Logo Przewdonik Katolicki

W jeden cel godziły ich czyny

Barbara Sawic
Fot.

Dawne źródła podają, że modlącemu się w rzymskiej Bazylice św. Piotra o. Dominikowi Guzmanowi, założycielowi zakonu kaznodziejskiego dominikanów i przyszłemu świętemu (ur. między 1171 a 1173 r., zm. 1221, kan. 1234), ukazała się Matka Boża.

 

 

W widzeniu Najświętsza Maryja Panna przedstawiała Jezusowi Chrystusowi, obrażonemu mnogością grzechów i win ludzkości, dwóch mężczyzn podtrzymujących Kościół Boży. W jednym z nich Dominik rozpoznał siebie. Kim był drugi mąż wyznaczony do pełnienia tak doniosłego zadania? Jego rysy rozpoznał następnego dnia rano w twarzy spotkanego zakonnika ubranego w ubogi, zgrzebny habit. Był to Franciszek (ur. 1182, zm. 1226), charyzmatyczny założyciel trzech zakonów, dwa lata po śmierci włączony do grona świętych Kościoła katolickiego. Zakonnicy wymienili braterski uścisk i położyli fundamenty pod przyjaźń.

Franciszek kilkakrotnie spotkał się z Dominikiem: w 1215 r, podczas soboru laterańskiego IV, podczas obrad kapituły, którą zwołał w Porcjunkuli w maju 1217 lub 1219 r. (przeszła do historii jako kapituła namiotów bądź szałasów), a w latach 1219–1221 także w Rzymie, u kard. Hugolina, przyszłego papieża Grzegorza IX. Średniowieczny pisarz, franciszkanin Tomasz z Celano, pierwszy hagiograf Franciszka z Asyżu, napisał o nich: „każdy czcił i miłował drugiego” (2 Cel 148). Gdy kard. Hugolin chciał przekonać Dominika i Franciszka do słuszności przyjmowania przez najwybitniejszych zakonników z obydwu zgromadzeń godności kościelnych, prałatur czy biskupstw – zgodnie odmówili. Po spotkaniu Dominik zwrócił się do Biedaczyny z Asyżu: „Bracie Franciszku, chciałbym zjednoczenia twojego i mojego zakonu, i tego samego sposobu naszego życia w Kościele”. Poprosił również Franciszka o sznur od habitu. Ten niezbyt się kwapił, jednak ostatecznie spełnił prośbę. Dominik przepasał się sznurem i nosił go pod tuniką. Wreszcie „podali sobie ręce i w największej serdeczności powierzyli się sobie wzajemnie”. Nieco później Dominik powiedział do licznych świadków zdarzenia: „Naprawdę, mówię wam, tak wielkie jest uświęcenie i doskonałość świętego męża Franciszka, że inni zakonnicy winni go naśladować” (źródło: 2 Cel 150).

 

Jeden z nich ogniem seraficznym płonął,

drugi mądrością swoją był na ziemi

wiernym cherubów jasności odbiciem.

(…) któregokolwiek

obrałbym sobie, jednego z nich sławiąc,

toż i o drugim powiedzieć bym musiał,

w jeden cel bowiem godziły ich czyny.

Dante Alighieri, Boska Komedia

 

Bóg jest hojnym Dawcą. Przekonuje o tym również bogactwo duchowości w Kościele. „Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch” (1 Kor 12, 4). Franciszkanie, dominikanie, jezuici, benedyktyni, cystersi, bracia pocieszyciele, paulini… Jednakowe umiłowanie Boga w Trójcy Świętej jedynego i Kościoła – i różne duchowości, charyzmaty, style życia, modlitwy. Różnorodność w jedności. Każdy z nas może i powinien czerpać z tego skarbca. O tym wszystkim mówił w kazaniu podczas Mszy św. 14 sierpnia, w dniu odpustu ku czci św. Dominika w parafii Bierzwienna, o. Krystian Olszewski OFM z klasztoru Ojców Bernardynów w Kole. Dla szerzenia kultu świętych czcigodny kaznodzieja podarował dzieciom uczestniczącym w Eucharystii obrazki przedstawiające św. Franciszka i św. Jana z Dukli, a także wizerunki bł. Władysława z Gielniowa z litanią i modlitwą o jego kanonizację.


 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki