Może nie mamy autostrad takich jak Francuzi czy Niemcy, jednak nasza giełda mimo że jest znacznie mniejsza niż paryska czy frankfurcka, to jednak ostatnie lata zniosła znacznie lepiej. Głównie dzięki dużym ofertom publicznym, a także dzięki dobrej kondycji firm, które coraz częściej zamiast zaciągać kolejny kredyt, decydują się na emisję akcji. W efekcie na giełdzie możemy spotkać duże spółki, takie jak największe banki, firmy ubezpieczeniowe i energetyczne, ale też firmy zupełnie nieznane, często istniejące na rynku dwa lub trzy lata.
Dlaczego więc warto wybrać fundusze inwestycyjne?
Każdy fundusz zatrudnia specjalistów od poszczególnych segmentów rynku, którzy analizują sytuację w branżach i w konkretnych spółkach. Dokonują więc analizy wszystkich informacji, jakie są dostępne na temat tych spółek, i odnoszą je do sytuacji finansowej i perspektyw danej branży. Po głębszym przeanalizowaniu dokonują decyzji o zakupie.
Czy więc oznacza to, że zakupione przez tych specjalistów akcje będą tylko zyskiwać?
Niestety, nie ma na to reguły. Ceną akcji na rynku rządzą prawa rynku. Jeśli więc mamy dużą liczbę sprzedających po aktualnym kursie, a z drugiej strony kupujących, którzy chcą kupić taniej, niż wynosi dotychczasowy kurs, wówczas cena akcji będzie spadać. Celem giełdy jest dokonać jak największej liczby transakcji po cenie satysfakcjonującej obie strony, czyli kupujących i sprzedających. Często więc kurs spada, mimo że analitycy spodziewali się wzrostów. Dotyczy to zwykle małych spółek, kiedy obrót akcjami takich firm ma charakter jednostkowy i w efekcie cena wyjściowa bywa zaskakująca.
Innym przypadkiem może być element strategii dużego inwestora, który zbudował sobie portfel, założył on, że chce uzyskać na danej spółce zysk 20 proc. w ciągu pół roku. Może więc zaraz po zakupie złożyć ofertę sprzedaży, ale o 20 proc. wyższą od ceny zakupu. Wówczas okazuje się, że spółka, co do której wszyscy spodziewali się dalszych wzrostów, wyhamowuje kurs po osiągnięciu określonego poziomu.
Jak więc lokować środki w giełdzie, skoro tak trudno przewidzieć kształtowanie się kursów akcji?
Trzeba zdefiniować własną strategię inwestycyjną
Po pierwsze, na ile lat mogę zamrozić posiadane oszczędności?
Czy mogę podzielić oszczędności na pewne grupy i część środków zablokować na dłuższy okres? Standardowo przyjmuje się, że portfel zbudowany wyłącznie z akcji powinien być lokowany na okres 5–7 lat. Skąd ten termin? Obserwacja giełdy w różnych okresach nawet w okresie ostatniego kryzysu pozwala na postawienie tezy, że zyski z funduszu akcyjnego będą znacząco wyższe od uzyskiwanego na lokacie, jeśli zdecydujemy się na utrzymanie tej inwestycji przez co najmniej pięć lat. Przykład: zysk na jednym z funduszy akcyjnych przez okres pięć lat wyniósł 50 proc. To dużo, ale w tym czasie były osoby, które zyskiwały 100 proc. w ciągu 12 miesięcy. Jeśli jednak lokujemy środki w fundusz akcyjny na okres 1 roku i zakładamy, że zarobimy więcej niż na lokacie, prowadzimy grę, którą można nazwać spekulacją.
Musimy więc odpowiedzieć na pytanie, jaki jest nasz cel?
Szybki zysk czy lokata długoterminowa. Wówczas nawet spadek wyceny jednostek uczestnictwa funduszu akcyjnego o 20 proc. jesteśmy w stanie przyjąć ze spokojem.
Doświadczenia zdobyte w trakcie inwestowania w fundusze inwestycyjne można wykorzystać przy samodzielnym dokonywaniu zakupów na giełdzie. Dla mniej wtajemniczonych – szczególnie gdy nie mamy czasu na codzienne analizowanie wiadomości z parkietu – proponuję zakup największych i najbardziej znanych spółek. Niestety, nie mam uprawnień do podawania rekomendacji, jednak praktyka pokazuje, że jeśli kupimy małe pakiety dużych spółek, ryzyko straty znacznie maleje, a w okresie kilku lat mamy zapewniony minimalny zysk na całości inwestycji, ponieważ ewentualna strata na jednej czy dwóch spółkach w tym okresie zostanie zrównoważona przez większy zysk na innych spółkach. Przykładem inwestycji o stałym stabilnym zysku są banki, które prawo bankowe zobowiązuje do utrzymywania określonego poziomu wskaźnika wypłacalności, więc rzadko zdarza się, żeby duży bank wykazywał stratę, stąd stabilny wzrost wartości banku, a co za tym idzie, wzrost kursu. Przy dużych spółkach pojedyncze transakcje jednego inwestora mają dużo mniejszy wpływ na kształtowanie się cen akcji, stąd też łatwiej przewidzieć zachowanie się kursu akcji.
Na koniec należy odpowiedzieć sobie na pytanie:
Kiedy najlepiej dokonać zakupu akcji lub jednostek uczestnictwa funduszu?
Odpowiedź jest trywialnie prosta. Wtedy gdy jest tanio. W okresie kiedy media donoszą o spektakularnych wzrostach akcji, kiedy niemal wszystkie akcje spółek zyskują na wartości, gdy fundusze inwestycyjne informują o spektakularnych zyskach z prowadzonych portfeli inwestycyjnych, wówczas najlepiej omijać giełdę szerokim łukiem. Wiem, że historia pokazuje, iż spektakularne wzrosty mogą trwać latami, jednak nawet w okresie największych wzrostów występują korekty techniczne. Praktyka pokazuje, że stara kupiecka zasada: „Kupuj tanio, sprzedaj drogo” ma zastosowanie także i na giełdzie. Zwykle hossa na giełdzie ma działanie psychologiczne. Wzrosty przyciągają giełdę drobnych inwestorów, którzy liczą na szybki zysk, dlatego kupują to, co jest na rynku dostępne, w efekcie cena rośnie, jednak po osiągnięciu pewnego pułapu następują spadki, ponieważ duże fundusze zrealizowały swoje zyski i przenoszą się na inne giełdy, gdzie istnieje możliwość większych zarobków. Ponadto, jak wyżej wspomniałem, fundusze dokonując wyceny spółki, analizują wyniki oraz perspektywy. Jeśli wycena giełdowa (czytaj: aktualny kurs akcji) znacznie przekracza wycenę dokonaną przez analityka, wówczas taka inwestycja dla funduszu jest zbyt ryzykowna i podejmuje się decyzję o wycofaniu środków z giełdy. W efekcie mamy na giełdzie coraz więcej inwestorów nastawionych na szybkich zysk, wtedy często nawet małe spadki mogą spowodować efekt lawiny zwany jako krach na giełdzie.
Ale jeśli ktoś kupił tanio, nie musi martwić się o zysk.
Fundusze inwestycyjne niskiego ryzyka
Są to fundusze, które dają zysk na poziomie zbliżonym do dochodów uzyskiwanych przez lokaty bankowe. Jednocześnie mamy do czynienia z małym ryzykiem, rzadko zdarza się, żeby wartość jednostek uczestnictwa spadała. Konstrukcja takiego funduszu jest oparta w całości lub prawie w całości na obligacjach i bonach skarbowych, a więc papierach wartościowych opartych na podobnych zasadach jak lokaty bankowe. Fundusze te więc mogą być traktowane jako zamiennik lokaty 12-miesięcznej.
Ostatnie kilkanaście miesięcy to okres powracających fal spadków na giełdach. Spadki wartości spółek, które zgodnie z logiką powinny rosnąć, nie należą do rzadkości. Obawa o upadłość Grecji i problemy innych krajów powoduje, że inwestorzy ograniczają zaangażowanie środków w akcje, szczególnie w krajach takich jak Polska. Kupowanie akcji w takim okresie może przynieść duże zyski, ale wiąże się z dużym ryzykiem, że zakupione akcji będą tracić wartość w najbliższych miesiącach.
*
Reasumując, pamiętajmy, że jeśli decydujemy się na fundusze inwestycyjne oparte na akcjach musimy założyć kilkuletni okres inwestycji, w przeciwnym razie w przypadku poniesienia strat możemy mieć pretensje tylko do siebie samych.
Janusz Stelmach