Logo Przewdonik Katolicki

Wolni od lęku i zastraszenia

Katarzyna Jarzembowska
Fot.

- Ks. Jerzy Popiełuszko apelował o zachowanie godności każdego człowieka, by móc pomnażać dobro i zwyciężać zło. To zaś pozwala człowiekowi pozostać wewnętrznie wolnym, pozostać sobą w każdej sytuacji życiowej nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia powiedział w Bydgoszczy prymas Polski.

- Ks. Jerzy Popiełuszko apelował o zachowanie godności każdego człowieka, by móc pomnażać dobro i zwyciężać zło. To zaś pozwala człowiekowi pozostać wewnętrznie wolnym, pozostać sobą w każdej sytuacji życiowej – nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia – powiedział w Bydgoszczy prymas Polski.

 


 

Abp Józef Kowalczyk przewodniczył uroczystościom w sanktuarium Nowych Męczenników, podczas których uroczyście wprowadzono relikwie polskiego błogosławionego. Spotkanie było dziękczynieniem za wyniesienie w czerwcu na ołtarze tego wielkiego kapłana, a także upamiętnieniem 26. rocznicy jego męczeńskiej śmierci. To z kościoła na Wyżynach ks. Jerzy wyruszył 19 października 1984 r. w swoją ostatnią – ziemską drogę.

 

Trwały posiew

Prymas Kowalczyk podkreślił, że gród nad Brdą został w minionych dziesięcioleciach naznaczony szczególnym znamieniem prześladowania. Przypomniał o publicznych egzekucjach na obrońcach miasta w czasie II wojny światowej oraz o wydarzeniach w Dolinie Śmierci. Nawiązał również do współpatrona diecezji bydgoskiej, bł. bp. Michała Kozala, który – zanim został biskupem pomocniczym we Włocławku – był prefektem w Miejskim Katolickim Żeńskim Gimnazjum Humanistycznym w Bydgoszczy, a zginął w Dachau.

Śledząc historię świątyni na Wyżynach, abp Józef Kowalczyk powiedział, że jest ona miejscem szczególnym. Przypomniał, że inicjatorem jej budowy ku czci świętych Polaków był Sługa Boży Stefan kard. Wyszyński. – W świątyni są upamiętnieni: Święci Polscy Bracia Męczennicy zamordowani w 1003 r., ale także św. Wojciech, św. Stanisław, św. Maksymilian Kolbe, św. Andrzej Bobola i bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Miejscem poświęconym pamięci bohaterskich mieszkańców Bydgoszczy jest osobna Kaplica Męczeństwa przylegająca do zasadniczego kościoła – mówił.

W homilii prymas Polski odwołał się również do słów Jana Pawła II wypowiedzianych w Bydgoszczy 7 czerwca 1999 r. Papież przypomniał, że to właśnie w sanktuarium Nowych Męczenników w czasie rozważań różańcowych wybrzmiały ostatnie, publiczne słowa ks. Jerzego Popiełuszki. – Nikt wtedy nie przypuszczał, że za chwilę zostanie uprowadzony i zginie śmiercią męczeńską. Ks. Jerzy wołał owego pamiętnego dnia do Najświętszej Maryi Panny za tymi, których dręczą rany i bóle fizyczne; których tak często spotyka niepokój, rozterka i załamanie; którzy w trudzie i znoju walczą o prawdę, sprawiedliwość, miłość, pokój i wolność w naszej Ojczyźnie – mówił.

 

Pomnażanie dobra

Abp Józef Kowalczyk dodał, że owo zachowanie godności, by móc pomnażać dobro i zwyciężać zło, to – według ks. Jerzego – kierowanie się w życiu sprawiedliwością wypływającą z Prawdy i Miłości – a więc z samego Boga. Przypominając rozważania z 1984 r., dodał, że przezwyciężanie zła dobrem możliwe jest dzięki cnocie męstwa, która jest pokonywaniem ludzkiej słabości, zwłaszcza lęku i strachu. – Troska o męstwo powinna leżeć w interesie zarówno władzy, jak i obywateli. Jeżeli bowiem obywatel rezygnuje z cnoty męstwa, staje się niewolnikiem, a wtedy wyrządza krzywdę sobie, swojej rodzinie, grupie zawodowej, narodowi, państwu i Kościołowi. Władza zaś, która rządzi zastraszonymi obywatelami, obniża swój autorytet, zubaża życie narodowe, kulturalne i wartości życia zawodowego – podkreślił.

Nawiązując do ostatnich słów ks. Jerzego wypowiedzianych w Bydgoszczy: „Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy”, prymas Polski powiedział, że pamiętając o tym, co się stało później, należy uświadomić sobie, do czego zdolny jest system ideologii antyreligijnej, antychrześcijańskiej i antykatolickiej. – Ludzie tego systemu dostrzegli wroga w konkretnym człowieku, ks. Jerzym, „uzbrojonym” tylko w wiarę, modlitewnik, Ewangelię i miłość, o których świadczył słowem i postawą. Kościół tego nie zapomniał i ks. Jerzego za to świadectwo wiary, miłości i zmagania się o sprawiedliwość społeczną i poszanowanie godności człowieka pracy, okupione męczeństwem, wyniósł do chwały ołtarzy – powiedział.

Na zakończenie prymas Polski dodał, że ks. Popiełuszko powraca do miejsca, z którego wyruszył w swoją ostatnią drogę. – Wraca jednak jako zwycięzca – jako błogosławiony Męczennik Jezusa Chrystusa; wraca, by teraz samemu orędować za nami, których dręczą rany i bóle fizyczne; których spotykają niepokój, rozterka i załamanie; którzy w trudzie i znoju walczymy o prawdę, sprawiedliwość, miłość, pokój i wolność w naszej Ojczyźnie; wraca wreszcie, by wstawiać się za swoimi oprawcami – stwierdził abp Józef Kowalczyk.

 

Prorocze słowa

Uroczystości wprowadzenia relikwii były poprzedzone trzema dniami modlitw. Kulminacyjnym punktem była poniedziałkowa procesja różańcowa z relikwiami. Wierni przeszli do drzwi spiżowych, przy których czekali abp Józef Kowalczyk oraz bp Jan Tyrawa. Gospodarz miejsca ks. prałat Romuald Biniak przypomniał historię wizyty ks. Jerzego na bydgoskich Wyżynach. Potem nastąpiło poświęcenie relikwiarza, poprzedzone litanią. – Kardynał Wyszyński, zapowiadając budowę tego kościoła, powiedział, że ta świątynia będzie znakiem zwycięstwa dobra nad złem. Dzisiaj możemy powiedzieć, że były to prorocze słowa – powiedział ks. Biniak.

Bydgoski relikwiarz to rzeźba bł. ks. Jerzego Popiełuszki wykonana z brązu przez artystę Gracjana Kaję. Kapłan klęczy pod krzyżem. W górnej części znajdują się relikwie, które są otoczone cierniową koroną. – Zgodnie z tradycją Kościoły lokalne „budowały się” na relikwiach. Dzisiaj budujemy Kościół na relikwiach nie tylko po to, aby naśladować świętych, ale by mieć twardą skałę za fundament – dodał bp Jan Tyrawa. Sanktuarium otrzymało dwie kapsuły z relikwiami. Jedna umieszczona została na stałe w rzeźbie, a druga w relikwiarzu przenośnym.

Wierni, którzy uczestniczyli 26 lat temu w modlitwie różańcowej, nie kryli swojego wzruszenia. –  Mało kto doświadcza tego, że znał świętego za jego życia. Może nie miałam bezpośredniej styczności z bł. ks. Jerzym Popiełuszką, ale byłam na jego Mszy św., znam rozważania różańcowe oraz inne homilie. Jest patronem naszego hospicjum, możemy się do niego uciekać, modlić. To bardzo ważne – powiedziała Czesława Mieszkowska.

Niezwykłym momentem uroczystości była procesja z darami. Wśród nich znalazł się odrestaurowany kielich mszalny, który trzymał w dłoniach ks. Jerzy, oraz krzyżyk wykonany z katafalku, na którym spoczywał dzisiaj już błogosławiony. Przynieśli go przedstawiciele tych, którzy przez 25 lat pełnili wartę honorową przy grobie męczennika w Warszawie.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki