Logo Przewdonik Katolicki

Herold słowa

Małgorzata Szewczyk
Fot.

Słowo, tak mówione, jak i pisane, w istocie było orężem św. Pawła, stąd uważany jest, między innymi, za patrona kaznodziejów. Obok miecza symbolu jego męczeństwa, otwarta księga jest jego atrybutem. Ten niskiego wzrostu człowiek, odczuwający dokuczliwe dolegliwości fizyczne oścień dla ciała, jak sam o nich pisał, przemierzał...









Słowo, tak mówione, jak i pisane, w istocie było orężem św. Pawła, stąd uważany jest, między innymi, za patrona kaznodziejów. Obok miecza – symbolu jego męczeństwa, otwarta księga jest jego atrybutem. Ten niskiego wzrostu człowiek, odczuwający dokuczliwe dolegliwości fizyczne – „oścień dla ciała”, jak sam o nich pisał, przemierzał drogi, by z wielkim przekonaniem i żarliwym zaangażowaniem głosić, przede wszystkim poganom, Dobrą Nowinę. W jego misji można zauważyć niezwykle znamienny i zarazem frapujący fakt: Paweł był przede wszystkim „człowiekiem miasta”. Najpierw był to Tars, potem Jerozolima. Damaszek, Antiochia, Efez i miasta Grecji stały się areną jego działalności, celem ewangelizacji. Rzym natomiast to miejsce jego męczeńskiej śmierci. Skąd w człowieku, który był chorowity, tyle siły i tak wielkiego przekonania co do przekazywanych treści wiary? Św. Paweł zachowując pewien dystans do świata, w podejrzliwy sposób odnosząc się do mądrości, unikał filozofii, żył natomiast Biblią. Wszystkie wysiłki skierował na pozyskanie ludzi dla Chrystusa, pozostawiając przy tym Bogu wyznaczanie dróg, które miał przemierzyć.


Porywający tłumy mówca


 Skomplikowany rys jego osobowości – człowieka, który z jednej strony nie bał się mówić o swoich uczuciach, serdecznego i zatroskanego o lokalne, zakładane przez siebie Kościoły, a jednocześnie powściągliwego, niekiedy nieśmiałego, intrygował i inspirował wielu twórców kultury. Stąd chętnie do jego dziejów sięgali malarze, a także literaci. Oryginalność Pawłowego myślenia, sposób wypełniania jego misji i niezłomność w działaniu na areopagach świata powracają w twórczości także polskich autorów. Do historii tego niezwykłego człowieka chętnie nawiązywał np. Cyprian K. Norwid.


Szaleniec

 Wystarczy przywołać choćby poemat „Psalmów-psalm”, zawierający m.in. parafrazę Hymnu o miłości. Na uwagę zasługuje również wiersz „Dwa męczeństwa. Legenda” ukazujący św. Pawła jako porywającego tłumy głosiciela Dobrej Nowiny, otwartego na wszystkich herolda słowa, który szukał ludzi uczonych i niewykształconych, młodych i starych, czując się zobowiązany do przekazania im Ewangelii. Ale Paweł jest tutaj ukazany przede wszystkim jako człowiek z krwi i kości, doświadczany i prześladowany. Porywający ton jego mowy nie zawsze bowiem odnosił oczekiwany przez apostoła skutek. Niezrozumiany przez tłumy, okrzyknięty szaleńcem, skazany został na śmierć za wierność głoszonemu słowu. „Wielkie słowa”Norwida to natomiast swoiste studium nad tajemnicąmocy słowa. „Sfera słów – wielkich” ma głębszy wymiar, przenika czasy i przestrzenie, nie jest uwikła   na w zbędną retorykę. Nie jest jak karty pergaminu, ckliwe skargi czy dzikie okrzyki próbujące zawładnąć światem. Oracje Cycerona, Pawła, Sokratesa nie były pustosłowiem, mową „karłów”, lecz „bliską myślą” i uniwersalnym głosem, które porywają, nurtują, grzmią, „godzą – jak strzały ordzewionej szczątek”, którym trzeba dać wiarę. To także poetycki dialog nad kulturą żydowską, grecką i myślą filozoficzną a podstawami wiary chrześcijańskiej.


Zwycięzca

 Osobę św. Pawła, początkowo zagorzałego przeciwnika chrześcijan, a następnie cudownie nawróconego pod Damaszkiem, człowieka, który wystąpił w dobrych zawodach i dochował swej wiary (por. 2 Tm 4, 7) ukazuje w swej powieści „Quo vadis” Henryk Sienkiewicz. Sienkiewiczowski Paweł nie jest człowiekiem pokonanym, lecz zwycięzcą. Scena pożegnania apostoła, odważnie idącego na śmierć, z uczniami napawa go poczuciem spełnienia i realizacji powierzonych mu zadań. Mimo rozlicznych uciążliwości dokonał wielkich rzeczy dla Pana. Sienkiewicz, parafrazując Hymn św. Pawła jako reminescencję rodzącą się podczas drogi skazanego apostoła, nawiązuje tym samym do jego nauczania.


„Bezwładna miazga człowieka”


 W centrum zainteresowań literatów była też metanoja św. Pawła. Cudowne, owiane tajemnicą, nawrócenie pod Damaszkiem było chętnie podejmowane jako spektakularny, rozstrzygający moment w życiu apostoła. Jest ono również tematem wiersza Romana Brandstaettera pt. „Apostrofa do Saula z Tarsu, jadącego do Damaszku”. Niezwykłe wydarzenie pod Damaszkiem ukazane jest tutaj w barwny, szczegółowy sposób. Przypomina nawet nieco reporterskie sprawozdanie świadka tej historii. Relacja jest dokładna, zakończona pointą. „A stało się to wszystko po to,/ aby zło, które zamierzyłeś/ zamieniło się w dobro przez ciebie/ niezamierzone”. „Bezwładna miazga człowieka” oślepiona światłem Jezusa i dotknięta Jego słowem została przezeń przemieniona. Choć dokonało się to w dramatycznych dla Pawła okolicznościach, umocniło to jego wiarę i nasyciło jego życie.


Nawrócenie

 Do tej przełomowej dla Pawła chwili życia nawiązał także w swym wierszu pod takim właśnie tytułem ks. Janusz Pasierb. Co ciekawe, w inny sposób rozłożone są tu akcenty tej historii. Sama postać apostoła jest jedynie pretekstem do tego, by ukazać, że w każdym z nas, niekiedy wbrew nam samym, zakorzeniona jest postawa niepokornego Pawła. Bóg jednak jest silniejszy niż nasze idee, niedoskonałości, zgubne pragnienia. „Nic nawet anioł/ nie może Go powstrzymać” w okazywaniu miłości ku nam. * Historia Apostoła Narodów znalazła się w centrum zainteresowania nie tylko Kościołów chrześcijańskich, ale i chętnie wykorzystywano ją w literaturze nawiązującej do tematyki religijnej. I nie ma w tym nic dziwnego. Wszak był jedną z barwniejszych postaci wczesnego chrześcijaństwa. Św. Paweł ukazywany jako homo religious i homo viator wypełniał swoją misję, traktując ją jako zdecydowany wybór, a nie mgliste uczucie.






Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki