Logo Przewdonik Katolicki

Ewangelia

kard. Gianfranco Ravasi
Fot.

Duch Boży spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę (Łk 4, 18)

 

 

“Duch Boży spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę” (Łk 4, 18)

 

Kiedy Jezus w synagodze swojego miasteczka czyta fragment z Izajasza (61, 1-3) przypisany na ten szabat, natrafia na zdanie, w którym występuje czasownik po hebrajsku brzmiący basser, w starożytnym greckim tłumaczeniu oddany przez euanghelizo i przejęty przez Łukasza w jego opowiadaniu (4, 18). Oznacza on "ogłaszać radosną nowinę" i daje początek rzeczownikowi euanghelion – "ewangelia", który pojawia się w Nowym Testamencie 76 razy obok 54 odniesień do czasownika "ewangelizować".

Termin ten był znany w świecie pogańskim i oznaczał "dobrą wiadomość" o jakimś wydarzeniu albo o akcie cesarskim, mającym przynosić korzyści o charakterze materialnym, jak zwolnienie od podatków. I tak, w greckiej inskrypcji z Priene (Azja Mniejsza) z 9 r. przed Chr. czytamy pod datą narodzin cesarza Augusta: "Dzień narodzin boga [Augusta] był dla świata początkiem dobrych nowin (euangheliôn)".

Fundamentalny jest jednak związek ze zdaniem Izajasza, odczytanym i odniesionym do samego siebie przez Jezusa: Jego przyjście na świat i Jego słowo mają przynieść zbawienie biednym, nędzarzom, najmniejszym tej ziemi. Jasne staje się w tym świetle przypisanie tego terminu czterem pismom, które przechowują słowa i czyny Chrystusa, o czym świadczą pierwsze słowa św. Marka: "Początek Ewangelii Jezusa Chrystusa, Syna Bożego" (1, 1). To zdanie wyraźnie wskazuje na pierwotną treść chrześcijańskiej dobrej nowiny: jest ona głoszeniem osoby Jezusa Chrystusa i ofiarowanego przezeń zbawienia, czyli królestwa Bożego, Bożego planu wybawienia, prawdy, sprawiedliwości i miłości. Jako "Ewangelię" par excellence rozumiemy zatem samego Jezusa z Nazaretu, człowieka, który jest jednak także Synem Bożym, którego konkretne czyny i słowa otwierają transcendentny horyzont i ukazują Boże objawienie.

Najwięcej miejsca pojęciu "Ewangelia" poświęca św. Paweł. W jego listach występuje ono aż 60 razy ze wspomnianych już 76 razy w Nowym Testamencie. Apostoł mówi o "Ewangelii Boga", "Chrystusa", "Syna Bożego", ponieważ ta dobra nowina jest właśnie o "Jego Synu, pochodzącym według ciała z rodu Dawida, a ustanowionym według Ducha Świętości pełnym mocy Synem Bożym przez powstanie z martwych – o Jezusie Chrystusie, Panu naszym" (Rz 1, 3-4). Nie chodzi tu o jakąś teorię, lecz o wydarzenie, które łączy w sobie to, co ludzkie i to, co boskie, historię i wieczność, przestrzeń i nieskończoność, śmierć i zmartwychwstanie. Nie proponuje się tu ludzkiej religijności, ale Boże objawienie: "głoszona przeze mnie Ewangelia nie jest wymysłem ludzkim. Nie otrzymałem jej bowiem ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus" (Ga 1, 11-12).

Należy zatem być "posłusznym" Ewangelii jako Słowu Bożemu, uważać, by nie zniekształcić istoty prawdy, jak zdarza się w Koryncie (1 Kor 11, 4) i między Galatami (1, 6). Takie ryzyko czyha zawsze, trzeba na nie reagować z czystą i absolutną wiernością i ze szlachetnym zaangażowaniem się w jej rozpowszechnianie, jak św. Paweł, który sam o sobie zaświadcza: "Wszystko zaś czynię dla Ewangelii" (1 Kor 9, 23). W ślad za Jezusem także uczeń musi podążać "przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym" (Łk 8, 1).

 

 


Ślepota - na Bliskim Wschodzie choroby oczu były dość rozpowszechnione z powodu ostrego słońca, wiatru niosącego piasek i niewystarczającej higieny. "Otwieranie oczu niewidomym", by przywrócić im wzrok, staje się zatem aktem typowo mesjańskim. Ma on jednak o wiele większą wartość niż zwykłe fizyczne wyleczenie: jest znakiem wewnętrznego oświecenia wiarą. W tej perspektywie należy odczytywać np. cud uzdrowienia ślepego od urodzenia (J 9) i określenie chrztu jako fotismós, po grecku – "oświecenie" (2 Kor 4, 4.6)

 

Napoić - termin grecki odnoszący się do picia ze źródła lub do gaszenia pragnienia przy studni. W Pierwszym Liście do Koryntian (12, 13) mamy wyrażenie "napojeni jednym Duchem". Wcześniej, w tym samym urywku mowa była o "ochrzczeniu w jednym Duchu", dlatego niektórzy sądzą, że chodzi tu o dar Ducha Świętego w konfirmacji lub bierzmowaniu (zob. Dz 8, 15-16), inni natomiast odnoszą ten zwrot do Eucharystii (zob. 1 Kor, 10, 4).

 

 

Tłum. Dorota Stanicka-Apostoł

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki