Oszczędzać czy pobudzać. Dylematy Niemiec i Francji

Na postawione w tytule pytanie przywódcy największych krajów Unii Europejskiej muszą odpowiedzieć wspólnie. Niestety, jak to często bywa, przekonania polityków są zwykle elastyczne i uzależnione od sytuacji we własnym kraju.
Czyta się kilka minut

 Ostatecznie to wyborcy określą, kto dalej będzie decydował o losach budżetu państwa, a kto będzie mógł jedynie komentować decyzje przeciwnika politycznego. François Hollande nie zapomina, że o porażce Sarkozy’ego zdecydowało koncentrowanie się  prezydenta na sprawach europejskich pomimo  narastających problemów krajowych. Socjalista Hollande przekonał wyborców, że drastyczne oszczędności nie są tak bardzo konieczne, a jednocześnie większym ryzykiem od dziury budżetowej jest recesja. Ostatecznie nowy prezydent nie będzie spłacał długu państwa ze swoich pieniędzy, a w ciągu pięciu lat, bo tyle trwa kadencja prezydenta we Francji, wiele rzeczy może się wydarzyć. Po wygranych wyborach Hollande, mając świadomość, że budżet świeci pustkami, skutecznie odwraca uwagę narodu od problemów finansowych, skupiając się na kwestiach związków partnerskich i eutanazji.

Sytuacja Merkel jest zgoła odmienna. W czasach, gdy mogła liczyć na wsparcie Sarkozy’ego, jej głos był decydujący w sprawach europejskich, ale od czasu wyboru Hollande’a zmieniło się coś więcej. Niemcy (podobnie jak obywatele innych krajów północnej Europy), nie chcą już dokładać się do budżetu Grecji. Dzisiaj wiemy, że gospodarka Grecji będzie się kurczyć, więc kasy w budżecie wystarcza tylko na bieżące potrzeby, brakuje jej natomiast na obsługę długu. Niemiecki wyborca widzi więc, że bankructwo Grecji jest prawdopodobne i to pomimo wpompowania w budżet Grecji olbrzymich pieniędzy. Nikt już w Berlinie nie wspomina, że ratując Grecję, Niemcy pomagali przede wszystkim swoim bankom, którym groziły spore problemy. Przeciągając ewentualne bankructwo, banki miały czas, żeby zgromadzić konieczne kapitały na pokrycie ewentualnych strat.  

Pełne teksty artykułów "Przewodnika Katolickiego" w Internecie ukazują się po 10 dniach od daty wydania drukiem.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 46/2012