Logo Przewdonik Katolicki

Prawda

kard. Gianfranco Ravasi
Fot.

Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą. Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy. (1 J 3, 18-19)

 

Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą. Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy.  (1 J 3, 18-19)

 

Święty Tomasz z Akwinu definiował prawdę jako "zgodność intelektu z rzeczywistością", próbując w ten sposób ustalić obiektywność prawdy poznanej przez człowieka. Kiedy w Biblii mówi się o prawdzie, wskazuje się na inną perspektywę, wychodząc od najpowszechniej określającego ją hebrajskiego terminu 'emet. W rzeczywistości odwołuje się on raczej do "ufności" czy "wierności"; prawdą jest zatem to, co Bóg zatwierdza swoim słowem i autorytetem. To samo odnosi się do Nowego Testamentu, a zwłaszcza do Czwartej Ewangelii, która kocha to pojęcie.

I tak na przykład w pięciu obietnicach Ducha Świętego poczynionych przez Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy często napotkamy na sformułowanie "Duch Prawdy", Ten, który "doprowadzi was do całej prawdy" (J 16, 13). Natomiast greckim terminem oznaczającym prawdę jest aletheia, czyli dosłownie "odsłanianie tego, co zakryte". Prawdą jest zatem rzeczywistość odkryta, odkrycie najgłębszej istoty właściwej każdej rzeczy i w tej perspektywie sytuuje się filozofia grecka. Może zatem wystąpić pokusa rozumienia janowych twierdzeń Jezusa na temat prawdy w sensie "greckim" i "metafizycznym".

Pomyślmy na przykład o słynnym zdaniu wypowiedzianym podczas żydowskiego Święta Namiotów, w polemice z "Żydami, którzy Mu uwierzyli", ale bardzo szybko się od Niego odłączyli: "Prawda was wyzwoli" (8, 32). Albo zwóćmy uwagę na nie mniej znaną deklarację złożoną Samarytance: "Prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie" (4, 23). Silna jest pokusa odczytania tych słów według klucza spirytualistycznego albo intelektualistycznego. Jednak droga poprawnej interpretacji jest całkiem inna.

Ewangelista bowiem stosując termin grecki, zawsze ma na myśli matrycę biblijną, którą opisaliśmy powyżej i która jest o wiele mniej ideologiczna, a bardziej egzystencjalna. Trzeba raczej zwrócić się ku miłości Boga, który odkrywa i oddaje samego siebie, swoje słowo i swoje zbawienie; to jest prawda, którą przekazuje Pismo, a którą wierzący musi – tak – zrozumieć i poznać, ale przede wszystkim przyjąć ją i przeżywać. Nie na próżno ten sam czasownik "poznawać" nie ma w języku biblijnym znaczenia czysto kognitywnego, ale odwołuje się do woli, pasji, a nawet działania, do tego stopnia, że określa także akt płciowy.

W tym świetle zrozumiałe jest, dlaczego mówi się o "czynieniu prawdy" (3, 21),  prawdy biblijnej, będącym zobowiązaniem życiowym, wyrazem naszego przylgnięcia do objawienia woli Bożej. Sam "Duch Prawdy" to Duch Święty w swojej misji zapoznawania nas w pełni ze słowami Ewangelii Jezusa, który jest "drogą, prawdą i życiem". Paraklet ma zatem w Kościele zadanie sprawiania, by objawienie Jezusa było zrozumiane i przeżywane: On "doprowadzi was do całej prawdy, [...] ponieważ z mojego weźmie i wam objawi" (16, 13-14). Tak jak Jezus wziął od Ojca prawdę i zbawienie i dał je nam, tak i Duch Święty kontynuuje rozprzestrzenianie w historii zbawczej prawdy Chrystusa.

 


 

Winnica - ten element rolnictwa palestyńskiego stał się symbolem Izraela wraz z prorokiem Ozeaszem, który porównał naród do "krzewu winnego" (10, 1). Słynna jest również "Pieśń o winnicy", w której Izajasz przedstawia niewierność Izraela (5, 1-7), a także przypowieść o zabójcach z winnicy opowiedziana przez Jezusa (Mt 21, 33-46).

 

Ogień - w Biblii jest z jednej strony znakiem Boga, jak w płonącym krzewie czy w słupie ognia podczas wyjścia z Egiptu, z drugiej symbolem sądu, kary i oczyszczenia (Mt 3, 10-12, Mal 3, 2-3). Chrystus powiedział : "Przyszedłem ogień rzucić na ziemię" (Łk 12, 49).

           

           

Tłum. Dorota Stanicka-Apostoł

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki