Witkacy i obiektyw

W Pałacu w Wilanowie otwarta została wystawa fotografii Stanisława Ignacego Witkiewicza. Zobaczyć będzie można zarówno zdjęcia jego autorstwa, jak i te, których on jest bohaterem. Zebrano również dzieła współpracujących z nim fotografów.
Czyta się kilka minut

 

Stanisław Ignacy Witkiewicz był artystą totalnym: malarzem, portrecistą, pisarzem, filozofem, rysownikiem, a także fotografikiem. Lubił stawać po obu stronach aparatu fotograficznego. Pozostawił po sobie całkiem sporą spuściznę fotograficzną, choć niestety część jego fotograficznego archiwum spłonęła w domu na Brackiej podczas powstania warszawskiego.

Zachowały się na szczęście szklane odbitki przechowywane w Zakopanem. Kolekcja, którą będzie można obejrzeć w Wilanowie do 15 sierpnia, jest własnością Ewy Franczak i Stefana Okołowicza. Prezentowana była częściowo w: Stanach Zjednoczonych,  Niemczech, Anglii, Szwecji, Australii i Japonii. W Polsce pokazywano jedynie pojedyncze fotografie, najczęściej w ramach większych wystaw. Dziś po raz pierwszy możemy obejrzeć kolekcję niemal w całości.

Oczy duszy

„Mam od dwóch tygodni aparat, do którego Helman przyczepił tamten obiektyw przy pomocy rury wodociągowej. Cudowne zdjęcia zrobiłem i jak odbiję, przyślę” – pisał Witkacy w roku 1912 do swej przyjaciółki, Heleny Czerwijowskiej. W tym czasie młody Witkiewicz był już dobrze zaznajomiony z techniką fotograficzną. Jego pierwsze zdjęcia powstały w latach 1898–1899. Tematami fotografii 14-letniego Stasia były rodzinne scenki rodzajowe, zakopiańskie pejzaże, wycieczki górskie i lokomotywy. Później powstawały głównie pejzaże i portrety, ale jakże oryginalne, jak na tamte czasy.

Właściwie można powiedzieć, że bohaterem jego fotografii było światło. Odbicia słońca w wodzie, w potoku, migające gałęzie i liście w południowym świetle, odbicia światła na ścianie, słońce ślizgające się po twarzy i rozświetlające oczy. Nowatorskie okazuje się również ciasne kadrowanie zarówno w pejzażach, jak i w portretach. Powstawały całe serie zdjęć jednej osoby w różnych ujęciach, jak na przykład zestaw kilkudziesięciu zdjęć chorego ojca, Stanisława Witkiewicza czy ówczesnej narzeczonej, Jadwigi Janczewskiej.

Witkacego w fotografii nie interesowały emocje, ale psychologia i wnętrze. Fotografowane przez niego osoby są jakby zahipnotyzowane, zapatrzone, znieruchomiałe. Pozwalają wręcz „wyjść swojej duszy na zewnątrz”. Dzięki niemu możemy spojrzeć na „inną” twarz znanych ludzi z otoczenia Witkacego: fotografował Bronisława Malinowskiego, Leona Chwistka, Artura Rubinsteina, Tadeusza Micińskiego. Większość z nich powstała w latach 1912–1914.

Zachowało się niewiele fotografii późniejszych, a wśród nich kilka portretów żony, Jadwigi Unrug. Są niezwykle ekspresyjne: sfotografował ją w pełnym słońcu, przez co twarz przybrała zdeformowany wyraz. Witkacego nie interesowały konwencje panujące w fotografii w tym okresie, jednak wpływ tradycji młodopolskiej i świadomość istnienia nowych tendencji w sztuce są w zbiorze tych fotografii widoczne.

Teatr min

Autoportret wielokrotny w lustrach to najsłynniejsze zdjęcie Witkacego. Widzimy młodego Witkiewicza ubranego w wojskowy szynel siedzącego naprzeciw dwóch luster, w których czterokrotnie odbija się jego twarz. Zdjęcie zostało zrobione w Rosji w latach 1915–1917 i ma symbolizować złożoną osobowość artysty (na wystawie zostanie zaprezentowane w kontekście ośmiu innych portretów wielokrotnych z początku XX w.).

Witkacy uwielbiał swoją teorię wielości osobowości. Odgrywał „teatr życia”, jakby na przekór swojej apokaliptycznej wizji świata. Albumy z własnymi wizerunkami zajmowały w jego zbiorach szczególne miejsce. Lubił eksperymentować z własną osobą przed obiektywem aparatu. Dzięki temu dzisiaj możemy oglądać całe serie „min” i kolejne ich fazy. Istnieje też zbiór fotografii „aktorskich”, na których Witkacy inscenizuje różne scenki rodzajowe: czasem sam, czasem z towarzyszącymi mu właśnie osobami.

Obok dzieł Witkacego na wystawie znajdą się prace współczesnych jemu fotografów: Józefa Głogowskiego (utalentowanego amatora z Zakopanego, autora wielu serii witkacowskich „min”), Tadeusza Langiera, Mieczysława Choynowskiego. W ramach ekspozycji oprócz fotografii zebrano także rysunki, obrazy i osobliwości pieczołowicie kolekcjonowane przez Witkacego.

Wystawa Witkacy i inni – projekt realizowany we współpracy Muzeum Pałacu w Wilanowie z Fundacją Profile w Warszawie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 25/2011