Człowiek z betonu




















Otych wyborach mówiło się od tygodni. Nowe rozdanie chyba w żadnym innym związku sportowym nie było tak żywo komentowane przez media, ekspertów, polityków i wreszcie zwykłych piłkarskich kibiców. Kandydatów na wygodny fotel prezesa po ustępującym Michale Listkiewiczu było czterech. Nikomu szerzej nieznany Tomasz Jagodziński, traktowany...
Czyta się kilka minut

 

Otych wyborach mówiło się od tygodni. Nowe rozdanie chyba w żadnym innym związku sportowym nie było tak żywo komentowane przez media, ekspertów, polityków i wreszcie zwykłych piłkarskich kibiców. Kandydatów na wygodny fotel prezesa po ustępującym Michale Listkiewiczu było czterech. Nikomu szerzej nieznany Tomasz Jagodziński, traktowany raczej jako efemeryda, który i tak w decydującym momencie wycofał się z batalii o prezesurę, król strzelców z 1974 roku, „swój działacz” i były senator SLD Grzegorz Lato, znakomity piłkarz, były trener kadry i działacz piłkarski Zbigniew Boniek oraz sekretarz generalny związku, także „swojak”, Zdzisław Kręcina. Ten ostatni uwikłany w zarzuty prokuratorskie zwołał nawet w przeddzień wyborów konferencję prasową po to, by oznajmić, że... nie składa broni i będzie kandydować... Sam zjazd, na który przybyło 113 ze 116 uprawnionych do głosowania, rozpoczął się od mocnego uderzenia. Zaproszony jako gość szef Ukraińskiego Związku Piłki Nożnej, a jednocześnie przedstawiciel UEFA Hryhorij Surkis pośrednio wezwał z trybuny do zagłosowania na Zbigniewa Bońka, by nie zniweczyć przygotowań do Euro 2012. O Kręcinie powiedział, że jego prezesura będzie „tragedią dla czystości futbolu w Polsce”, wzywając jednocześnie Latę, by jak się wyraził: „ten, który działał w zarządzie, wycofał się na rzecz tego, który ma lepsze kontakty z władzą i cywilizacją zachodnią”. To był „pocałunek śmierci” dla Bońka. PZPN-owski beton zwarł szyki, pozbawiając Sylwestra Cacka mandatu delegata z ramienia Cracovii, utrzymując jednocześnie w mocy mandat „swojego” Zbigniewa Koźmińskiego, który był... kandydatem Cracovii wbrew woli klubu. Po archaicznych, nudnych i czytanych z kartki przemowach (Grzegorz Lato), płomiennych, odnoszących się do zamachu majowego w 1926 roku (Zdzisław Kręcina), zresztą zakończonych aplauzem, była cięta i przyjęta bez większego entuzjazmu mowa Zbigniewa Bońka. Tę ostatnią skwitował zresztą złośliwie przewodniczący klubu seniora PZPN Zbigniew Jabłoński: „Boniek to człowiek z innego świata. Lepszego świata, ale nie naszego świata”. Cóż, słowa te znalazły odzwierciedlenie w głosowaniu, w którym „człowiek z innego świata” dostał zaledwie 19 głosów, ustępując Kręcinie (36 głosów) i zwycięzcy Grzegorzowi Lacie (57 głosów). Ten ostatni zresztą dostał poparcie dokładnie takie, jakie pozwoliło mu wygrać w pierwszej turze. – Jeśli przez rok nie uda mi się zmienić polskiej piłki, zrezygnuję – oświadczył tuż po wyborze nowy prezes. – Nie ustanę, dopóki PZPN nie wyjdzie na prostą. Sam nie dam rady, liczę na Ekstraklasę, wojewódzkie związki, I ligę, pana ministra. – Chciałeś rower, to pedałuj – odpowiedział zwycięzcy największy przegrany Zbigniew Boniek. Czy zatem król strzelców sprzed 34 lat gwarantuje gruntowne reformy skostniałego i umoczonego w korupcyjne afery środowiska piłkarskiego? – Wyniki wyborów nie rokują zasadniczych zmian – mówi wiceminister sportu Adam Giersz. A może być jeszcze gorzej. Szczególnie dotyczy to Beenhakkera, o którym choć dziś Lato wypowiada się neutralnie, jeszcze dwa lata temu mówił: „Macie, co chcieliście! A teraz my będziemy was j...”. Czy aby nie zatęsknimy jeszcze za Listkiewiczem?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 45/2008