Kształtowanie charakteru dziecka: temperamentia

Ale ja chcę, chcę, chcę! Chcę pobawić się koparką! Teraz! krzyczy trzylatek siedzący w piaskownicy pełnej zabawek, wyrywając koparkę dziewczynce. Tata uspokaja: Oddaj, kupię ci taką samą!. Maluch natychmiast kapituluje: Tylko mi to pamiętaj!. I co, kupi mu to pan? pytam. Stać mnie na to odpowiada...
Czyta się kilka minut

„Ale ja chcę, chcę, chcę! Chcę pobawić się koparką! Teraz!” – krzyczy trzylatek siedzący w piaskownicy pełnej zabawek, wyrywając koparkę dziewczynce. Tata uspokaja: „Oddaj, kupię ci taką samą!”. Maluch natychmiast kapituluje: „Tylko mi to pamiętaj!”. „I co, kupi mu to pan?” – pytam. „Stać mnie na to” – odpowiada ojciec chłopca.

Współczesna psychologia odkrywa na nowo mądrości rodem z wielkich religii świata. Jednym z takich odkryć jest znaczenie uczenia dzieci cnoty umiarkowania i powściągliwości (w Kościele wczesnochrześcijańskim nazwanej właśnie „temperamentia”) dla wychowania ich na szczęśliwych ludzi. Nazywamy to współcześnie samokontrolą.

Żyjemy w świecie skoncentrowanym na konsumpcji, w którym ludzie wierzą w prawdziwość sloganów reklamowych typu: „Zasługujesz na to” i „Porozpieszczaj się”. Jeżeli rodzice nie nauczą dzieci powściągliwości, nie będą one w stanie oprzeć się powabom komercji. Wielu rodziców, którzy dorastali jeszcze „za komuny”, chciałoby dać swym pociechom wszystko, czego sami nie mieli; jednak jest to szkodliwe. Spełnianie każdej zachcianki dziecka, choć teraz wprawia je w zadowolenie, na dłuższą metę unieszczęśliwia. Nawet jeśli „stać cię na to”. Czy chcesz wychować dziecko na niewolnika wszystkiego, co nowe, kolorowe, modne?

Powściągliwość zaczyna rozwijać się bardzo wcześnie. Czterolatek potrafi zjeść obiad, mimo iż na stole czeka już deser, a dziesięciolatek odkładać po złotówce z kieszonkowego na ważny dla niego cel. Pod warunkiem, że je do tego zachęcimy.

Jak uczyć dziecko umiarkowania?

Twój czas zamiast Twoich pieniędzy

Zastanów się, zanim kupisz dziecku kolejny prezent (zabawkę, ciuch, słodycze). Pamiętaj, że to łatwy, lecz zdradliwy sposób na pełną zachwytu radość. Gdy tylko to możliwe, zaproponuj zamiast tego wspólne zrobienie czegoś, co dziecko lubi – rysowanie, zabawę, śpiew, sport itp.

Wymagania – sprawiedliwe i realistyczne

Dostosowane do wieku, jasno sformułowane wymagania dają dziecku poczucie bezpieczeństwa. Owszem, będzie testować, czy nie zmienisz zdania, jednak dzięki temu będzie wiedzieć, że to naprawdę ważne, skoro konsekwentnie tego wymagasz.

Proste i pozytywnie sformułowane instrukcje

Warto pamiętać, by mówić prostym i pozytywnym językiem. „Pobawimy się, gdy posprzątasz zabawki” jest łatwiej przyjmowane niż „Nie pobawimy się, póki nie posprzątasz”.

Pochwal

Pochwal każdą, nawet częściowo udaną próbę samokontroli dziecka. Wzmacnia to dobre zachowanie. Pochwała „Cieszę się, że udało ci się zatrzymać na jednym cukierku. Pamiętaj jednak, że mamy zasadę: żadnych słodyczy przed obiadem” jest lepsza niż nagana „I znowu zjadłeś/-aś słodkie przed obiadem! Nigdy tego nie rób”.

Pozwól się uczyć na błędach

Gdy tylko nie jest to groźne dla zdrowia, pozwól dziecku doświadczyć naturalnych konsekwencji poddawania się impulsom. Kiedy np. starsza siostra wyrywa młodszej misia, bo chce się nim natychmiast bawić, a mała ją ugryzie, spokojnie wytłumacz starszej, że to naturalna konsekwencja poddania się impulsowi: „chcę przyjemności, natychmiast!”.

Ucz mówienia „proszę”

Choć na pierwszy rzut oka to tylko zabieg językowy, naleganie, by dziecko mówiło np. „poproszę jabłko” zamiast „chcę jabłko”, uczy go zastępowania żądań życzeniami. A w rezultacie – mniejszego bólu, jeśli życzenie nie zostanie spełnione.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 48/2006