Mariaż młota z hakenkreuzem

Tym wszystkim demagogom i twórcom nowej historii Europy, którzy z wzrastającym w ostatnich tygodniach zacietrzewieniem negują udział Związku Radzieckiego w eksterminacji narodu polskiego, warto przypomnieć o wzajemnych spotkaniach radziecko-niemieckich w latach 1939-1941 na okupowanym terytorium polskim.
Czyta się kilka minut

 

Tym wszystkim demagogom i twórcom „nowej historii Europy”, którzy z wzrastającym w ostatnich tygodniach zacietrzewieniem negują udział Związku Radzieckiego w eksterminacji narodu polskiego, warto przypomnieć o wzajemnych spotkaniach radziecko-niemieckich w latach 1939-1941 na okupowanym terytorium polskim.

 

Pakt Ribbentrop-Mołotow, podpisany w sierpniu 1939 roku między hitlerowskimi Niemcami a Związkiem Radzieckim, nie był, jak to się dzisiaj często w Rosji przedstawia, skutkiem nieuchronnego procesu dziejowego; niewinną umową, sankcjonująca jedynie wydarzenia wojenne, rozpędzone wyłącznie przez Hitlera. Przeciwnie, pakt Ribbentrop-Mołotow był preludium do ludobójstwa, jakiego na narodzie polskim zaprzysięgły sobie dokonać oba wrogie mocarstwa. Potwierdzają to wszystkie kolejne umowy międzynarodowe, jakie ZSRR podpisał z Rzeszą Niemiecką, a także cała historia wzajemnych stosunków między tymi państwami w latach 1939-1941.

Przyjaźń i nowa granica

 

Już 28 września 1939 roku obaj agresorzy podpisali Traktat o granicach i przyjaźni wraz z tajnymi załącznikami, w którym usankcjonowali „upadek byłego państwa polskiego” i faktyczny IV rozbiór Polski. Wśród dokumentów traktatowych znalazła się słynna mapa z odręcznie zaznaczoną, przebiegającą przez okupowane terytoria Polski, granicą pomiędzy zaprzyjaźnionymi ze sobą dyktaturami i podpisem Stalina. Tajny protokół dodatkowy dołączony do wrześniowej umowy między ZSRR a Niemcami głosił: „Obie strony nie będą tolerować na swych terytoriach jakiejkolwiek polskiej propagandy, która dotyczy terytoriów drugiej strony. Będą one tłumić na swych terytoriach wszelkie zaczątki takiej propagandy i informować się wzajemnie w odniesieniu do odpowiednich środków w tym celu”. Ten krótki tekst jest kluczowy dla sprawy. Stanowi on w istocie wyrok przeciw Polakom i stał się on podstawą do obustronnej współpracy aparatów terroru obu okupantów.          

Ta zbrodnicza kooperacja wyraziła się między innymi w czterech spotkaniach NKWD i Gestapo, do których doszło na okupowanych terenach Rzeczypospolitej. Już 23 września, a więc przed podpisaniem umowy o przyjaźni i granicy, armie radziecka i niemiecka zorganizowały w Brześciu nad Bugiem tryumfalną defiladę nad pokonanymi Polakami. Cztery dni później, w tym samym mieście, odbyła się pierwsza konferencja Gestapo i NKWD, na której wstępnie zadeklarowano wspólną walkę obu okupantów z polskim ruchem niepodległościowym i omówiono metody tłumienia go w zarodku. Niespełna dwa miesiące później, kierownictwo NKWD i Gestapo spotkało się w Przemyślu, gdzie omawiano sprawę traktowania jeńców wojennych i wspólne metody eksterminacji narodu polskiego. Wkrótce obie strony znów uznały potrzebę spotkania i doszło do niego 20 lutego 1940 roku w Zakopanem.

 

Polacy przestaną istnieć

 

Podczas tej III Metodycznej Konferencji  NKWD i Gestapo, zorganizowanej w zakopiańskich willach „Pan Tadeusz” i „Telimena”, omawiano szczegółowe plany eksterminacji Polaków i starano się je zsynchronizować, by były bardziej skuteczne. Narady pomiędzy Gestapo a NKWD trwały nieprzerwanie aż do kwietnia 1940 roku! Według badaczy to właśnie wtedy  skoordynowano masowe ludobójstwo Polaków. Ze strony Niemiec już wcześniej zostało ono wszczęte jako akcja pod kryptonimem AB oraz tzw. Intelligenzaktion, która łącznie, także w szeregu jej regionalnych etapów jak: Sonderaktion Krakau, pochłonęła kilkanaście tysięcy przedstawicieli polskiej inteligencji; ze strony sowieckiej zaś – jako mord na polskich oficerach i jeńcach w Katyniu, Charkowie, Twerze oraz więźniach w Bykowni i Kuropatach pod Mińskiem.

Makabrycznym pokłosiem III Metodycznej Konferencji Gestapo - NKWD był plan zakładający ostateczną likwidację narodu polskiego do roku 1975. Narzędziem w skutecznym zrealizowaniu tego morderczego i ludobójczego założenia miała być w pierwszej kolejności właśnie eksterminacja elit polskich jako czynników najbardziej państwowotwórczych, dalej  wykorzystanie Polaków jako niewolniczej siły roboczej oraz – co było stalinowską specjalnością testowaną na większości narodów ZSRR – deportacje. W ich wyniku na dawnym terytorium II Rzeczypospolitej miało ostatecznie pozostać jedynie 5 procent ludności polskiej. Pozostała część, która uniknęłaby wymordowania bądź wyniszczenia w niewolniczych pracach, miała zostać rozproszona po odległych, azjatyckich terytoriach ZSRR, gdzie nie stanowiłaby według założeń Sowietów skoncentrowanej grupy etnicznej, zdolnej do samoorganizacji. Ten stalinowski plan deportacyjno-eksterminacyjny był zaskakująco zgodny z hitlerowskimi rojeniami wyłożonymi w „Mein Kampf”, a zakładającymi na terytoriach II RP i na wschód od nich powstanie „przestrzeni życiowej” dla „rasy panów” i rozrastającej się III Rzeszy.

 

Nie wszystko wiadomo

 

Co ciekawe, hitlerowskie Niemcy, kreujące się w latach 30. na głównego przeciwnika komunizmu i do Paktu Antykominternowskiego starające się wciągnąć m.in. przedwojenną Polskę, nagle w ciągu zaledwie dwóch miesięcy 1939 roku zapałały silnym afektem do komunistycznej ideologii. Przejawem tego stało się wydanie zgody na działalność na obszarze Generalnej Guberni (a więc na ziemiach polskich okupowanych przez III Rzeszę, ale nie wcielonych bezpośrednio do jej terytorium) organizacji komunistycznych. Takie twory, jak „Sierp i Młot”, Stowarzyszenie Przyjaciół ZSRR czy „Proletariusz”, skupiające działaczy lewicowych, były cicho wspierane przez hitlerowskie władze GG, by pod przykrywką polskiej działalności konspiracyjnej rozpracowywały prawdziwe polskie podziemie.

Choć Niemcy i Rosjanie mieli pełną swobodę w realizowaniu swych zbrodniczych, antypolskich scenariuszy na okupowanych terytoriach RP, a jednocześnie starali się ukryć je w najściślejszej tajemnicy, pewne ich elementy nie uszły uwadze służb wywiadowczych państw zachodnich. Materiały na temat współpracy Gestapo i NKWD zbierał m.in. brytyjski wywiad wojskowy. Niestety premier Margaret Thatcher w czasie swych rządów utajniła je do 2024 roku! Warto wspomnieć, że ustalenia III Konferencji NKWD i Gestapo zostały formalnie ratyfikowane przez Biuro Polityczne KC WKP(b) ze Stalinem na czele, już 5 marca 1940 roku, co dało zbrodniarzom „prawny” asumpt do zbrodni ludobójstwa w Katyniu.

Można żałować, że materiały z ponurej i niesławnej współpracy NKWD z Gestapo nie zostały upublicznione i przypomniane niedawno, kiedy to w Moskwie specjaliści od „historii” pisanej przez służby wywiadu sprzedawali światu swoje „rewelacje” o rzekomej współpracy II RP z hitlerowskimi Niemcami.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 39/2009