Wielu z nas zna swoje ciśnienie tętnicze i poziom cholesterolu we krwi, ale mało kto wie, jaką ma frakcję wyrzutową lewej komory serca. Szkoda, bo pozwala ona dość celnie określić ryzyko nagłej śmierci sercowej, która zabija więcej ludzi niż rak płuc, rak piersi i AIDS razem wzięte.
Frakcja wyrzutowa, w skrócie EF (z ang. ejection fraction), to procent objętości krwi wypompowywanej z serca podczas każdego skurczu. Badania wykazują, że osoby z niskim wskaźnikiem EF, czyli 35 proc. lub poniżej – są w grupie wysokiego ryzyka nagłej śmierci sercowej. To duży problem, który dotyka coraz więcej ludzi na świecie, często nawet bardzo młodych. Nagle bez ostrzeżenia dochodzi do zatrzymania akcji serca. Współczynnik przeżycia bez medycznej interwencji wynosi zaledwie 5 proc. Choć świadomość społeczna w zakresie chorób serca wciąż się zwiększa, to nadal powszechny jest brak wiedzy na temat zaburzeń rytmu serca, w tym nagłej śmierci sercowej. Przede wszystkim pacjenci często utożsamiają termin „nagłe zatrzymanie akcji serca” z „rozległym zawałem serca”, a to nie jest to samo. Nagłe zatrzymanie akcji serca występuje w wyniku wadliwego funkcjonowania układu „elektrycznego” tego narządu.
Podskórny defibrylator
Jednym ze sposobów prewencji jest wszczepienie kardiowertera-defibrylatora. Kilkucentymetrowej wielkości urządzenie, wszczepiane podskórnie, skutecznie wykrywa zbyt szybką akcję serca, wyzwala impuls elektryczny korygujący tego rodzaju nieprawidłowości i odtwarza normalną akcję oraz rytm serca. Tylko ta metoda może skutecznie interweniować w przypadku wystąpienia migotania komór, czyli bicia serca z częstością 300 uderzeń na minutę. Ocenia się, że ponad 10 tys. Polaków ma już wszczepiony kardiowerter – defibrylator, choć i tak nie jest to liczba wystarczająca. Według wytycznych jest to najskuteczniejsza metoda zapobiegania nagłej śmierci sercowej u osób wysokiego ryzyka. Zgodnie z aktualnymi zaleceniami ACC (American College of Cardiology), AHA (American Heart Association), ESC (European Society of Cardiology), pacjenci po przebytym zawale mięśnia sercowego oraz ze znacznie obniżoną frakcją wyrzutową powinni być zabezpieczeni kardiowerterem-defibrylatorem. Wielkość frakcji wyrzutowej określa się najczęściej w trakcie badania echokardiograficznego, w sposób całkowicie nieinwazyjny i bezbolesny. Terapia kardiowerterami-defibrylatorami może być odpowiednia dla pacjentów, którzy przeżyli już zatrzymanie akcji serca, migotanie komór lub w przypadku, których leczenie nie było skuteczne w kontrolowaniu zaburzeń rytmu serca lub powodowało poważne efekty uboczne.
Przed wizytą u lekarza
Udając się z wizytą do lekarza, warto przejrzeć wcześniejsze badania i dobrze przygotować informacje na temat problemów kardiologicznych w najbliższej rodzinie. Lekarza trzeba poinformować o:
- wcześniejszym nagłym zatrzymaniu akcji serca,
- wcześniejszym zawale mięśnia sercowego,
- niewydolności serca (klasy II–IV),
- wskaźniku frakcji wyrzutowej poniżej 40 proc.,
- historii nagłego zatrzymania akcji serca w rodzinie.
Miejmy serce dla serca
Ważnym elementem zapobiegania incydentom nagłego zatrzymania akcji serca jest modyfikacja czynników ryzyka. Zmiana stylu życia może spowodować obniżenie wysokiego ciśnienia krwi oraz poziomu cholesterolu, ograniczając tym samym ryzyko choroby serca oraz nagłego zatrzymania akcji serca. Do ratowania życia potrzebna jest profilaktyka: zdrowa dieta, regularne ćwiczenia fizyczne, utrzymanie prawidłowej wagi ciała, rzucenie palenia. W przypadku niektórych pacjentów, jeżeli zmiana stylu życia oraz leczenie nie zmniejszają ryzyka nagłego zatrzymania akcji serca, można rozważyć przeprowadzenie pewnych zabiegów interwencyjnych, np. właśnie przez wszczepienie kardiowertera-defibrylatora.
Konsultacja medyczna: dr Jacek Bednarek z Kliniki Elektrokardiologii, Instytutu Kardiologii,
Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie
Puls
Każdy powinien znać swój puls, ponieważ może wskazywać na zaburzenia rytmu serca. Dobrym pomysłem jest sprawdzanie pulsu w ciągu dnia (przed i po różnych aktywnościach), gdyż tętno zmienia się w zależności od aktywności. Jest to normalne. Należy przede wszystkim poznać swój puls w chwili odpoczynku, najlepiej mierząc go tuż po przebudzeniu i przed zaśnięciem.
60–100 uderzeń na minutę
Jest rzeczą normalną, że puls może być trochę szybszy lub wolniejszy. Może to być spowodowane choćby wiekiem, przyjmowaniem lekarstw, spożywaniem dużej ilości kawy, wysiłkiem, ale także chorobą, stresem czy zmęczeniem.
Kiedy powinniśmy zgłosić się do lekarza?
Jeśli mamy poczucie, że nasze tętno jest „galopujące” i źle się czujemy.
Jeśli mamy poczucie, że nasze tętno jest zbyt wolne przez większość czasu i czujemy dyskomfort.
Jeśli nasz puls jest nieregularny, mimo iż nie wpływa to na nasze samopoczucie.
Każdy jest inny i trudno jest podać dokładne wytyczne. Z pewnością wiele osób może mieć puls w okolicy 100 uderzeń / min (bpm) i mniej niż 60 uderzeń na minutę. Nieprawidłowość jest bardzo trudna do oszacowania, ponieważ normalne tętno jest nieco nieregularne i uzależnione od fazy oddychania. Należy skonsultować się z lekarzem, jeśli stały rytm serca wynosi powyżej 120 uderzeń na minutę lub poniżej 40 uderzeń na minutę.
Pomiar pulsu w pięciu krokach
1. Aby zmierzyć puls, przygotuj się, usiądź wygodnie pięć minut wcześniej. Pamiętaj,
że wszystko, co działa stymulująco będzie miało wpływ na wynik.
2. Wyciągnij dłoń przed siebie i ułóż wewnętrzną stroną do góry.
3. Umieść wskazujący i środkowy palec na nadgarstku, u podstawy kciuka. Palce powinny wyczuwać krawędź nadgarstka i nitkowate ścięgna połączone z kciukiem. Być może trzeba będzie przesunąć palce, aby wyczuć tętno. Przyciśnij delikatnie palce, aby wyczuć puls.
4. Policz uderzenia w ciągu 30 sekund i pomnóż przez 2, aby sprawdzić rytm serca. Jeśli rytm jest nieregularny, odczekaj minutę i policz uderzenia w ciągu minuty.
5. Zapisuj wyniki codziennie rano i wieczorem, odnotowując również wszelkie czynności wykonywane tuż przed pomiarem, które mogłyby zakłócić jego wynik.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













