Logo Przewdonik Katolicki

Nieznany Grunwald

Natalia Budzyńska
Fot.

Po Polsce podróżuje nieznany obraz przedstawiający bitwę pod Grunwaldem. Ale nie dość, że nieznany, to jeszcze największy na świecie.

 

 


W ramy obchodów rocznicy 600-lecia bitwy pod Grunwaldem rozpoczęto pokaz nieznanego obrazu sprzed dokładnie stu lat. Niewiele o nim wiadomo, nigdy nie zyskał nawet w części takiej sławy jak jego poprzednik – słynne płótno Jana Matejki. Za sprowadzenie do Polski największego na świecie obrazu przedstawiającego to samo wydarzenie odpowiedzialna jest szefowa wałbrzyskiego BWA, Alicja Młodecka. Szukając we Lwowie eksponatów do wystawy „Piękny Lwów”, natknęła się w magazynie Lwowskiego Muzeum Historycznego na pokaźny rulon. Wówczas przyszedł jej do głowy pomysł wypożyczenia dzieła namalowanego pierwotnie dla Wawelu z okazji uczczenia 500-lecia bitwy pod Grunwaldem.

 

Kraków 1910

Szczegóły powstania tego ogromnego obrazu nie są do końca znane. Wiadomo tylko tyle, iż Kraków przygotowując obchody 500-lecia bitwy pod Grunwaldem zwrócił się do Warszawy o wypożyczenie „Bitwy pod Grunwaldem” Jana Matejki. Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych, które było wówczas właścicielem obrazu, jednak odmówiło. Wobec tego poproszono uczniów Matejki, Tadeusza Popiela i Zygmunta Rozwadowskiego, o namalowanie specjalnego na tę okazję obrazu. Co ciekawe, zastrzeżono, aby nie popełniali błędów Matejki i inaczej ustawili akcenty kompozycji. Artyści wzięli się do pracy i w ciągu pięciu miesięcy powstało dzieło monumentalne, właściwie diorama. To nie pierwszy tak ogromny obraz Popiela i Rozwadowskiego: przedtem pracowali przy tworzeniu „Panoramy Racławickiej”. Obraz ma wymiary 10 x 5 metrów i był po raz pierwszy pokazany w 1910 roku w specjalnie zbudowanym drewnianym pawilonie w Krakowie. Po wystawie budynek rozebrano, a płótno zwinięto. Zniknęło, słuch o nim zaginął aż do 1989 roku, kiedy to odnalazł je w magazynach lwowskiego muzeum prof. Zdzisław Żygulski.

 

Polska 2010

Obraz został wypożyczony i od listopada 2009 jest już w Polsce, ale wymagał gruntownej konserwacji. Prace prowadzili najlepsi specjaliści wawelscy. Przedstawia końcową fazę bitwy, podobnie jak jego sławny poprzednik, a jednak się od niego mocno różni. Jest bardzo kolorowy, bardziej przestrzenny. Siedem lat temu panorama była prezentowana w Gdańsku, w ramach 550. rocznicy powrotu grodu do Polski. Jednak po konserwacji płótno ogromnie zyskało. Odnowione odbywa właśnie podróż po Polsce. Pakowaniem tak monumentalnego obrazu i jego transportem zajęła się specjalistyczna firma, która przewozi dzieła sztuki w całej Europie. To ogromne przedsięwzięcie logistyczne. Obraz jest przewożony bez ramy, zamontowano na nim specjalne pasy brzeżne, które ułatwiają naciągnięcie płótna na konstrukcję.

Obraz miał już swój pierwszy pokaz: w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Obecnie można go zobaczyć w Wałbrzyskiej Galerii Sztuki BWA „Zamek Książ”. Później rusza w dalszą trasę, będzie między innymi w Bytomiu, Radomsku, Kielcach, Szczecinie, Lublinie i oczywiście na Wawelu. Niestety, wszystko wskazuje na to, że powtórzy się sytuacja sprzed stu lat: na wielkiej wawelskiej wystawie upamiętniającej wygraną na polach Grunwaldu znów zabraknie obrazu Matejki. Podobno jest tak zniszczony, że nie można ryzykować transportu z Warszawy do Krakowa.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki