Pretekstem do spotkania naukowców i wszystkich zainteresowanych historią Kościoła, które odbyło się 24 października na poznańskim Ostrowie Tumskim, była sprowadzona niemal przed trzema laty do Poznania zabytkowa księga „Iura Vicariorum”.
Wartościowe źródło
Ten zawierający 528 pożółkłych kart zapisanych starym pismem dokument jest znakomitym przyczynkiem do badania dziejów Kościoła w Polsce, a szczególnie biskupstwa poznańskiego. Można też w księdze tej wyczytać wiele interesujących faktów z historii samego miasta Poznania. Wynika to z tego, że „Iura Vicariorum” jest po prostu kopiariuszem, w którym przez kilkaset lat, od XV wieku począwszy, zapisywano fakty dotyczące funkcjonowania grupy wikariuszy katedry poznańskiej. W księdze znalazł się odpis kilkuset dokumentów, umów, aktów prawnych regulujących życie i funkcjonowanie społeczności wikariuszowskiej od XV aż po XVII stulecie. Dotyczą one najczęściej czynionych na rzecz wikariuszy zapisów czynszów zabezpieczanych po różnych wsiach lub na domach miejskich. Są tu dokumenty wielu wystawców, przeważnie lokalnych władz kościelnych, takich jak biskupi, oficjałowie oraz świeckich - starostowie, władze miejskie - a także wiele dokumentów wystawionych przez szlachtę wielkopolską. Stąd właśnie wynika szczególne znaczenie „Iura Vicariorum” dla zgłębienia późnośredniowiecznej i renesansowej historii lokalnej.
Zastępcy kanoników
Słysząc pierwszy raz o „Iura Vicariorum Ecclesiae Cathedralis Posnaniensis ”, czyli o kopiariuszu wikariuszy przy katedrze poznańskiej, odbiorca niewprowadzony w niuanse historycznych stosunków kościelnych mógłby uznać, że chodzi tu o takich wikariuszy, z jakimi mamy do czynienia obecnie w parafiach. Tymczasem – jak wyjaśniali – podczas konferencji w Archiwum Archidiecezjalnym naukowcy, wikariusze przy katedrze w tamtych czasach mieli zgoła inne zadania i z innych powodów byli powoływani na swój urząd. Wprawdzie i oni byli „zastępującymi”, jak tłumaczymy mające łaciński rodowód słowo „wikariusz”, jednak duchowni, których dotyczy omawiana księga, zastępowali nie proboszczów w parafiach, jak to jest dzisiaj, ale kanoników kapituły katedralnej. W odległej przeszłości bowiem godności kanoników czy prałatów z prawem zasiadania w kapitule oraz z prebendą i beneficjum, czyli częścią dochodów i dóbr wynikających ze sprawowanej godności, powierzano często osobom posiadającym jedynie niższe święcenia, np. subdiakonatu. Byli to na ogół szlachcice bądź członkowie możnych i bogatych rodów mieszczańskich. Ponieważ nie mogli oni odprawiać Najświętszej Eucharystii, powoływali swoich zastępców, czyli wikariuszy, posiadających już święcenia prezbiteratu i zdolnych do zastępowania swych dobroczyńców w czynnościach liturgicznych, które po prostu owi kanonicy na swych zastępców cedowali. Niekiedy kanonik miał nawet kilku wikariuszy. Zdarzało się bowiem w odległych stuleciach, że kanonicy zapominali o śpiewaniu Oficjum w katedrze i także to uprawnienie, a raczej obowiązek, cedowali na swych zastępców.
Do najsłynniejszych kanoników zasiadających w kapitułach, a nie posiadających święceń należą między innymi: Mikołaj Kopernik, który był kanonikiem kapituły warmińskiej we Fromborku, i Jan Kochanowski, który otrzymał kanonikat, a według części zapisów - prepozyturę w poznańskiej kapitule katedralnej. Ten pierwszy był aktywnym uczestnikiem życia swojej kapituły, angażującym się w jej sprawy, drugi zaś raczej w małym stopniu oddawał się pracy na rzecz kolegium poznańskich kanoników. Jednak, gdy podczas zaboru pruskiego Polacy w Poznaniu chcieli wystawić obelisk na cześć Jana Kochanowskiego, wybitnego poety i współtwórcy literackiej polszczyzny, wykorzystali fortel: ponieważ władze pruskie walczyły z językiem polskim, wystawienie pomnika Kochanowskiemu - poecie było niemożliwe; stanął więc na Ostrowie Tumskim obelisk na cześć Jana Kochanowskiego - „J.K. Proboszcza Tytularnego Kapituły Poznańskiej” - i stoi do dziś!
Ciekawe referaty
Jednak październikowa konferencja, której obrady otworzył ks. arcybiskup Stanisław Gądecki, metropolita poznański, dziękując jeszcze raz wszystkim zaangażowanym w rewindykację cennego zabytku, poświęcona była więcej niż tylko jednej kwestii wikariuszowskiej. Do tego pierwszego aspektu nawiązywały referaty profesor Zdenki Hledíkowej z Uniwersytetu Karola w Pradze oraz profesora Andrzeja Radzimińskiego, rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Prof. Radzimiński w przekrojowy sposób opisał działalność wikariuszy w różnych diecezjach średniowiecznej Polski. Profesor Hledíková natomiast wygłosiła referat zatytułowany: „Duchovenské sbory při pražské katedrále (a dalších českých kolegiátních chrámech)”. Można żałować, że ten zapewne interesujący referat „pierwszej damy czeskiej mediewistyki” – jak panią profesor przedstawił prowadzący konferencję prof. Tomasz Jurek z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk – nie był tłumaczony na język polski. Ciekawą opowieścią o poszukiwaniach „Iura Vicariorum” uraczył też słuchaczy prof. Antoni Gąsiorowski z Instytutu Historii PAN, który przez ponad 50 lat „zbliżał się” w swych naukowych dociekaniach do tej zaginionej w czasie wojny księgi, by ujrzeć ją obecnie z powrotem w Poznaniu. W dalszej części spotkania można było m.in. zapoznać się z ciekawymi metodami konserwacji papieru i skóry oraz konserwacji samej księgi „Iura Vicariorum”, która przez cały czas konferencji wystawiona była na specjalnym pulpicie.
„Iura Vicariorum”
Niezwykle cenny, zabytkowy manuskrypt z XV w. został 30 stycznia 2007 roku przekazany na ręce abp. Stanisława Gądeckiego podczas ceremonii w rezydencji arcybiskupiej w Poznaniu. – Dziękuję wszystkim, dzięki którym ten skarb polskiej kultury powrócił do domu – powiedział wówczas metropolita poznański. Księgę przywiózł do Poznania ambasador Wojciech Kowalski, kierownik zespołu ds. rewindykacji w polskim resorcie dyplomacji. Cenny kopiariusz, który można było podziwiać w październiku tego roku podczas konferencji w Archiwum Archidiecezjalnym, powstał w XV wieku. Księga poza wartością materialną jest też bezcennym przyczynkiem do badania dawnych dziejów biskupstwa poznańskiego i Wielkopolski.
Księga ta od zawsze należała do zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Poznaniu. W latach II wojny światowej barbarzyńca hitlerowski poważnie je naruszył. Wraz z wieloma innymi dokumentami zaginęła księga „Iura Vicariorum”. Niespodziewanie odnalazła się w Muzeum Żydowskim w Pradze, gdzie gruntownie zbadała ją prof. Zdenka Hledíkowá. Ustalono, że pochodzi z archidiecezji poznańskiej. Na prośbę metropolity poznańskiego Ministerstwo Spraw Zagranicznych zajęło się skomplikowaną procedurą rewindykacji zabytku. – Nie była to sprawa łatwa – powiedział „Przewodnikowi Katolickiemu” ambasador Wojciech Kowalski z MSZ – jednak mamy już w tym zakresie duże doświadczenie. Wiedzieliśmy więc, jak i z kim rozmawiać w Pradze, aby ten zabytek, od zawsze należący do Kościoła poznańskiego, mógł do niego znowu wrócić.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













