Logo Przewdonik Katolicki

Bogu Ojcu należy się cześć i uwielbienie

Bp Jan Tyrawa
Fot.

Hymn pochwalny Jezusa wyśpiewany na cześć Ojca stanowi nie tylko duszę dzisiejszej Ewangelii, ale łączy w sobie wątki zawarte w kilku Księgach Pisma Świętego. Jego styl posiada charakter mądrościowy (Syr 51, 1-30; Mdr 6-9), upodabnia się do Ewangelii według św. Jana (J 13, 3; 17, 2). Część druga dzisiejszej perykopy stanowi pociechy utrudzonych.

 

Hymn, wyśpiewany na cześć Ojca, wyrażony został w bardzo uroczystej formule. Chrystus na wielu miejscach mówił o Ojcu, swoim i naszym, w tym miejscu jedyny raz w całej Ewangelii mówi: „Ojcze, Panie nieba i ziemi”. „Pan” jest już starotestamentowym tytułem Boga jako Stwórcy wszechświata i jego Panem, to znaczy, że cały świat podtrzymuje w istnieniu. Stąd wszystko jest Mu poddane i należy Mu się nasza cześć i uwielbienie. Ich motywem nie może jednakże być lęk. Bóg jako Pan jest jednocześnie Ojcem, do którego możemy się zwracać dziecięcym słowem „Abba” (Rz 8, 15; Ga 4, 6). Egzegeci wykazali, że słowo „Abba” w odniesieniu do Boga, jest słowem Jezusa, to znaczy, że nikt z ludzi nie potrafiłby wymyślić tego, aby tym słowem zwracać się do Boga. Tym samym ukazuje się głębię dziecięctwa Bożego, że wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi. W Nowym Testamencie tytuł „Pan” przeniesiony została na Jezusa Chrystusa (Flp 2, 11). Takiego właśnie zapowiadali już Prorocy w Starym Testamencie. Pierwsze czytanie z proroka Zachariasza stanowi jedno z najpiękniejszych proroctw. Zapowiada przyjście Mesjasza, który połączy w sobie ideały zwycięskiego wodza i pokornego, sprawiedliwego monarchy. Zachariasz ukazuje Boga o niezwykłej dobroci i wierności, który przez Króla pokoju przyniesie całemu światu upragniony pokój, stąd też i radość. Obraz Mesjasza, kreślony piórem Zachariasza, to nie zwykły władca ziemski, lecz Ktoś, kto w warunkach ziemskich będzie urzeczywistniał królestwo pozaziemskie, aby je całkowicie osiągnąć w rzeczywistości eschatologicznej. Może to czynić, bowiem poznał Ojca, który wszystko przekazał Synowi.  Syn zasługuje na część i uwielbienie z tego powodu, ze wszystko objawił i to maluczkim; „te rzeczy”, to zapewne tajemnica królestwa, ale i krzyża, które trzeba przyjąć z wiarą. Wiara to samoistny i autonomiczny akt każdego człowieka, niezależnie od tego, czy jest wielki, mądry i roztropny, czy maluczki. To dzięki takiej wierze wszyscy jesteśmy równi. Może się to zrealizować przez to, że Jezus Chrystus, który już zasiada po prawicy Ojca, zesłał Ducha Świętego, bez którego pomocy nikt nie może nawet powiedzieć, że „Panem jest Jezus” (1 Kor 12, 3). W drugim czytaniu z Listu do Rzymian św. Paweł poprzez cztery odsłony ukazuje nasze relacje z Duchem Świętym; Duch Boży jest w nas, my zaś mieszkamy w Duchu, należy przeto żyć według Ducha, abyśmy zmartwychwstali przez Ducha. Na uwagę zasługuje to, że św. Paweł trzy razy powtarza, że Duch Święty jest w nas. Należy zatem żyć według Ducha, któremu przeciwstawia życie według ciała. Życie według ciała to te złe skłonności, które prowadzą do licznych występków, opisane szerzej w Liście do Galatów (5, 19-21). Cóż zatem mogą uczynić pozostający „na tym łez padole”? Powinni przyjść do Chrystusa (w. 28), aby wziąć Jego „jarzmo na siebie”. Brać jarzmo Chrystusa na siebie to zapewne podzielać Jego los, naśladować Go. Nie jest to jarzmo „prawa”, z którego faryzeusze uczynili setki nakazów i zakazów, których sami nie potrafili unieść, lecz słodkie i lekkie, to znaczy zapewne dobrze dopasowane. Jest radykalne, ale w Duchu Świętym człowiek otrzymał radykalne środki ich realizacji.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki