Logo Przewdonik Katolicki

Nowa ewangelizacja

Marcin Jarzembowski
Fot.

O. Andrzej Wichowski CSSp, przełożony Polskiej Prowincji Zgromadzenia Ducha Świętego, wybrany na trzecią kadencję 20112014rozmawia Marcin Jarzembowski


O. Andrzej Wichowski CSSp, przełożony Polskiej Prowincji Zgromadzenia Ducha Świętego, wybrany na trzecią kadencję – 2011–2014rozmawia Marcin Jarzembowski

 


 

Minęło sześć lat od momentu, kiedy został Ojciec powołany na pierwszą kadencję przełożonego Polskiej Prowincji Zgromadzenia Ducha Świętego. Patrząc z perspektywy tego czasu, co Ojciec wówczas myślał?

– Może trudno w to uwierzyć, ale towarzyszyło mi uczucie lekkiego niedowierzania i obawy. Niedowierzania, że zostałem przez współbraci obdarzony takim zaufaniem, i obawy, jak to będzie, czy podołam, czy sobie poradzę. I ten ogrom obowiązków i zadań, który jawił mi się jak wielka góra, którą każdego dnia będzie trzeba zdobywać. Jednak kiedy człowiek odpowiednio się przyłoży do swojego zadania, jest w stanie wszystko wykonać. Sześć lat temu tworzyliśmy pewne plany. Próbowaliśmy określić kierunki pierwszorzędnych działań. Pamiętam, że jednym z moich podstawowych założeń było to, aby nie zepsuć niczego, co zostało do tej pory zrobione. A dalej, na ile Pan Bóg pozwoli, małymi krokami realizować to, do czego została powołana Polska Prowincja Zgromadzenia Ducha Świętego. To znaczy – realizować nakaz misyjny Chrystusa w takiej mierze, w jakiej jest nam to dane. Nasza obecność w kraju, w Polsce, usprawiedliwiona jest pracą i zaangażowaniem na rzecz tych, którzy podejmują posługę misyjną w różnych zakątkach świata. Od samego początku postanowiliśmy pracować na rzecz misjonarzy i współpracować z nimi.

 

Nakaz misyjny się nie zmienia i pozostanie zawsze taki sam. Jednak często zmieniają się warunki, w jakich misjonarzom przychodzi pracować. W jaki sposób ten nakaz misyjny dostosowywać do współczesności, spoglądając na Polskę, Europę i inne kraje na świecie?

– Jestem zdania, że jednym z największych misjonarzy ostatniego stulecia był Jan Paweł II. Ojciec Święty odbył ponad sto podróży apostolskich po całym świecie, aby głosić Chrystusa. To również Jan Paweł II posłużył się określeniem „nowa ewangelizacja”. Nawoływał do niej również zgromadzenia misyjne instytuty życia konsekrowanego, które za charyzmat mają pracę misyjną. Dzisiaj powinniśmy dokonać wysiłku umysłowego, aby zdefiniować nową ewangelizację – co ona ze sobą niesie, jakie powinna mieć założenia w odniesieniu do różnych kontynentów. Są kraje, w których dokonuje się dopiero pierwsza ewangelizacja. Sam zetknąłem się z takimi ludźmi, którzy nie słyszeli o Chrystusie, nie mieli pojęcia o chrześcijańskiej wierze, a żyli w centrum Europy. Musimy dzisiaj iść do przodu, podejmując zdecydowane działania. Nie możemy być przedstawicielami statycznego Kościoła, który okopie się na swojej pozycji i poprzestanie na tym, że będzie mu bezpiecznie. Powinniśmy nadążać za zmieniającymi się warunkami życia, by nie okazało się, że pozostajemy skansenem na mapie całego Kościoła powszechnego.

 

Popatrzmy teraz na seminarium misyjne i związaną z nim formację. Jak powinna ona wyglądać, aby liczba nowych misjonarzy powoli rosła?

– Próbowano używać różnych sposobów, aby podnieść liczbę powołań w rozmaitych instytucjach diecezjalnych czy zakonnych. Po latach doświadczeń, po rozmowach z różnymi formatorami wiem jedno, że najważniejszą rolę w pracy powołaniowej odgrywa postawa tych, którzy pragną, aby do ich instytutu czy diecezji przyszli nowi głosiciele Ewangelii. Własna, autentyczna postawa człowieka żyjącego Bogiem, będącego uczciwym i prawdziwym. Po drugie ci, którzy pracują nad powołaniami, muszą być pasjonatami. To powinni być ludzie natchnieni Duchem Świętym. Ludzie, którzy do końca wierzą w to, co robią i zależy im, aby osiągnąć jak najlepsze efekty. Posługa formatora nie jest pracą „od do”, na etacie, ale wciąż i do końca.

 

Ilu mamy dzisiaj duchaczy w polskiej prowincji? W ilu krajach posługują?

– W tej chwili są to 74 osoby. Pracujemy w wielu krajach. Jesteśmy w Polsce, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Belgii, Włoszech, Kanadzie, Meksyku, Paragwaju, Brazylii, Mauretanii, Senegalu, Kamerunie, RPA, a nawet na Mauritiusie i Madagaskarze.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki