Pamięć w dębach zamknięta

17 września rano, gdy kampania wojenna z Niemcami była już faktycznie przegrana przez Polskę, na broniący się jeszcze heroicznie kraj napadły wojska radzieckie. Stalin, wbijając nóż w plecy zranionej wcześniej od zachodu Polsce, skierował przeciwko naszej ojczyźnie siedem armii, samodzielny korpus piechoty, szybką grupę konno-zmechanizowaną w łącznej liczbie prawie miliona żołnierzy.
Czyta się kilka minut

Sowieci dysponowali we wrześniu liczbą ponad 5500 czołgów, prawie 5000 dział i ponad 3000 samolotów. Zdradziecka napaść sowiecka, zgodna z postanowieniami tajnych załączników paktu Ribbentrop-Mołotow, przypieczętowała militarną klęskę II Rzeczypospolitej, na której najeźdźcy z zachodu i wschodu dokonali swoistego „IV rozbioru”. „Rządzące koła polskie niemało się pyszniły trwałością swego państwa i potęgą swojej armii, a wystarczyło krótkie uderzenie ze strony najpierw armii niemieckiej, a potem Armii Czerwonej, by nie zostało nic z tego pokracznego płodu traktatu wersalskiego” – stwierdził po Wrześniu z nieskrywaną pogardą radziecki minister spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow.

Pakt Ribbentrop-Mołotow, podpisany w sierpniu 1939 r. między hitlerowskimi Niemcami a Związkiem Radzieckim, nie był, jak to się dzisiaj często w Rosji przedstawia, skutkiem nieuchronnego procesu dziejowego, niewinną umową sankcjonująca jedynie wydarzenia wojenne, rozpędzone wyłącznie przez Hitlera. Przeciwnie, pakt Ribbentrop-Mołotow był preludium do ludobójstwa, jakie na narodzie polskim zaprzysięgły sobie dokonać oba wrogie mocarstwa. Potwierdzają to wszystkie kolejne umowy międzynarodowe, jakie ZSRR podpisał z Rzeszą Niemiecką, a także cała historia wzajemnych stosunków między tymi państwami w latach 1939-1941. Ponurą kulminacją nienawistnej polityki Związku Radzieckiego wymierzonej przeciwko Polsce była zbrodnia katyńska dokonana na ponad 20 tys. polskich oficerów.

Dziś o wszystkich tych ofiarach ludobójstwa sowieckiego musimy szczególnie pamiętać, bowiem w ostatnich latach nie brakuje prób propagandowego fałszowania historii i odwracania odpowiedzialności za piekło II wojny światowej.

Jeden dąb – jedno nazwisko

Między innymi właśnie dlatego Stowarzyszenie „Parafiada” w różnych miejscach na świecie zamierza doprowadzić do posadzenia 21 857 dębów. Każdy z nich upamiętni jednego z oficerów zamordowanych przez Sowietów w Katyniu. Cały czas można zgłaszać chęć posadzenia takiego wyjątkowego drzewa. Dotychczas, przez ponad trzy lata trwania akcji, w wielu miejscach w Polsce i na świecie zasadzono już 3997 dębów (według stanu na 1 września 2011 r.). Każdy z nich upamiętnia jednego z polskich oficerów zastrzelonych przez Sowietów w ramach zbrodni katyńskiej. W ten sposób realizowany jest program „Katyń… ocalić od zapomnienia”, koordynowany przez Stowarzyszenie „Parafiada”.

Sadzenie drzew jest formą uczczenia ofiar zbrodni katyńskiej, a jednocześnie przywrócenia pamięci o wszystkich konkretnych, znanych z imienia i nazwiska, polskich bohaterach, których pogrzebano w katyńskich dołach. Organizując akcję, przyjęto zasadę: „jeden dąb to jedno nazwisko polskiego oficera”. W programie nadzorowanym przez „Parafiadę” uczestniczy już ponad 3000 organizacji, gdyż to one właśnie mają prawo przystępować do akcji. Są wśród nich szkoły, ośrodki wychowawcze, instytucje edukacyjne, komendy policji i placówki straży granicznej, ale też parafie, gminy, drużyny harcerskie, kluby sportowe, stowarzyszenia kombatanckie, a nawet przedsiębiorstwa czy redakcje lokalnych mediów.  Podmioty te zgłaszają chęć upamiętnienia konkretnego oficera, bo był on związany z ich instytucją albo pochodził z danego terenu. Są też tacy uczestnicy akcji, którzy zgłosili chęć zasadzenia drzewa, nie podając, którego oficera miałoby upamiętniać; wtedy patrona wybiera stowarzyszenie.

Na ogół jedna instytucja sadzi drzewo upamiętniające jednego bohatera, ale są też prawdziwi rekordziści. Najwięcej, bo aż 95 Dębów Pamięci posadził w Klimontowie tamtejszy Urząd Gminy. Rekordzistami są też Zespół Szkół Samochodowo-Budowlanych w Częstochowie, który posadził 71 drzew, a także Starostwo Powiatowe w Łasku – 69 oraz  Urząd Miasta i Gminy Zambrów – 64. Poza Polską Dęby Pamięci posadzono też w Stanach Zjednoczonych, Szwajcarii, Norwegii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, na Białorusi, Węgrzech, Litwie, Łotwie, Ukrainie i na Cyprze, w Kanadzie czy Bułgarii. Drzewa na cześć polskich oficerów zamordowanych w Katyniu posadzono też na terytorium Federacji Rosyjskiej. Za granicą chęć posadzenia Dębów Pamięci zgłaszają na ogół organizacje polonijne, a także polskie placówki dyplomatyczne. 

Kompletną mapę, z zaznaczonymi miejscami, w których posadzono dęby, można obejrzeć na stronie internetowej katyn-pamietam.pl. Ta prowadzona przez Stowarzyszenie „Parafiada” witryna internetowa zawiera sporo informacji o samej zbrodni katyńskiej, a także – rzecz jasna – szczegółowe informacje, kto i na jakich zasadach może zasadzić dąb upamiętniający polskiego bohatera. Na stronie znajdziemy też kompletną listę ofiar zbrodni katyńskiej, z zaznaczeniem, którzy z polskich oficerów zostali już upamiętnieni posadzeniem dębu i wiele innych materiałów edukacyjnych.             


Przed 72. rocznicą sowieckiej agresji

Zbliża się kolejna, 72. rocznica ataku Sowietów na Polskę, którego konsekwencją było zamordowanie przez NKWD blisko 22 tys. polskich jeńców wojennych: oficerów Wojska Polskiego, Policji, Straży Granicznej i Więziennej. Ta bolesna rocznica przypomina także o  tragedii smoleńskiej z 2010 r., w której obok 95 zacnych i znamienitych osób, zginął także nieodżałowany twórca i propagator „Parafiady” – o. Józef Joniec SP.

O. Józef Joniec był wielkim patriotą, a w sposób szczególny bliska była mu idea ocalenia pamięci o zbrodni katyńskiej w programie „Katyń… ocalić od zapomnienia”, który zainicjował i pobudził do realizacji w 2008 r. To właśnie ta inicjatywa i wielka troska o to, aby każdy „katyński bohater” został uhonorowany Dębem Pamięci zaprowadziła go na pokład prezydenckiego samolotu, który 10 kwietnia 2010 r. rozbił się pod Smoleńskiem. Ostatnim i największym marzeniem o. Józefa było to, by Wielki Katyński Las Dębów zaszumiał pamięcią wszystkich ofiar sprzed 71 lat. Pragnął, aby 21 857 polskich drzew zostało posadzonych w historycznym poczuciu pamięci.

Jak przekonuje Stowarzyszenie „Parafiada”, program „Katyń... ocalić od zapomnienia” stwarza wspaniałą okazję do zaszczepienia młodemu pokoleniu pamięci o tragicznej historii wojny, widzianej przez pryzmat losów konkretnego człowieka i jego najbliższych. Edukacyjny i społeczny wymiar programu polega także na integracji środowisk edukacyjnych, samorządowych i społeczności lokalnych przez zachęcanie ich do podjęcia wspólnych działań na rzecz wychowania młodzieży na świadomych i odpowiedzialnych obywateli, żyjących w poczuciu przynależności do narodu i państwa.

Celem programu jest także zebranie, zarchiwizowanie i udostępnienie w postaci cyfrowej życiorysów, zdjęć, dokumentów i informacji o Bohaterach, którzy polegli w 1940 r. Każdy z partnerów programu, czyli instytucje sadzące Dęby Pamięci, razem ze sprawozdaniem z uroczystości przysyła materiały odnoszące się do „jego” Bohatera. Materiały te są starannie archiwizowane, a następnie w postaci cyfrowej  umieszczane na wspomnianym portalu poświęconym Bohaterom.


Przewodnik” sadzi dąb!

„Przewodnik Katolicki” wraz z Uniwersytetem Medycznym im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu postanowił przyłączyć się do akcji edukacyjnej Stowarzyszenia „Parafiada” „Katyń…ocalić od zapomnienia” i upamiętnić oficera Józefa Jakubiaka. Ten wojskowy lekarz, porucznik, pośmiertnie awansowany do stopnia kapitana, zginął jako jeden z polskich żołnierzy zamordowanych z rozkazu Stalina. Choć pochodził z okolic Piotrkowa Trybunalskiego i pracował w Łodzi, to jednak w I poł. lat 20. XX w. studiował medycynę w Poznaniu na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Poznańskiego, którego sukcesorem jest Uniwersytet Medyczny w Poznaniu.

W kwietniu przyszłego roku, w związku z obchodzoną wówczas rocznicą zbrodni katyńskiej, dąb upamiętniający kpt. Józefa Jakubiaka posadzony zostanie w Poznaniu. Szczegółowy program uroczystości „Przewodnik” poda Czytelnikom wiosną przyszłego roku.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 37/2011