Logo Przewdonik Katolicki

Złote dwie godziny

Renata Krzyszkowska
Fot.

Serce nigdy nie śpi i nie odpoczywa. W ciągu ludzkiego życia wykonuje pracę pozwalającą na uniesienie lokomotywy na wysokość szczytu Mont Blanc. Gdy przerywa swój bieg pojawia się poważne zagrożenie dla życia. Jeśli to zawał serca, o życiu decyduje pierwsze 120 minut. Im później przyjdzie pomoc tym mniejsza szansa na przeżycie.


 Serce nigdy nie śpi i nie odpoczywa. W ciągu ludzkiego życia wykonuje pracę pozwalającą na uniesienie lokomotywy na wysokość szczytu Mont Blanc. Gdy przerywa swój bieg – pojawia się poważne zagrożenie dla życia. Jeśli to zawał serca, o życiu decyduje pierwsze 120 minut. Im później przyjdzie pomoc – tym mniejsza szansa na przeżycie.

 

Objawy zawału serca są dramatyczne: chory się dusi, odczuwając przy tym silny, rozrywający ból w klatce piersiowej (za mostkiem), który może promieniować do rąk, szyi lub żuchwy. Jednym z elementów zawału jest paniczny lęk zwany angor animi, czyli uczucie nadchodzącej śmierci. U niektórych osób objawy zawału serca mogą się sprowadzać do omdleń, gwałtownych potów lub duszności. Niestety choroby układu krążenia są główną przyczyną zgonów w krajach rozwiniętych - wyprzedzają w tej tragicznej statystyce nawet nowotwory. Roczny koszt leczenia  chorób serca i naczyń w skali Europy sięga 200 miliardów euro. Także Polski nie ominęły niekorzystne zjawiska związane z cywilizacją stresu i pośpiechu. Co więcej, zamiłowanie do tłustych i słonych potraw, palenie tytoniu, a także zamiłowanie do biernego odpoczynku stawiają Polaków w rzędzie społeczeństw najbardziej narażonych na choroby serca. Zawał serca jest skrajnym efektem zmian miażdżycowych. W wyniku zamknięcia jednej z tętnic wieńcowych dochodzi do całkowitego zatrzymania przepływu krwi w kierunku określonego obszaru mięśnia sercowego i w konsekwencji dochodzi do jego martwicy. Mięsień sercowy ulega wówczas niedokrwieniu i w ciągu kilku-kilkunastu minut rozpoczyna się jego nieodwracalne uszkodzenie, które w przypadku nieprzywrócenia dopływu krwi prowadzi do powstania ogniska martwicy. Osoba uratowana po takim zawale będzie żyła z częściowo niesprawnym sercem.

 

Im szybciej, tym skuteczniej

 

Zatrzymanie akcji serca to zawsze wyścig z czasem - kluczowe jest udzielenie choremu niezwłocznej, skoordynowanej opieki w ciągu pierwszych „złotych” dwóch godzin od wystąpienia objawów zawału – głoszą wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego, przyjęte również przez Polskie Towarzystwo Kardiologiczne. Z inicjatywy Stowarzyszenia „Dziennikarze dla Zdrowia” w Szpitalu Klinicznym przy ulicy Banacha w Warszawie odbyła się niedawno konferencja prasowa na temat znaczenia dwóch pierwszych godzin po wystąpieniu zawału serca oraz zaleceń Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego odnośnie do opieki przedszpitalnej w zawale serca. W konferencji udział wzięli m.in.: prof. Grzegorz Opolski, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii, prof. Lech Poloński kierownik III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii SUM, prof. Witold Rużyłło, dyrektor Instytutu Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Podczas konferencji omówiono najnowsze wytyczne, które podkreślają znaczenie opieki przedszpitalnej w leczeniu zawału serca, począwszy od niezwłocznego przyjazdu karetki reanimacyjnej, poprzez transmisję EKG bezpośrednio do pracowni hemodynamicznej, zastosowanie odpowiednich rekomendowanych leków przeciwkrzepliwych, aż po zabieg udrożnienia tętnic w szpitalu. Zgodnie z zaleceniami, od chwili wystąpienia pierwszych objawów zawału serca - bólu w klatce piersiowej, problemów z oddychaniem, osłabienia – najważniejsze jest pierwsze „złote” 120 minut, które mogą decydować o życiu chorego.

 

Sport na receptę

 

Kluczowe znaczenie dla poprawy przeżycia ma sprawna praca pogotowia ratunkowego – od szybkiego transportu, defibrylacji w razie potrzeby, poprzez diagnozę EKG, wczesne wdrożenie leczenia przeciwkrzepliwego i przeciwpłytkowego (jeśli to konieczne), aż do szybkiego poinformowania i przywiezienia do szpitala. Wytyczne zalecają, aby ambulans był dostępny w ciągu 15 minut od zakończenia rozmowy z dyspozytorem. W polskich warunkach to niestety bywa trudne. Pomimo braku dokładnych danych, najprawdopodobniej 30-50 proc. ofiar zawału serca umiera przed dotarciem do szpitala. Większość z nich w ciągu pierwszych godzin od wystąpienia objawów. Wskaźnik śmiertelności pozostaje dość stały w ostatnich latach. Częstość przeżycia chorego po zawale w szpitalu znacznie się poprawiła, z 75 proc. w latach 60. do około 95 proc. dzisiaj.

Choroby układu krążenia stanowią wyzwanie zarówno dla pacjentów, jak i dla służby zdrowia. My sami możemy im się skutecznie przeciwstawić poprzez zmianę nawyków – mówi się, że cudownym lekarstwem XXI wieku będzie... sport. Zdrowa dieta oraz moda na ruch pozwoliłyby znacznie ograniczyć nie tylko choroby sercowo-naczyniowe, ale także cukrzycę i inne groźne choroby cywilizacyjne.

 

 

Co pomaga sercu

 

- niepalenie tytoniu

- odpowiednia aktywność fizyczna przynajmniej przez 30 minut 5 razy w tygodniu

- zdrowe zwyczaje żywieniowe

- utrzymywanie prawidłowej masy ciała

- ciśnienie tętnicze krwi poniżej 140/90 mmHg

- stężenie cholesterolu we krwi poniżej 5 mmol/L (190 mg/dl)

- prawidłowy poziom glikemii

- unikanie nadmiernego stresu

 

 

 

 



Co to jest miażdżyca?

 

Miażdżyca to choroba tętnic prowadząca do stopniowego zwężania ich światła (przekroju), a następnie zamykania się naczyń, co zatrzymuje przepływ krwi, skutkując niedokrwieniem zaopatrywanych tkanek. Zwężenie w ścianie tętnicy nazywane jest blaszką miażdżycową – strukturą zbudowaną m.in. z lipidów, zwapnień, komórek zapalnych. Tworzy się ona przez wiele lat, początkowo bezobjawowo, pod wpływem wielu czynników, wśród których wymienić można:

- wysokie stężenie cholesterolu lub/oraz cukru we krwi

- nadciśnienie tętnicze

- palenie papierosów

Drugim równie niebezpiecznym elementem przyczyniającym się do zamykania światła tętnic są powstające w ich wnętrzu skrzepliny. W prawidłowych warunkach krew w tętnicy nie powinna krzepnąć. Jednak w obecności blaszki miażdżycowej dochodzi do patologicznych procesów, w wyniku których może dojść do agregacji płytek krwi, które łącząc się ze sobą, powodują natychmiastowe zamknięcie naczynia.

Leczenie miażdżycy odbywa się dwutorowo. W celu spowolnienia narastania blaszki cukrzycowej stosuje się metody niefarmakologiczne (odpowiednia dieta, aktywność fizyczna, leki obniżające ciśnienie krwi, stężenie cholesterolu oraz cukru we krwi). W celu zapobiegania tworzeniu skrzeplin na blaszkach miażdżycowych stosuje się tak zwane leki przeciwpłytkowe, hamujące „zlepianie się” płytek krwi.

 


 

Co to jest angioplastyka wieńcowa w zawale serca?

 

Angioplastyka wieńcowa polega na udrożnieniu zamkniętej tętnicy wieńcowej za pomocą specjalnie skonstruowanego balonika, który jest wprowadzany do naczyń serca poprzez układ tętniczy. Angioplastyka wieńcowa stała się obecnie podstawową metodą leczenia chorych z zawałem serca w celu przywrócenia przepływu krwi. Wykonuje się ją w znieczuleniu miejscowym, nie wymaga operacyjnego otwierania klatki piersiowej, zaś instrumenty wprowadza się do serca poprzez drobne nakłucie tętnicy promieniowej (w okolicy nadgarstka) lub tętnicy udowej (w okolicy pachwiny). Kluczowym dla powodzenia zabiegu jest czas, jaki mija od początku objawów do chwili, gdy pacjent trafia do szpitalnej pracowni hemodynamicznej na zabieg. Obowiązuje tu zasada „czas to mięsień serca”, czyli im krótszy czas do zabiegu udrożnienia tętnicy wieńcowej, tym mniejsza martwica mięśnia serca. Podczas angioplastyki może zostać wszczepiony również stent, czyli rodzaj „sprężyny” rozprężającej tętnicę i utrzymującej jej właściwy przekrój. Głównym zadaniem stentu jest niedopuszczenie do ponownego zwężania się tętnicy w uprzednio poszerzonym miejscu. Rozwiązanie to ma jednak pewne wady. Jako ciało obce, stenty mogą doprowadzić do powstania skrzepliny. By temu zapobiec, pacjenci ze stentami muszą obowiązkowo przez dłuższy czas przyjmować leki przeciwpłytkowe. O terapii decyduje lekarz.

 

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki