Wiara pozwala zobaczyć inaczej swoje życie

Rozważanie na 30. niedzielę zwykłą
Czyta się kilka minut

 

Zdeterminowana i odważna modlitwa, prośba skierowana z wiarą do Jezusa owocuje skutecznym wysłuchaniem i pełnym uzdrowieniem.

 

Im bardziej wyrazista wiara, tym i interwencja Boga jest bardziej czytelna i zrozumiała. Co nie znaczy, że za każdym razem Pan Bóg da nam dokładnie to, o co Go prosimy. Nieraz Bóg musi powiedzieć nie; nieraz chce nas przekonać, że lepsze będzie dla nas inne rozwiązanie; a nieraz wystawia naszą cierpliwość i wytrwałość na próbę. Ale za każdym razem żywa wiara sprawia, że człowiek jest w stanie odczytać, zrozumieć i zaakceptować Bożą odpowiedź.

Bartymeusz bardzo precyzyjnie zaadresował swoją modlitwę: Jezusie, Synu Dawida. Był to akt wielkiej odwagi. Jezus był już w stanie otwartej wojny z faryzeuszami. W takiej sytuacji przyznać się publicznie do swojej wiary w Jezusa oznaczało narazić się władzy. Jeszcze trudniejsze było pokonanie presji tłumu i publiczne wyrażenie swojej wiary w moc Jezusa i możliwość uzdrowienia. Nie jest łatwo wyrazić swoją nadzieję w sposób, który podlega natychmiastowej weryfikacji. Modlić się po cichu albo modlić się w intencjach bardzo ogólnych to nie jest wielki problem: nikt nie sprawdzi owoców takiej modlitwy. Ale gdy człowiek ma przedstawić swoją prośbę w konkretnej sprawie, a w dodatku uczynić to na oczach tłumu, który od razu przekona się, czy modlitwa została wysłuchana, czy też nie – to wymaga heroicznej wiary.

Zwłaszcza, że Bóg może odmówić. Przecież nie mamy żadnej gwarancji, że nasze modlitwy będą wysłuchane. Wówczas człowiek publicznie doznaje rozczarowania, a obecność świadków potęguje poczucie porażki. Modlitwa jest wielkim ryzykiem. Człowiek rozbudza w sobie wielką, nieskończoną wręcz nadzieję, nie wiedząc, co będzie, co otrzyma. Każdy moment wewnętrznego zawahania czy niepewności może całkowicie zrujnować wiarę. Tylko wiara heroiczna potrafiłaby przetrwać taką próbę odmowy i niewysłuchania.

Jezus chciał jednak wtedy budować, a nie rujnować wiarę ludzi. Chciał nam dać lekcję zaufania do Boga i lekcję Bożego Miłosierdzia. Dlatego nagrodził Bartymesza. Nie stało się to jednak automatycznie i bezosobowo. Ślepiec musiał odpowiedzieć osobiście na pytanie Jezusa: co chcesz, abym ci uczynił? Jest to pytanie niezwykłej wagi i warto, żeby każdy z nas na to pytanie sobie odpowiedział. Co jest dla mnie najważniejszą wartością w życiu? Od tego zależy wszystko. Od tego momentu uświadomienia sobie i powierzenia Bogu swoich życiowych celów i nadziei możemy zacząć nowe życie – jak Bartymeusz.

 

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 43/2009