„Proszę panią, zbieram na jabłko, dałaby mi pani jakieś drobne?” – zagadnął mnie rezolutnie umorusany sześciolatek na jednej z ulic prowadzących do poznańskiego Starego Rynku. Chłopczyk budził sympatię, więc mimo że nie robię tego często, zanim wręczyłam mu złotówkę, zapytałam nieco prowokacyjnie, czy na pewno chce sobie kupić jabłko, a nie coś innego, np. chipsy czy napój energetyzujący.
Ku mojemu zdziwieniu dziecko nie zmieszało się, tylko potwierdziło chęć zakupu owocu. Gdy otrzymał monetę, grzecznie podziękował i odszedł. Należę do osób, które nie potrafią oddzielić życia zawodowego od zwykłej codzienności, stąd analizując minione wydarzenie, doszłam do wniosku, że ów chłopiec, niestety, popełnił błąd gramatyczny. I to wcale niemały.
Dzisiaj wiele osób zamienia połączenie „proszę pani” na „proszę panią”. Jest to echo tendencji do ujednolicenia schematu składniowego związanego z czasownikiem „prosić”. Formalny dublet: „proszę pani” i „proszę panią” jest niewątpliwym obciążeniem systemu syntaktycznego (składniowego) polszczyzny. Gramatyczna struktura zwrotu „proszę pani”, odpowiednik „proszę pana” czy „proszę państwa”, używanego w znaczeniu „proszę zwrócić uwagę”, jest przede wszystkim wtrętem w żywy tok mowy.
Pani czy panią?
Konstrukcją „proszę panią” można się posługiwać tylko w znaczeniu „zapraszam panią, proszę panią o coś”. Np. „Proszę panią o wysłuchanie moich komentarzy odnośnie do przedstawionych wniosków” czy „Proszę panią o podanie dokładnego adresu zamieszkania”.
Natomiast grzecznościowego zwrotu „proszę pani” należy używać w znaczeniu „zechce pani słuchać, proszę zwrócić uwagę”. Np. „Proszę pani, która godzina?” czy „Proszę pani, niechże mi pani pozwoli coś powiedzieć”.
„Owoc zwycięstwa”
Wrócę jeszcze do spotkania z sześciolatkiem, które stało się pretekstem do przeprowadzenia powyższej analizy gramatycznej. Nie ukrywam, że nurtowała mnie nieco myśl, na co faktycznie chłopiec przeznaczył monetę. Jak się okazało, moja ciekawość została zaspokojona. Poszłam na przystanek autobusowy, i nagle zauważyłam małego urwisa, który szedł w moją stronę i w geście triumfu niósł czerwone jabłko, zatapiając w soczystym owocu jasne ząbki. „Kupiłem!” – mijając mnie, mrugnął porozumiewawczo. No tak, pomyślałam, a ja go tak podejrzewałam... „Cieszę się” – odrzekłam, dodając: „Pamiętaj tylko na drugi raz powiedz «proszę pani», a nie «proszę panią», zwracając się do kogoś”. Usłyszałam krótkie i niezbyt wyraźne „yhy”. „Pewnie nie zapamięta, ale przynajmniej był uczciwy...”, pomyślałam.
Na marginesie
Czy ktoś jeszcze dzisiaj potrafi rozszyfrować skrót „WP”, niegdyś często stosowany w listach czy na kartkach pocztowych? Te dwa słowa to po prostu „Wielmożna Pani”. Skrót tych wyrazów pisany wielkimi literami, bez kropek, stawiany był (już teraz rzadko występuje) jako tytuł grzecznościowy przed imieniem i nazwiskiem adresatki. Poprawna jest także forma zapisu: „WPani”.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













