Logo Przewdonik Katolicki

Dlaczego Jonasz uciekał przed Bogiem?

ks. Wojciech Pikor
Fot.

Z powyższymi pytaniami zmagał się prorok Jonasz. Deklaruje wiarę w Boże Miłosierdzie, lecz gdy ma je głosićmieszkańcom Niniwy, ucieka przed Bogiem. Skąd się wziął w Jonaszu ten bunt wobec miłosiernego Boga? Dlaczego nie chciał głosić niniwitom prawdy o Bożym Miłosierdziu? Sąd Jonasza nad Niniwą Misja Jonasza była niezwykle trudna. Bóg posłał...









Z powyższymi pytaniami zmagał się prorok Jonasz. Deklaruje wiarę w Boże Miłosierdzie, lecz gdy ma je głosićmieszkańcom Niniwy, ucieka przed Bogiem. Skąd się wziął w Jonaszu ten bunt wobec miłosiernego Boga? Dlaczego nie chciał głosić niniwitom prawdy o Bożym Miłosierdziu?


Sąd Jonasza nad Niniwą


 Misja Jonasza była niezwykle trudna. Bóg posłał go do Niniwy, stolicy Asyrii, by upomniał ją z powodu jej nieprawości. Dla Hebrajczyka mieszkańcy Niniwy byli kimś więcej niż tylko poganami. Izrael doświadczał przemocy ze strony wielu narodów, lecz okrucieństwo Asyryjczyków przewyższało w najwyższym stopniu zbrodnie innych krajów starożytnego Bliskiego Wschodu. Niniwa symbolizowała wszystko to, co było najbardziej nieprawe i okrutne. Trudno się dziwić, że Izraelici, w tym i Jonasz, byli przeciwni okazywaniu jakichkolwiek gestów życzliwości wobec niniwitów. Zamiast ofiarować im drogę ku życiu poprzez wezwanie ich do nawrócenia, należałoby raczej zniszczyć ich tak, jak stało się to z Sodomą i Gomorą, innym starożytnym symbolem niegodziwości. Sprawiedliwość domagała się kary, a nie przebaczenia. Otrzymawszy rozkaz od Boga, Jonasz wstaje, ale zamiast iść do Niniwy, „ucieka do Tarszisz przed Panem”. Jego ucieczka ma wymiar symboliczny. Tarszisz, miasto położone w południowej Hiszpanii, było dla ówczesnych ludzi najbardziej wysuniętym na zachód punktem świata (por. Iz 66,19). Wędrówka ku krańcom świata zaczyna się dla Jonasza od „schodzenia” ku Jafie. Będąc już na statku, zostaje wyrzucony przez marynarzy w morze dla uspokojenia gwałtownego sztormu. W ten sposób „schodzi” w otchłańoceanu, w Szeol. Ucieczka przed Bogiem prowadzi zatem Jonasza w miejsce, o którym – jak wierzyli Izraelici – Bóg nie pamięta (por. Ps 143, 7).


Sąd Jonasza nad Bogiem


 Bóg jednak nie zapomniał o Jonaszu. Cudownie uratowany przez Boga ponownie otrzymuje misję upominania niniwitów. Tym razem idzie do Niniwy, głosi napomnienie, zaś sami mieszkańcy niegodziwego miasta nawracają się i dostępują Bożego przebaczenia. Jest to jednak tylko pozornie historia z happy endem, gdyż Jonasz do końca nie akceptuje sposobu postępowania Boga wobec Asyryjczyków. Jego przepowiadanie w Niniwie jest najkrótsze ze wszystkich wypowiedzi prorockich w Starym Testamencie: „Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona”. Nie wspomina nic o Bogu, który go posłał do nich, ani tym bardziej o możliwości ich ocalenia, jeśli się tylko nawrócą. Jonasz ma nadzieję, że jego słowa nie odniosą żadnego skutku. Kiedy jednak niniwici zmienili swój posób potępowania, a Bóg okazał im miłosierdzie, „nie spodobało się to prorokowi i był on oburzony”. Zamiast cieszyć się z ocalonymi przez Boga mieszkańcami, wyszedł z miasta i prosił Boga o śmierć. Wolał umrzeć, niż mieć coś wspólnego z „Bogiem łagodnym i miłosiernym, nieskorym do gniewu i bogatym w łaskę i litującym się nad niedolą”.


Sąd Boga nad Niniwą


 Wiara Jonasza w Miłosierdzie Boże jest deklaratywna i selektywna. Marynarzom na statku miotanym falami wyznaje, że „czci Jahwe, Boga nieba, który stworzył morze i ląd”, a tymczasem ucieka przed Nim. W otchłaniach morskich sam doświadcza Bożego Miłosierdzia, a równocześnie odmawia go niniwitom. Historia Jonasza pokazuje, jak różne jest ludzkie i boskie rozumienie sprawiedliwości i miłosierdzia. Bóg i Jonasz patrzą na grzeszne miasto: sprawiedliwość ludzka pragnęłaby zniszczenia miasta, natomiast sprawiedliwość Boża domaga się litości. Bóg i Jonasz okazują współczucie: prorok jest miłosierny wobec krzewu rycynusowego, roślinki jednodniowej, ale nie w stosunku do stu dwudziestu tysięcy mieszkańców stolicy Asyrii, wobec których okazuje się być miłosiernym tylko Pan Bóg. Opowiadanie o Jonaszu ukazuje, że Boże Miłosierdzie jest darmowe i niezasłużone. Miłość Boga przekracza wszelkie ograniczenia czy definicje ludzkie. Bóg nie odmawia swojego przebaczenia ani Izraelitom, ani niniwitom. Paradoksalnie to poganie, a nie prorok izraelski mają właściwe wyobrażenie Jahwe. Poznając prawdę o Bogu bogatym w miłosierdzie, zawierzają się Mu pełni ufności, że wejrzy na ich modlitwy i przyjmie ich nawrócenie. Ich doświadczenie Bożej miłości rodzi się w spotkaniu. Niniwici „odwracają się” od swego złego postępowania, czemu odpowiada ruch Boga, który „zwraca się” ku nim. Nie jest to z ich strony manipulacja Bogiem, lecz wiara, że Pan jest większy od ich grzechu i nieprawości.


Sąd Boga nad Jonaszem


 Historia Jonasza nie zostaje domknięta. Narracja kończy się retorycznym pytaniem skierowanym przez Boga do proroka: „czyż Ja nie powinienem okazać litości Niniwie?”. Wobec Bożego Miłosierdzia ludzkie poczucie sprawiedliwości jest niewystarczające. W życiu nie wystarczy kierować się bezdusznym legalizmem czy tylko literą prawa. Bóg zaprasza Jonasza, by odkrył w sobie potrzebę współczucia wobec drugiego człowieka, nawet gdyby ten był wrogiem, a przez to nadzieję na nowy, Boży kształt świata. Nie znamy odpowiedzi proroka. Każdy z nas sam musi na to Boże pytanie odpowiedzieć. Nasze życie wciąż dopisuje ciąg dalszy do Księgi Jonasza.






Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki