Hierarcha w przeddzień święta...
„Musimy wejść w dramat, jaki przeżywa współczesna młodzież, z modlitwą i wewnętrzną refleksją – zanim nie będzie za późno” – zaapelował do duchowieństwa diecezji bydgoskiej bp Jan Tyrawa. Kapłani zebrali się na uroczystych Nieszporach, które poprzedziły odpust ku czci patronki diecezji – Matki Bożej Pięknej Miłości.
Hierarcha w przeddzień święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny podkreślił, że jednym z ważniejszych punktów pracy duszpasterskiej w nowym roku szkolnym i akademickim powinna być troska o młode pokolenie. – Młodzież szuka szczęścia i rozwiązuje swoje życiowe problemy poza domem, Kościołem i Bogiem. Niestety, to zawsze tragicznie się kończy. I to zanim młodzi się o tym przekonają. To jest dramat, któremu musimy przeciwdziałać, bo inaczej staniemy nad zgliszczami – powiedział. Biskup Tyrawa podkreślił, że dużym wyzwaniem dla duszpasterzy powinna być młodzież akademicka, z której ukształtują się elity narodu, mające być siłą przewodnią i duchową.
W homilii, którą wygłosił ks. kanonik Maciej Gutmajer, kapłani zostali wezwani do jeszcze większej gorliwości w głoszeniu Ewangelii. – Musimy zmobilizować swoje siły. Zwłaszcza w tym wielkim molochu, jakim jest współczesny świat. W tej chwili jesteśmy świadkami ogromnej laicyzacji i sekularyzacji. To także brak szacunku do autorytetów, które są świadomie zacierane, co prowadzi do zagubienia. Warto zapytać siebie w momencie takiej medytacji, czy my mamy mocną wiarę. Na tyle mocną, by ją głosić i by o niej świadczyć z miłością. Czy nie grozi nam formalizowanie kultu? – pytał członek Bydgoskiej Kapituły Katedralnej.
Podczas homilii, wygłoszonej 8 września, bp Jan Tyrawa nawiązał do pielgrzymki Benedykta XVI do Austrii. Podkreślił rolę prawdy w życiu człowieka. – Pielgrzymować to iść w określonym kierunku. W tym trudzie Papież ukazuje nam cel – jest nim prawda. Jego przesłanie koncentruje się wokół prawdy i konkretnie ją określa. Źródłem dzisiejszego kryzysu jest właśnie zagubienie prawdy. Chrześcijaństwo to coś więcej niż system moralny. To dar przyjaźni, który kryje w sobie wielką siłę moralną.
Ordynariusz wskazał na to, że zarówno miłość, jak i prawda nie są wymysłem człowieka. Człowiek wobec nich staje – może je przyjąć i wówczas będzie zbawiony, może też odrzucić – wtedy stanie się niewolnikiem własnego egocentryzmu, własnej próżności i chwały. – Przychodzimy do stóp Matki Bożej Pięknej Miłości, by od Maryi uczyć się tego „tak” dla Boga. Ono doprowadziło ją do miejsca, w którym razem z Chrystusem może się cieszyć wieczną chwałą. Pamiętajmy – wszyscy jesteśmy w drodze.
Piątkowa i sobotnia uroczystość była poprzedzona dniami modlitw, w których uczestniczyły setki wiernych, władze miasta oraz duchowieństwo. – W katedrze zbierają się grupy, organizacje i stowarzyszenia, by w swoich wspólnotach modlić się i czcić Matkę Bożą. Te dni są jednocześnie rozpoczęciem kolejnego roku formacji, działalności duchowej oraz inicjacji do nowego działania apostolskiego – powiedział kustosz sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości, ks. prałat Zbigniew Maruszewski.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









