Nie ma jak od mamy

Po okresie mody na karmienie niemowląt sztucznymi mieszankami mlecznymi, od kilku lat obserwuje się powrót do karmienia piersią. Niestety, nie wszystkie matki mogą karmić bez problemów. Dobrze, jeśli jeszcze w szpitalu kobieta otrzyma fachową pomoc iporadę, jak to robić. Niestety, nie zawsze może na to liczyć.



Wiele kobiet pragnących zostać matkami idealizuje macierzyństwo....
Czyta się kilka minut

Po okresie mody na karmienie niemowląt sztucznymi mieszankami mlecznymi, od kilku lat obserwuje się powrót do karmienia piersią. Niestety, nie wszystkie matki mogą karmić bez problemów. Dobrze, jeśli jeszcze w szpitalu kobieta otrzyma fachową pomoc i poradę, jak to robić. Niestety, nie zawsze może na to liczyć.

Wiele kobiet pragnących zostać matkami idealizuje macierzyństwo. Wyobraża sobie, że ich dziecko będzie zawsze zdrowe i radosne, będzie chętnie jadło, słodko spało, a gdy zapłacze, szybko i przyjemnie będzie można je utulić. Tymczasem już okres okołoporodowy łączy się z różnymi, często bardzo poważnymi problemami. Dotyczą one nie tylko zdrowia i samopoczucia matki i dziecka, ale także procesu karmienia. – O ile odżywianie dziecka w macicy odbywa się niemal automatycznie poprzez łożysko, to po urodzeniu wymaga od dziecka i matki pewnych umiejętności. Tymczasem kobiety tuż po porodzie są często w trudnej sytuacji: niewyspane, zmęczone, boli je brzuch, czasami mają stan podgorączkowy, a dziecko nie zważając na nic płacze i chce jeść. By karmienie było możliwe, dziecko i matka muszą się siebie nauczyć. Czasem trwa to dzień, czasem trzy lub więcej. Jest to dość trudny czas dla całej rodziny. Matka bywa zaniepokojona, dlaczego dziecko płacze, pierś rośnie, zaczyna boleć, brodawki sutkowe nieumiejętnie przystawione dziecku mogą nawet krwawić – mówi prof. Bogdan Chazan, dyrektor Szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie, przewodniczący Komitetu Upowszechniania Karmienia Piersią.

Dobra, wyrodna matka

W tej sytuacji kobietom potrzebna jest wszechstronna pomoc, cierpliwa zachęta i podpowiedź, jak sobie radzić w nowej sytuacji. Personel medyczny często nie jest na to przygotowany, łatwo się zniechęca, wywiera na matce presję. Zdaniem specjalistów, nic nie może być robione na siłę. Nie wolno stosować wobec matki mobbingu, co się niestety zdarza, tym łatwiej, że przecież w interesie dziecka. Jeśli wyczerpane zostały wszystkie możliwości pomocy, a karmienie dalej nie wychodzi, trzeba przejść na karmienie sztuczne, nie wpędzając matki w poczucie winy. Ostatecznie to kobieta decyduje, jak będzie karmić swe dziecko, a my musimy to zaakceptować. Niekarmienie piersią wcale nie czyni z kobiety złej matki.

„Prawie” robi wielką różnicę

Specjaliści nie mają wątpliwości, że macierzyństwo jest dopełnieniem kobiecości, a karmienie piersią jest potrzebne i matce, i dziecku, korzystnie wpływa na rozwój psychiczny i fizyczny dziecka oraz na zdrowie matki. U dziecka m.in. wzmacnia układ odpornościowy, a u kobiety m.in. zmniejsza ryzyko wystąpienia raka piersi. Sztuczny pokarm nigdy nie zastąpi naturalnego. Dziecko się na niego godzi, bo nie ma wyjścia. Jeśli nie dostaje nic innego, to w końcu kapituluje i pije to, co mu się poda. Mimo wszystkich dobrodziejstw karmienia naturalnego matki pozbawione odpowiedniego przygotowania i wsparcia czasem wybierają pokarm sztuczny, bo wydaje im się prawie tak dobry jak naturalny. Niestety, „prawie” robi wielką różnicę. Problem ten jest nie tylko w Polsce. Np. we Francji nikt specjalnie nie promuje karmienia piersią. Każda kobieta po porodzie otrzymuje, jako równorzędną, propozycję karmienia dziecka sztucznym pokarmem z butelki. Natura przegrywa z przemysłem spożywczym.

Doradcy potrzebni od zaraz

Na szczęście w polskich szpitalach nie ma o tym mowy i kobiety natychmiast po porodzie otrzymują dzieci do karmienia. Nie wszędzie jednak personel potrafi umiejętnie postępować w sytuacjach nietypowych, które zdarzają się dość często. By matka i dziecko mogli bez przeszkód rozpocząć naturalne karmienie, potrzebna jest pomoc doradcy laktacyjnego. Jest to stosunkowo nowy zawód i niezbyt jeszcze popularny. Specjalistów z tej dziedziny kształci Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią. Kurs odbywa się według międzynarodowego programu. Biorą w nim udział przedstawiciele różnych zawodów, głównie medycznych. – Niestety, doradcy laktacyjni nie są w Polsce w pełni wykorzystani. Rozmawiałem w tej sprawie z konsultantami krajowymi w dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz neonatologii, także z władzami samorządowymi pielęgniarek i położnych. Nie uzyskałem zapewnienia, że funkcja doradcy laktacyjnego będzie wpisana w standardową opiekę okołoporodową. W szpitalu, którym kieruję, zatrudniam dwóch doradców laktacyjnych i mają bardzo dużo pracy. Jestem przekonany, że ich obecność jest wręcz niezbędna. Poradnia laktacyjna powinna być w każdym szpitalu położniczym. Są już takie i powstają nowe, ale jest ich wciąż za mało. Obecnie jest w Polsce ok. 150 doradców laktacyjnych. Problem w tym, że NFZ nie uwzględnia porady laktacyjnej jako odrębnej procedury i nie chce za nią płacić – jeśli to się nie zmieni, nie widzę większych szans na poprawę sytuacji – mówi prof. Bogdan Chazan.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 7/2008