Logo Przewdonik Katolicki

Męczennica Europy

Ksawery Śliwiński
Fot.

"Pozostawiona własnemu losowi i pozbawiona kierownictwa Polska stała się łatwym polem działania dla wszelkiego rodzaju poczynań i niespodzianek mogących stać się groźbą dla Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Dlatego rząd sowiecki, który dotychczas zachowywał neutralność, zamierza podjąć wszelkie wysiłki, aby uwolnić naród polski od nieszczęśliwej wojny, w którą...

"Pozostawiona własnemu losowi i pozbawiona kierownictwa Polska stała się łatwym polem działania dla wszelkiego rodzaju poczynań i niespodzianek mogących stać się groźbą dla Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Dlatego rząd sowiecki, który dotychczas zachowywał neutralność, zamierza podjąć wszelkie wysiłki, aby uwolnić naród polski od nieszczęśliwej wojny, w którą wepchnęli go szaleńczy przywódcy, i pozwolić mu na spokojne życie".



Te potworne i obłudne słowa, wypowiedziane w radiu przez Wiaczesława Mołotowa, szefa radzieckiej dyplomacji, były "usprawiedliwieniem" agresywnej inwazji na Polskę, do jakiej doszło na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow. Tajne protokoły dołączone do niemiecko-radzieckiego "paktu o nieagresji" przewidywały de facto czwarty rozbiór Polski.

W kleszczach tyranii


Na mocy zapisów tajnego załącznika do paktu Ribbentrop-Mołotow Związek Radziecki zobowiązywał się do zbrojnego wystąpienia przeciw Polsce w sytuacji, gdyby "III Rzesza znalazła się w stanie wojny z Polską". Pod tym eufemistycznym określeniem krył się faktyczny zamysł agresji na Polskę ze strony hitlerowskich Niemiec. Przygotowania do rosyjskiej inwazji na Polskę trwały trzy tygodnie - od podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow w nocy z 23 na 24 sierpnia 1939 r. do agresji rankiem 17 września. Już 3 września ludowy komisarz obrony ZSRR Kliment Woroszyłow nakazał gotowość bojową radzieckim oddziałom wojskowym sąsiadującym z Polską. Szóstego września rząd ZSRR zarządził mobilizację. Od 8 do 13 września wojska radzieckie koncentrowały się masowo przy polskiej granicy. Wojska pierwszego rzutu sowieckiej agresji uformowane były w dwa fronty - białoruski i ukraiński; w ich skład wchodziło sześć armii. Sowieckie jednostki pierwszego rzutu posiadały ponad 5 tys. czołgów. W awangardzie Armii Czerwonej przesuwały się najczęściej ciężkie oddziały pancerne. Na terenie krwawiącej Rzeczypospolitej wojska obu agresorów - zaborców: Niemiec i Związku Radzieckiego spotykały się w wielu miejscach, nie podejmując ze sobą rzecz jasna walki. Natomiast 22 września w Brześciu radziecki kombryg. Kriwoszein i niemiecki generał Guderian odebrali wspólną, przyjacielską defiladę wojsk Stalina i Hitlera, przypieczętowując symbolicznie militarną agresję na Polskę i czwarty rozbiór Rzeczypospolitej.

Obojętność aliantów


Sowiecka inwazja na Polskę była aktem prymitywnej zemsty Związku Radzieckiego za polskie zwycięstwo w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku. Tryskający jadem nienawiści Mołotow odrzekł z satysfakcją, że wreszcie zginął i nigdy się już nie odrodzi "pokraczny bękart traktatu wersalskiego". Dla milionów polskich obywateli sowiecki atak był wielkim wstrząsem, prawdziwym ciosem, nożem w plecy. W tych bowiem dniach ludność polska na wozach drabiniastych, pieszo uciekała w popłochu na wschód kraju przed niemiecką inwazją. Prawdziwemu exodusowi Polaków towarzyszyły niemieckie bombardowania miast i wsi, a także dróg, którymi podążali cywile. Trudno sobie wyobrazić, jakie zamieszanie wywołało w pierwszym momencie wkroczenie Sowietów na polskie terytorium. Polacy bowiem nie wiedzieli o tajnym protokole załączonym do paktu Ribbentrop-Mołotow, przewidującym podział polskiego terytorium pomiędzy dwa totalitarne imperia. Na próżno także oczekiwali wsparcia ze strony zachodnioeuropejskich aliantów - Francji i Anglii - z którymi nasz kraj miał podpisane umowy międzynarodowe o pomocy na wypadek wojny. Jakkolwiek Francja i Anglia formalnie wypowiedziały hitlerowskim Niemcom wojnę już 3 września, to jednak nie przystąpiły do zapowiedzianych w traktatach działań. Mimo że wiosną 1939 r. Polska podjęła ze swymi europejskimi "przyjaciółmi" wstępne uzgodnienia na wypadek wojny, to jednak Francja z Anglią już 4 maja podpisały tajny protokół, w którym stwierdzono: "Los Polski zależeć będzie od ostatecznego wyniku wojny, a to z kolei zależeć będzie od naszej możliwości doprowadzenia na końcu do klęski Niemiec, nie zaś od naszej możliwości, by zmniejszyć nacisk na Polskę na początku". Egoistyczni sybaryci z zachodu postąpili zgodnie z tą formułą. Francuska "dziwna wojna", niechęć do "umierania za Gdańsk" była biernym pogwałceniem sojuszniczych zobowiązań. Podobnie jak brak jakiejkolwiek pomocy ze strony Imperium Brytyjskiego, które wcześniej "zobowiązało się udzielić bezzwłocznie wszelkiej pomocy i poparcia Polsce na wypadek agresji z zewnątrz".
"Bezzwłoczna pomoc" nie nadeszła do końca walk wrześniowych, zaś sowiecka agresja na Polskę została przez aliantów ledwo zauważona i skwitowana jedynie notami dyplomatycznymi.

Golgota Wschodu


17 września 1939 roku był dniem, który rozpoczął polską Golgotę Wschodu. Przez lata peerelowskiego zakłamania i indoktrynacji wmawiano Polakom, że jedynymi oprawcami i agresorami wobec Polski w 1939 r. były Niemcy. Związek Radziecki miał według tej kłamliwej wykładni wkroczyć na polskie terytorium, by bronić interesów żyjących tam Ukraińców, Białorusinów oraz samych Polaków. Dość szczególnie pojęta to obrona… Już wkrótce, 10 lutego 1940 r., rozpoczęła się pierwsza masowa wywózka Polaków do syberyjskich łagrów, oficjalnie nazywana "przesiedleniem". Objęła ponad 220 tys. polskich obywateli przymusowo poddanych zwierzchności radzieckiej. Wśród deportowanych byli przede wszystkim urzędnicy państwowi, sędziowie, prokuratorzy, policjanci, działacze samorządowi, leśnicy, właściciele ziemscy, wojskowi - wielu wraz z całymi rodzinami.
Warszawski Ośrodek Karta szacuje, że łączna liczba Polaków represjonowanych przez Sowietów to ponad 570 tys. osób, z czego 286 tys. można zidentyfikować imiennie. W wyniku powolnych i skrupulatnych badań każdego roku indeks rozrasta się o ok. 40 tys. nazwisk i danych personalnych. Należy przy tym pamiętać, że wiele osób mordowano bezimiennie, by nie pozostał po nich żaden ślad.

Sowieckie ludobójstwo


Związek Radziecki metodycznie i bardzo dokładnie przygotował akcję eksterminacji, której celem było wyniszczenie Polaków. Narzędziem tego stalinowskiego ludobójstwa miały być: likwidacja polskiej inteligencji, kapłanów i elit, masowe deportacje, przymusowe i wyniszczające roboty na Syberii, osadzanie w łagrach oraz bezpośrednie rozstrzelania. Katalog win Polaków sporządzony przez Związek Radziecki był bardzo obszerny: służyli oni rządowi "burżuazyjnej Polski" i zostali przygotowani na wypadek konfliktu z ZSRR do działania w charakterze "dywersantów, szpiegów i terrorystów"; ponadto Polacy zawinili "wyznawaniem wiary katolickiej", "aktywną walką z władzą sowiecką w 1920 r.", "wykorzystywaniem pracy najemnej", a nawet "wrogimi wypowiedziami wobec ZSRR". Taka była "prawna podstawa" bestialskich działań sowieckiego reżimu Stalina wobec Polaków, zapoczątkowanych 17 września 1939 roku, których najboleśniejszym symbolem pozostaje Kołyma, Katyń, Charków, Ostaszków i Miednoje.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki