Dlatego podejmując się tego życiowego zadania czy nawet powołania, warto poszukać wsparcia. Na szczęście polska młodzież ma swojego szczególnego patrona, jakim jest św. Stanisław Kostka, którego wspomnienie obchodzimy 18 września.
Aktualny święty
Stanisław żył co prawda bardzo dawno temu, bo w drugiej połowie XVI w., ale świętość ma to do siebie, że nigdy nie przestaje być aktualna. Tak więc i młodzież naszych czasów może nauczyć się wiele od swojego rówieśnika Stanisława, który – mimo że zmarł bardzo młodo, bo w wieku 18 lat – „wcześnie osiągnąwszy doskonałość, przeżył czasów wiele”, jak mówi Księga Mądrości. W epoce internetu nietrudno jest zapoznać się z życiorysem tego świętego. Dlatego ograniczę się jedynie do jego pobieżnego nakreślenia, zwracając raczej uwagę na te cechy charakteru świętego, które i dziś mogą stać wzorem i wyzwaniem dla młodych.
Pomimo przeszkód
Start życiowy Stanisław miał naprawdę dobry, urodził się bowiem w 1550 r. w Rostkowie k. Przasnysza na Mazowszu, jako drugi syn kasztelana zakroczyńskiego. Początkowo nauki pobierał w domu, gdzie przede wszystkim rodzice formowali jego charakter, ucząc go pobożności i stawiając wysokie wymagania. Pragnęli bowiem, aby ich dzieci były przygotowane do podjęcia w dorosłym życiu odpowiedzialnych zadań, stosownych dla ich stanu. Dzięki temu Stanisław wyrósł na człowieka wytrwałego w dążeniu do postawionych sobie celów, a nie, jak to często bywa – szczególnie dzisiaj – załamującego się, gdy napotka przeszkody. A tych miał niemało. Kiedy bowiem w wieku 14 lat rozpoczął ze swoim bratem naukę w szkole jezuitów w Wiedniu, początkowo nie było mu lekko. Cóż, niełatwo jest z polskiej wsi „wskoczyć” do cesarskiej stolicy. Ale już po trzech latach należał do grona najlepszych uczniów.
Wytrwały czy uparty?
Z kolei pod koniec 1565 r. Stanisław ciężko zachorował i był bliski śmierci. Cudownie jednak uzdrowiony za wstawiennictwem Matki Bożej usłyszał od Niej samej polecenie, aby wstąpić do Towarzystwa Jezusowego. Zamiar szczytny, lecz i tu pojawiły się trudności. Jezuici nie przyjmowali kandydatów bez zezwolenia rodziców. Na to Stanisław nie mógł liczyć, więc po prostu uciekł ze szkoły, udając się do przełożonego niemieckiej prowincji zgromadzenia, by uzyskać jego zgodę. Znalazł go w Dylindze (oddalonej ponad 600 km od Wiednia!), gdzie został przyjęty na próbę. Czekała go jednak jeszcze droga do Rzymu, do generała zakonu, a tam w końcu upragniony nowicjat. Młody Stanisław wytrzymał nawet prośby i groźby wypowiadane w listach przez ojca, który miał wobec syna inne plany. Można by zapytać, czy była to wytrwałość, czy też może często spotykany młodzieńczy upór? Odpowiedź jest prosta, kiedy zrozumiemy, że ta pierwsza służy prawdzie i miłości, a ten drugi jedynie zaspokojeniu naszego egoizmu.
Żył z pasją
Stanisław swoim życiem, duchową dojrzałością i pobożnością wpływał na całe otoczenie. Kiedy zmarł w 1568 r., przyjąwszy wcześniej śluby zakonne, wiedziano, że odszedł święty. I mimo że jego powołaniem było życie konsekrowane, jest dla każdego młodego człowieka, także i dzisiaj, przykładem na to, jak można żyć z pasją, ale ukierunkowaną na dobry cel. Nie dał się też zwieść mirażowi kariery, bogatego i wygodnego życia, ani przyszłości zabezpieczonej majątkiem rodziców, mając odwagę przeciwstawić się panującej modzie na życie. Odkrył natomiast głębię, jaką każdy z nas ma, pokazując swoim krótkim życiem, że warto podejmować trud własnego rozwoju, by stawać się dojrzałym człowiekiem. Poza tym myślę, że postać tego świętego wciąż jeszcze czeka na odkrycie jej przez wychowawców.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













