Logo Przewdonik Katolicki

Zimowy niezbędnik

Renata Krzyszkowska
Fot.

Tegoroczne mrozy mogą być dokuczliwe. Powinniśmy się przed nimi dobrze zabezpieczyć, zwłaszcza gdy chcemy dłużej przebywać na świeżym powietrzu.

 

W czasie tzw. zimy stulecia, czyli na przełomie 1978 i 1979 r., mrozy i ogromne opady śniegu zaczęły się ostatniego dnia grudnia i trwały aż do marca. Choć zima nie jest aż tak sroga, trzeba się przed nią zabezpieczyć. Jeśli wyruszamy w zimowy plener, do lasu czy na górski szlak, pamiętajmy, by być wyspanym, najedzonym, odpowiednio ubranym (pod niezbyt grube okrycie wierzchnie założyć kilka warstw lżejszych ubrań), poinformować domowników o trasie naszej wędrówki i podać orientacyjną godziną powrotu. Na wszelki wypadek należy wziąć ze sobą telefon komórkowy, na pewno przyda też się termos z ciepłą herbatą. Na niskie temperatury szczególnie wrażliwe są palce stóp i dłoni, a także nos, policzki i uszy. Te części ciała najczęściej ulegają odmrożeniom. Przed wyjściem z domu zimą na skórę twarzy nałóżmy krem natłuszczający, który ochroni ją przed mrozem. Kremy nawilżające używajmy tylko gdy kładziemy się spać. Uszy zawsze zakrywajmy czapką, a na dłonie wkładajmy rękawiczki. Zimą warto zawsze mieć przy sobie krem do rąk i stosować go po każdym myciu dłoni lub gdy czujemy, że skóra jest piekąca, sucha i spierzchnięta. Bardzo ważne, by podczas przebywania na mrozie nie zmarzły nam nogi. Ciepłe obuwie to przede wszystkim buty na odpowiednio grubych podeszwach, dobrze izolujące stopy od zimnego gruntu. Obuwie powinno też być na tyle obszerne, by zmieściły się w nim stopy odziane w ciepłe (najlepiej wełniane lub bawełniane) grube skarpety.

A co, jeśli dojdzie już do odmrożeń? Wyróżniamy ich trzy podstawowe stopnie. W pierwszym pojawia się zaczerwienie, ból, obrzęk, uszkodzenie naskórka. W drugim skóra staje się już blada (po odtajaniu zaczerwieniona), powstają pęcherze. W trzecim stopniu widoczna jest już deformacja skóry, bladość, siność, skóra nie jest już wrażliwa na ból. Przy niewielkich odmrożeniach wystarczy, że się ogrzejemy ciepłą herbatą, zdejmiemy przemarznięte ubranie i obuwie. Odmrożone części ciała delikatnie wymasujemy. Odmrożonej skóry twarzy nie wolno myć wodą, lecz wyłącznie tłustym mleczkiem kosmetycznym lub oliwą, a potem wcierać krem. Jeśli zmiany odmrożeniowe są duże, czyli mają intensywnie czerwony lub siny kolor - powstały pęcherze podobne do oparzeniowych, to powinniśmy bezzwłocznie udać się do lekarza. Przepisze on odpowiednie maści, a w skrajnych wypadkach przeprowadzi zabieg chirurgiczny.

Długotrwałe wyziębienie organizmu może doprowadzić do śmierci. Nie tylko na szlaku turystycznym, ale i w mieście rozejrzyjmy się, czy ktoś nie potrzebuje naszej pomocy. Wszyscy, którzy zobaczą osoby bezdomne lub pijane zagrożone mrozem, powinny zgłaszać to strażnikom miejskim albo policjantom. Policja apeluje, by informować ją także o ludziach starszych, którzy nie są w stanie ogrzewać mieszkania lub których nie stać na zakup opału.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki