Logo Przewdonik Katolicki

Wirtualne zagubienie

Marcin Jarzembowski
Fot.

Najpopularniejsze portale internetowe, różnorodne strony WWW stały się głównym elementem nabożeństwa Drogi Krzyżowej, które zorganizowali młodzi z Diecezjalnego Ośrodka Duszpasterstwa Akademickiego Martyria w Bydgoszczy.

Najpopularniejsze portale internetowe, różnorodne strony WWW stały się głównym elementem nabożeństwa Drogi Krzyżowej, które zorganizowali młodzi z Diecezjalnego Ośrodka Duszpasterstwa Akademickiego „Martyria” w Bydgoszczy.

Modlitwa miała być osobistą refleksją na temat najważniejszych wydarzeń z męki Chrystusa w odniesieniu do codzienności młodego człowieka. Codzienności, która coraz częściej zamyka się w wirtualnej rzeczywistości. – Udało nam się zalogować do świata internetu w kaplicy, w której to nabożeństwo toczyło się u stóp górującego krzyża – tłumaczy diecezjalny duszpasterz akademicki ks. Krzysztof Buchholz. W kaplicy przy sanktuarium Królowej Męczenników pojawiło się wiele laptopów, a przy nich młodzi ludzie, wpatrzeni w monitory. – Każda stacja to była kolejna strona internetowa, kolejna możliwość gry, dokonania zakupów, czyli to, co dzisiaj świat internetu proponuje człowiekowi. Co może być dla człowieka czymś bardzo dobrym i cennym, ale również może być kolosalnym zagrożeniem – dodał ks. Buchholz. Kapłan podkreślił, że młodzi chcieli pokazać swoim rówieśnikom, ale i starszym, jak bardzo świat wirtualny – nazywany często drugim życiem – „może zabijać ludzki umysł, intelekt, serce, duszę”.

Organizatorzy pragnęli, aby nabożeństwo dotykało dwóch problemów. – Po pierwsze tego, że w internecie się gubimy. Gubimy również drugiego człowieka. Nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Tracimy rodzinę, najbliższych przyjaciół. Mając znajomych na licznych portalach, tak naprawdę nie możemy z nimi nawiązać prawdziwych relacji, bo jest ich zbyt wielu – powiedziała Sylwia Finc z „Martyrii”. Drugi problem, jaki został wskazany przez młodych, to częste wyśmiewanie się z Boga i najważniejszych wartości życia chrześcijańskiego. – Co my z tym robimy? – zapytała Sylwia Finc. – Jeśli wpiszemy w Google hasło „Jezus Chrystus” i „grafika”, to ujrzymy wiele pobożnych obrazów. Wyskoczy również Pan Jezus, który wytyka środkowy palec. Bulwersująca była również strona, na której został założony wirtualny cmentarz, gdzie można pochować ludzi. Dla nas to naruszenie sacrum. Człowiek nawet nie potrafi wyjść z domu, stanąć nad grobem i się pomodlić. To przeraża i pokazuje, że za daleko zaszliśmy z internetem – powiedziała Sylwia Finc.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki