Wśród sporów absurdalnych

Nie wiem, czy Zemsta Aleksandra Fredry nadal należy do kanonu lektur szkolnych. Jeśli nie to wielka szkoda. Znam osoby, dla których jest to sztuka z lamusa, tzw. ramota. Myślę jednak, że dla większości Polaków dzieło stanowi ważne świadectwo epoki o wysokiej randze artystycznej.
Czyta się kilka minut

Nie wiem, czy Zemsta Aleksandra Fredry nadal należy do kanonu lektur szkolnych. Jeśli nie – to wielka szkoda. Znam osoby, dla których jest to sztuka z lamusa, tzw. ramota. Myślę jednak, że dla większości Polaków dzieło stanowi ważne świadectwo epoki o wysokiej randze artystycznej.

 

Piękny, barwny i lekki język Zemsty sprawia, że czytelnik (widz) szybko wciąga się w tok akcji, bawi się doskonale i z ciekawością śledzi kolejne akty. Po przeczytaniu (obejrzeniu) Zemsty wiele osób bardziej optymistycznie patrzy na świat. Jest to paradoks, bowiem utwór zachował wartość głównie dlatego, że dotyczy naszych przywar narodowych. Problemy przedstawione w Zemście nadal istnieją, sytuacje dziejące się na zamku w Odrzykoniu można odnieść do wydarzeń zachodzących w obecnej polskiej rzeczywistości.

Ja – z nim w zgodzie? – Mocium panie,

Wprzódy słońce w miejscu stanie,

Wprzódy w morzu wyschnie woda,

Nim tu u nas będzie zgoda.

Aleksandra Fredrę stać było na niezależność myślenia, mówienie własnym głosem, co w Polsce zwykle było aktem odwagi. Ostro krytykowany, miewał długoletnie przerwy w tworzeniu, pisał też „do szuflady”. Świadom złożoności świata, opisywał rzeczywistość i ludzi w sposób wyważony, historię i zachowania tworzących ją osób poddawał wielostronnej ocenie. Nie przeszkadzało mu to w kreśleniu obrazów, sytuacji w oczywisty sposób świadczących, że dostrzegał polskie błędy, słabości, przywary, warcholstwo. Na podstawie cech charakterystycznych bohaterów Zemsty – szlachty galicyjskiej pierwszej połowy XIX w. – czytelnik widz może dostrzec, że intencją autora jest nakreślenie „Polaków portretu własnego”, przedstawienie ich w krzywym zwierciadle, z krytyką niedostatków. I nie jest to obraz ironiczny, lecz przejaw mądrego, szczerego zatroskania.

Zemsta może przekonać nas, że nie jesteśmy cudem świata ani też narodem skazanym na klęskę wynikającą z naszych słabości i zaniedbań. Polakom nie brak zarówno cech, z których możemy i powinniśmy być dumni, jak i wad, które powodowały narodowe i osobiste klęski. Cześnik Raptusiewicz, Rejent Milczek, Klara, Wacław, Dyndalski, Podstolina i Papkin, osadzeni nie w polskich realiach, mogą być postaciami obcymi. Oni są nasi, oni są właśnie „stąd”! Specyficzność owa podkreślana jest często, malarsko i zamaszyście i z gorzką miłością. W patriotyzmie Fredry nie ma złudzeń; autor świadom jest dziedzictwa wad i przywar narodu, do którego należy.

Mur naprawia,

Mur graniczny, trzech mularzy!

On rozkazał! On się waży!...

Mur graniczny!... Trzech na murze!

Trzech wybiję, a mur zburzę,

Zburzę, zniszczę aż do ziemi!

Tak wtedy, jak i obecnie, sami jesteśmy winni naszych słabości. Ale też potrafimy zdobyć się na wysiłek podniesienia z upadku. Potrafimy sobie nawzajem wybaczyć i zapomnieć urazy. Niby wszyscy to wiemy, lecz jakoś na co dzień zapominamy, że dzielenie dobra mnoży je, a zło przezwyciężone dobrem niesie pokój i zgodę, jednoczy ludzi z niebem. Czymś, co spaja pełen problemów świat przedstawiony w Zemście, jest nadzieja. Kończące utwór słowa brzmią optymistycznie i krzepiąco:

Zgoda! Zgoda! Tak jest, zgoda.

A Bóg wtedy rękę poda.

Także i dziś żyjemy z dnia na dzień, z roku na rok, wśród waśni, pieniactwa, intryg, złości, agresji, przekupstwa i głupoty. I nadal jest w nas nadzieja.

Ale kiedy wreszcie nastanie zgoda?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 35/2011