Znaleźć odpowiedź
Tego rodzaju pytania nurtują nas jeszcze bardziej, a zwłaszcza teraz, w obliczu światowego kryzysu ekonomicznego, budzą głęboki niepokój. Ten zaś w szczególności dotka młodych ludzi, którzy już niedługo będą musieli opuścić bezpieczne mury uczelni i zmierzyć się z szarą rzeczywistością świata pracy. Gdzie zatem szukać odpowiedzi? Czy w jakikolwiek sposób można zgłębić tajemnice, które kryje przed nami przyszłość? Wielu ludzi, w tym młodych, zwraca się ku szeroko rozumianej magii. Choć mogłoby się wydawać, że praktyki te, nierzadko rodem ze średniowiecza, dawno już przeszły do lamusa, wystarczy zwrócić uwagę, jak stosunkowo dużą popularnością cieszy się sprzedaż pism traktujących o magii. Szczególnym zainteresowaniem u progu nowego roku cieszą się zwłaszcza horoskopy. Te zaś, szczególnie w styczniu, można spotkać niemalże w każdym czasopiśmie. Co ciekawe, każdy znajdzie coś dla siebie, ich różnorodność jest bowiem wręcz zaskakująca. Niezwykle atrakcyjne wydają się być zwłaszcza horoskopy przeznaczone na cały rok, ale warto zastanowić się dwa razy, nim oprzemy się pokusie jego lektury i przyjmiemy jego treść za obowiązującą wskazówkę.
Pozytywna energia ponad wszystko
Być może większość z nas na co dzień tego nie zauważa, ale, co niepokojące, świat wróżb otacza nas praktycznie zewsząd i wydaje się, że zyskał nawet powszechną aprobatę. Publikacje książkowe o tematyce magicznej zyskują coraz większe grono zainteresowanych, nie brakuje też wyrastających jak grzyby po deszczu gabinetów wróżbiarskich, gdzie szukają ratunku ci, którym medycyna nie potrafi już pomóc. Wiele osób czyta też i co gorsze, wierzy w cotygodniowe horoskopy, które można znaleźć praktycznie w każdym czasopiśmie. Za sprawą mediów, a zwłaszcza tzw. celebrytów, niemałą popularnością cieszy się sformułowanie: pozytywna energia. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że w ostatnich latach stało się ono niemalże synonimem wszystkiego, słowem-wytrychem. Owa pozytywna energia jest nie tylko gwarantem weny twórczej, ale i udanego koncertu czy przedstawienia. Powszechnym pytaniem skierowanym do nowo poznanej osoby jest: spod jakiego jesteś znaku?, jak gdyby tylko i wyłącznie on, zamiast zasad wpojonych przez rodziców i środowisko, w którym się wychowujemy, decydował o naszej osobowości, o cechach charakteru, o tym, w jaki sposób reagujemy np. w sytuacjach wymagających od nas natychmiastowej reakcji. Często też można spotkać się z konkretnymi wskazówkami, przeznaczonymi dla osób spod konkretnego znaku zodiaku, co robić, a czego unikać.
Astronomia czy astrologia?
Choć to absurdalne i niedorzeczne, niemałą grupę stanowią ci, którzy za nieumiejętność porozumienia się czy współpracy z drugą osobą obwiniają właśnie jej znak zodiaku. Wydaje się więc, że na tyle już nasza codzienność przesiąknięta jest szeroko rozumianą magią, iż nawet tego nie zauważamy. Być może stała się ona czymś tak naturalnym, iż dla wielu ludzi astronomia tożsama jest z astrologią. Pomimo że ta ostatnia znana jest już od czasów starożytnych, prawdziwą karierę zrobiła w średniowieczu. Przyjmuje się, że właśnie wtedy ludzie zaczęli przypisywać konkretnym gwiazdom kształty zwierząt, w ten sposób narodziły się znaki zodiaku. Warto wiedzieć, że nie ma to żadnego naukowego potwierdzenia. Co więcej, osiągnięcia współczesnej genetyki pozwoliły stwierdzić, że moment narodzin związany z konkretnym układem gwiazd nie determinuje tego, jaki człowiek będzie w przyszłości.
Paradoks naszych czasów
Cicha aprobata praktyk wróżbiarskich zdaje się godzić w najbardziej pożądana wartość dla człowieka – wolność. O tym, jak ważna była ona dla jednostki, świadczy historia XX wieku. Współcześnie też, jak bodaj nigdy dotąd, zachęca się nas, a dotyczy to szczególnie młodych ludzi, do podkreślania praktycznie na każdym kroku swojego indywidualizmu, do głośnego wyrażania własnych sądów, do przeciwstawiania się wszystkiego i wszystkim, co ogranicza nasze poczucie wolności. Zewsząd jesteśmy przecież bombardowani hasłami „możesz wszystko, wszystko ci wolno”. Być może przewrotna natura człowieka każe mu, z jednej strony z tak niezwykłą determinacją walczyć o tę elementarną wartość, z drugiej zaś uciekać się do praktyk, które w jednoznaczny sposób ją przekreślają. Wmawianie nam bowiem, że to układ gwiazd determinuje nasze czyny, nasze zachowanie, to, co nas spotka, neguje nasz wolny wybór, prawo do podejmowania samodzielnych decyzji.
Niewolnicy układu planet
Mogłoby się wydawać, że to nic szkodliwego, mimo że niewielu się do tego przyznaje, ale większość z nas, od czasu do czasu, sięga po lekturę horoskopu. Czynimy to często dla żartu, z nudy czy z chęci poznania tego, co wciąż jest poza naszą kontrolą. Każdy przecież chciałby wiedzieć, jak ma postępować, by unikać porażek, by zrealizować swoje plany. Często też myśl o przyszłości budzi w nas lęk, obawiamy się tego, co nas może spotkać. Sugerując się jednak tego rodzaju przepowiedniami, jesteśmy już o krok o obwiniane wszystkiego poza nami samymi za nasze niepowodzenia. Łatwo wtedy stwierdzić, że za niezdany egzamin winny jest układ planet, a nie brak odpowiedniego przygotowania.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













