Świętość Karola Boromeusza

Natura nie obdarzyła go urodą. Uchodził za człowieka szpetnego, był cherlawy, a na dodatek się jąkał. Był potomkiem sławnego rodu Hohenzollernów i już w dzieciństwie przeznaczono go do stanu duchownego.
Czyta się kilka minut

 

 

Kiedy osiągnął odpowiedni wiek, zaczął robić zawrotną karierę kościelną, awansując na szczyty hierarchii jako nepot papieża Pawła IV, brata jego matki. Była to jednak swoista felix culpa – szczęśliwa wina – bowiem jako legat papieski i arcybiskup Mediolanu okazał się wzorowym zarządca diecezji. Aktywnie uczestniczył w soborze trydenckim, a potem jego postanowienia wprowadzał w życie w swojej diecezji. Przy tym wiódł surowy tryb życia, wypełniony dziełami miłosierdzia, modlitwami, umartwieniami i surowymi postami. Wystarczy wspomnieć, że sypiał na pryczy, kilka godzin dziennie, w nieogrzewanym pomieszczeniu. Kiedy jesienią 1575 r. w Mediolanie wybuchła epidemia dżumy, poświęcił się ratowaniu ludzi. Wprowadził w diecezji stałe modły oraz pokuty dla odwrócenia zarazy i osobiście niósł pomoc potrzebującym. Zorganizował także procesję wynagradzającą, którą poprowadził boso, z powrozem na szyi. Upływa właśnie czterysta lat od dnia jego kanonizacji. Paweł V wyniósł Karola Boromeusza na ołtarze 1 listopada 1610 r., 26 lat po jego śmierci. Bywa nazywany „nauczycielem biskupów”, „okiem papieża” i „aniołem miłosierdzia”.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 43/2010