycję, która organizuje i porządkuje życie każdej społeczności. – Tradycja to nic innego jak nieustanne powracanie do początku. Po to, żeby pogłębiać swoją tożsamość, indywidualność i uświadamiać sobie, że w tej różnorodności stanowimy pewną jedność. Parafia w Łobżenicy jest przykładem tego, w jaki sposób wierność pewnym prawdom, które zbudowały tę wspólnotę, ją podtrzymuje – powiedział.
 
Chrześcijańskie korzenie
Jubileusz stał się okazją do podsumowania działalności religijnej w Łobżenicy oraz pogłębienia bogatej wiedzy historycznej. – Pamiętajmy, że Łobżenica jest miastem położonym obok najstarszego miejsca objawienia maryjnego w Polsce, czyli Górki Klasztornej. Tutaj następował więc rozwój chrześcijaństwa, który wymaga nieustannego badania. W XVII w., po nabyciu miasta przez Grudzińskich, stało się ono ośrodkiem protestanckim, by później na nowo powrócić do korzeni katolickich – powiedział diecezjalny konserwator zabytków Grzegorz Chojnacki.
Świętowanie będzie trwało dziewięć miesięcy. W każdą drugą środę miesiąca zaplanowano katechezę. – Będziemy przybliżać historię, ale również uświadamiać sobie, że wszyscy należymy do Kościoła jako żywej wspólnoty. Nie chodzi o to, abyśmy się chwalili najstarszą parafią. Mamy sobie uzmysłowić naszą odpowiedzialność za Kościół – powiedział proboszcz i dziekan łobżenicki ks. Karol Glesmer. W maju planowana jest sesja naukowa o historii Krajny i działalności organizacji kościelnej na tych terenach. Odbędą się również koncerty, a całość – 3 czerwca – zamknie odpust Trójcy Świętej pod przewodnictwem prymasa Polski.
 
Pamiątka jubileuszu
Symbolem wielkich obchodów stał się krzyż, który został wykopany w jednym z grobów na Wzgórzu Świętej Anny w Łobżenicy. – Ma on siedem centymetrów wysokości i są na nim wypisane słowa modlitwy. Datuje się go na poł. XVII w., a więc na okres, kiedy Łobżenica staje się miastem protestanckim – dodaje Chojnacki.
Karawaka miała m.in. strzec przed burzą i morowym powietrzem. Mówiono o niej „krzyż dobrej śmierci”. – Powielimy go w stu egzemplarzach z brązu. W ten sposób stanie się pamiątką dla gości odwiedzających Łobżenicę. Także parafianie otrzymają taki krzyż, ale już z innego materiału, podczas wizyty duszpasterskiej – dodał ks. Karol Glesmer.
 
Liczebność powołań
Pierwszą świątynię w Łobżenicy wybudowali w roku 1141 trzej bracia, zwani łobżenickimi. Kościół był niewielki i drewniany, a rok powstania utrwalono na kamieniu w wewnętrznej ścianie budynku. Kolejne informacje o istnieniu wspólnoty w tym mieście znaleziono w dokumencie z 1475 r. Świątynia nosiła na samym początku wezwanie Błogosławionej Maryi Dziewicy. Przełom XV i XVI w. to okres wzniesienia na miejscu drewnianej świątyni murowanego kościoła w stylu późnogotyckim. Obecna świątynia w stylu barokowym została rozbudowana w latach 1931–1932.
Warto podkreślić, że po II wojnie światowej ze wspólnoty w Łobżenicy wyszło ponad 30 kapłanów i ok. 30 sióstr zakonnych. – O żywotności Kościoła lokalnego czy parafii w pewnym sensie decyduje liczba powołań. To oczywiście kwestia Jezusa, który obdarza powołaniem. Jednak klimat modlitwy i życia religijnego danej wspólnoty nie jest bez znaczenia. Myślę, że w przypadku Łobżenicy liczba powołań jest również owocem męczeństwa zakonników na początku II wojny światowej i wpływu sanktuarium maryjnego w Górce Klasztornej – powiedział pochodzący ze wspólnoty ks. dr Lech Bilicki, kanclerz bydgoskiej kurii.
 
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki