Logo Przewdonik Katolicki

Co ma do powiedzenia Kościół w sytuacji tragedii?

Marcin Jarzembowski
Fot.

Ewangelia pomaga nam skonfrontować się z pytaniem, gdzie w tym nieszczęściu był Bóg? O Boga w takim przypadku pyta się każdy, nawet daleki od Niego powiedział bp Jan Tyrawa. Hierarcha przewodniczył w bydgoskiej katedrze Mszy św. z okazji rocznicy katastrofy smoleńskiej.


– Ewangelia pomaga nam skonfrontować się z pytaniem, gdzie w tym nieszczęściu był Bóg? O Boga w takim przypadku pyta się każdy, nawet daleki od Niego – powiedział bp Jan Tyrawa. Hierarcha przewodniczył w bydgoskiej katedrze Mszy św. z okazji rocznicy katastrofy smoleńskiej.

 

– Co ma do powiedzenia Kościół w sytuacji tragedii? – pytał biskup. Zaraz potem zaznaczył, że ową refleksję zawężamy do Biblii ze szczególnym uwzględnieniem Ewangelii, czyli do chrześcijańskiego rozumienia Boga. Bp Tyrawa mówił, że już Biblia Starego Testamentu zna myśl najbardziej dla niej oryginalną – teodyceę, próbę usprawiedliwienia Boga wobec istniejącego zła. Rozwijając wątek o doświadczeniu cierpienia, losowych wypadków, podkreślił, że człowiek staje wobec tajemnicy. – Stąd św. Paweł mówił o misterium iniquitatis – tajemnicy nieprawości. Jedynej odpowiedzi na nią udziela Chrystus. Kiedy przyszła Jego godzina, wziął krzyż i poszedł. I właśnie dlatego, że poniósł go do końca – zmartwychwstał. Nie pytajmy się, dlaczego ja, dlaczego mnie, bo na te pytania nie ma odpowiedzi. Krzyż Chrystusa ukazuje, że Ewangelia zna także i inną tajemnicę – misterium caritatis, tajemnicę miłości. Te dwie tajemnice w nas się przenikają – powiedział.

Nawiązując do losów człowieka i przenikających się tajemnic bezbożności oraz miłości, bp Jan Tyrawa odwołał się do nauczania wybitnego psychiatry, twórcy logoterapii Viktora Frankla, który kilka lat podczas II wojny światowej spędził w obozach koncentracyjnych. – Zauważa on, że sens życia spełnia się przez urzeczywistnianie wartości, na trzy sposoby: działanie, przeżywanie świata oraz cierpienie – znoszenie losu, gdzie cierpienie pozwala odkrywać najwyższe wartości i sens – mówił.

Hierarcha, zwracając się do zebranych w katedrze, dodał, że celem zebranych jest upamiętnić tych, którzy zginęli, i modlić się w ich intencji, a także codziennie odpowiadać sobie na pytanie, czego to doświadczenie może nas nauczyć. – Zapewne ta katastrofa objawia nam prawdę, że byt ludzki – mówię to za Franklem – jest ostatecznie cierpieniem. Nie znaczy to jednakże, że człowiek jest postacią tragiczną. On może swoje cierpienie usensownić, a uczy nas tego przede wszystkim Ewangelia. A jeśli tak, to może w tej nauce z katastrofy chodzi o męstwo, o odwagę cierpienia, o przyjęcie go i afirmowanie. Tylko na tej drodze zbliżamy się do prawdy, nie zaś na drodze ucieczki i strachu przed cierpieniem – powiedział.

W katedrze modlili się przedstawiciele parlamentu, władz miejskich, samorządowych, mundurowych, wierni oraz rodziny tragicznie zmarłych.

Wśród tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem, były także osoby pochodzące z regionu kujawsko-pomorskiego. Wśród nich prezydencki tłumacz Aleksander Fedorowicz z Bydgoszczy i funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu Marek Uleryk z Dziewierzewa.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki