Logo Przewdonik Katolicki

Módlmy się do Niej

Adam Suwart
Fot.

Z księdzem arcybiskupem Stanisławem Nowakiem metropolitą częstochowskim, rozmawia Adam Suwart 26 sierpnia serca wszystkich wierzących Polaków lgną do Jasnej Góry... Ileż to pokoleń każdego roku pielgrzymuje do stóp Jasnogórskiej Pani. Czy w dzisiejszych czasach, naznaczonych nierzadko zamętem, złem i kłamstwem, modlitwa na Jasnej Górze za Ojczyznę jest szczególnie potrzebna? ...

Z księdzem arcybiskupem Stanisławem Nowakiem metropolitą częstochowskim, rozmawia Adam Suwart


26 sierpnia serca wszystkich wierzących Polaków lgną do Jasnej Góry... Ileż to pokoleń każdego roku pielgrzymuje do stóp Jasnogórskiej Pani. Czy w dzisiejszych czasach, naznaczonych nierzadko zamętem, złem i kłamstwem, modlitwa na Jasnej Górze za Ojczyznę jest szczególnie potrzebna?
– Zawsze modliliśmy się na Jasnej Górze za umiłowaną Ojczyznę. Czasem ta modlitwa przyjmowała dramatyczne wprost wyrazy. Tak było w roku 1920 wobec bolszewickiej nawały na nasz kraj. Podobnie było w czasie rozbiorów, okupacji nazistowskiej czy za panowania systemu totalitarnego. Dziś w wolnej Polsce ta modlitwa również bardzo jest nam potrzebna. Zagrożeń dla jej prawidłowego rozwoju nie brakuje. Wiążą się one z walką o władzę za wszelką cenę ugrupowań politycznych. Nie umiemy bowiem, niestety, szlachetnie się różnić – jak to podpowiadał nam Norwid. Nie starcza nam braterskiego szukania wspólnego dobra dla umiłowanej Ojczyzny. Tak łatwo też nasza młodzież ulega złudnym blaskom materialnego dobrobytu, opuszcza kraj i poddaje się słabościom moralnym. Jasna Góra była zawsze dla Polaków ołtarzem Ojczyzny. Dziś przed ten ołtarz Maryi Królowej Polski zanosimy błagania o dobre gospodarowanie wolnością, z takim trudem i mądrością polityczną wywalczonej w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Jan Paweł II w roku 1979 stawiał nam pytanie do rachunku sumienia z miłości do Ojczyzny: „A jeśli Serce Maryi Królowej Polski bije tonem niepokoju, jeśli odzywa się w nim troska i wołanie o nawrócenie, o umocnienie sumień, o uporządkowanie życia rodzin, jednostek, środowisk, trzeba przyjąć to wołanie”. Dziś żywo przypominamy sobie te słowa w modlitwie za Ojczyznę.

Wszyscy pamiętamy wielkie przywiązanie Ojca Świętego Jana Pawła II do Matki Bożej Częstochowskiej. Ksiądz Arcybiskup jako Pasterz archidiecezji częstochowskiej gościł Jana Pawła II w tym jednym z najsławniejszych sanktuariów maryjnych świata. Czy może Ksiądz Arcybiskup podzielić się jakimś osobistym wspomnieniem z papieskich pobytów na Jasnej Górze?
– Za łaskę sobie to poczytuję, że jako pasterz archidiecezji częstochowskiej czterokrotnie mogłem gościć Sługę Bożego Jana Pawła II. Wszystkie jego pielgrzymki na Jasną Górę robiły na mnie wielkie wrażenie. Były przejawem jego gorliwości apostolskiej, ale też wyjątkowego wprost patriotyzmu. Nigdy nie zapomnę radości w jego głosie, gdy witał polską ziemię. Towarzysząc mu z lotniska Rudniki na Jasną Górę, mogłem oglądać na jego twarzy szczęście płynące z witania swojej ojczystej ziemi. „Jaka tu piękna polska zieleń” – powiedział, uśmiechając się do polskich pól i łąk. Potem już płynął wśród milionowych rzesz młodych zebranych w Częstochowie w roku 1991 w czasie VI Światowego Dnia Młodzieży. Ojciec Święty kochał bardzo nasze polskie pola, góry i jeziora, ale nade wszystko kochał człowieka. Kochał Polaków i młodzież polską. Nie tylko z polskiej młodzieży się cieszył. Szczęśliwy był bardzo, że na Jasną Górę przybyła po raz pierwszy młodzież ze wschodu Europy, z terenów byłego Związku Radzieckiego. Pamiętam, z jaką miłością ojcowską patrzył na grupę młodych ze Wschodu, zgromadzoną wokół arcybiskupa Kondrusiewicza. Prosił też, żeby Polska modliła się do Matki Bożej w Częstochowie za cały świat. W 1987 roku, gdy się żegnał z nami, mówił: „Proszę tutaj, na Jasnej Górze, abyście mieli w pamięci, w sercu i w modlitwie nie tylko papieża, bo to łatwiej, to wasz rodak, ale także i ten Kościół, któremu papież służy, ten powszechny Kościół”.

Podczas ubiegłorocznej pielgrzymki do Polski pokłon Jasnogórskiej Pani oddał też Następca Papieża Polaka – Benedykt XVI...
– Benedykt XVI również z wielkim przejęciem witał Częstochowę na swoim szlaku pielgrzymim 26 maja 2006 r. W cudownej kaplicy wyciągały się do niego setki rąk. Ojcu Świętemu błyszczały oczy ze wzruszenia. Potem zanurzył się w kontemplacji świętej Ikony, a następnie wygłosił homilię maryjną. Jasną Górę porównał do „sali na górze”, Wieczernika Zielonych Świąt, gdzie z Maryją zgromadzili się uczniowie Pana. Maryja została nam ukazana jako Nauczycielka wiary i modlitwy. Benedykt XVI uczył nas wierzyć w Chrystusa i wzywał gorąco do łączenia wiary z miłością chrześcijańską. Kilka określeń wiary zaofiarował nam papież w Częstochowie. Wszystkie one akcentują związek wiary z kontemplacją, a także z osobistym nawróceniem i z życiem miłością na co dzień: „Wiara jest obecna nie tylko w nastrojach i przeżyciach religijnych, ale przede wszystkim w myśleniu i działaniu, w codziennej pracy, w zmaganiu się ze sobą, w życiu wspólnotowym i apostolstwie”. Papież nie mówił wprost o miłości Ojczyzny, ale po mistrzowsku pokazał nam, jak mamy kochać swoją Ojczyznę. Tegoroczna uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej winna w nas odnowić miłość do Ojczyzny.

Arcybiskup Stanisław Nowak, urodził się w 1935 r. w Jeziorzanach. Studiował w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie i na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1958 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Pracował początkowo jako wikariusz, później, przez wiele lat, był ojcem duchownym w krakowskim seminarium. W 1971 r. doktoryzował się w zakresie teologii w Instytucie Katolickim w Paryżu. Od 1971 r. prowadził katedrę teologii życia wewnętrznego na Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie. W 1984 r. Jan Paweł II mianował go biskupem częstochowskim. Od 1992 roku jest arcybiskupem metropolitą.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki