Nad Jerozolimą zapadał wiosenny zmierzch. Na piętrze jednego z domów, w izbie wysłanej dywanami, pewien Człowiek w otoczeniu przyjaciół spożywał uroczystą wieczerzę. Uczta rozpoczęła się od Jego pełnych pasji słów, układających się w szereg wezwań i powtarzających się tematów, jednak nigdy nie takich samych, podobnie jak fale kipieli wodnej roztrzaskujące się o wybrzeże morza, oblane światłem księżyca, gotowe odzyskać dawny kształt nigdy nie są identyczne w swym postrzępieniu.
Tak, egzegeci posługiwali się obrazem powracających fal dla opisania niezapomnianych słów-testamentu powierzonych przez Jezusa w Jego ostatni ziemski wieczór pamięci Jana – który przytoczył je w swojej Ewangelii – i pozostałych uczniów. Mając zwyczaj zbierania w naszej antologii “najwznioślejszych” zdań Biblii, wyszukaliśmy fragment, który odzwierciedla pełnię Jego nauczania, jego najgłębsze brzmienie.
Wezwanie to – wyrażone w dwudziestu greckich słowach oryginalnego tekstu – osnute jest wokół terminu agápe, “miłość”, który będzie złotą nicią spajającą zakola długiej wieczornej mowy Chrystusa. Cytowanemu przez nas zdaniu przyświecają dwa ideały. Pierwszym jest przykład, na którym wzorowana jest miłość, jakiej oczekuje się od ucznia Jezusa. Już Stary Testament wymagał bowiem – i było to napomnienie wystarczająco mocne, by Chrystus podjął je w swym publicznym nauczaniu – by kochać “bliźniego jak siebie samego” (Kpł 19, 18). Jest to radykalne zobowiązanie wyrosłe ze spontanicznego instynktu, który chroni nasz wewnętrzny i zewnętrzny byt.
Jednak w słowach Jezusa pojawia się nowość: nie “jak siebie samego”, ale “jak Ja was umiłowałem”, czyli w pełni oddania się Syna Bożego, co jest zaproszeniem do miłości tak doskonałej jak miłość samego Boga (“Bądźcie [...] doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”, mówił Jezus już w Mt 5, 48). Oto drugi ideał, który splata się z pierwszym: autentyczna miłość chrześcijańska musi być absolutna, gotowa przekroczyć próg ostatecznego oddania się. Myśl biegnie na przykład do matki, która w obliczu zagrożenia życia dziecka nie waha się narazić na niebezpieczeństwo swojego, zapominając o miłości siebie, która przecież jest wielka. Jednak miłość Chrystusowa jest większa. W wieczór Wielkiego Czwartku unosiła się pod sklepieniem Wieczernika, a kilkanaście godzin później objawiła się na górze straceń, zwanej po aramejsku Golgotą, po łacinie Kalwarią, czyli Czaszką.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













