Logo Przewdonik Katolicki

Probierz wiary

Ks. Waldemar Karasiński
Fot.

Bywają w życiu dni zwątpienia, kiedy człowiekowi wydaje się, że Bóg o nim zapomniał. Bywa i tak, że zrozpaczeni lub zdesperowani, miast prosić Boga o pomoc, usiłujemy jej wręcz żądać, wołając: Boże, musisz mi pomóc! Przecież jeśli nie Ty, to kto? Gdy mimo tych nawoływań sytuacja jest nadal trudna, zdarza się, że ogarnia nas zwątpienie w moc i dobroć Bożą. Wówczas...

Bywają w życiu dni zwątpienia, kiedy człowiekowi wydaje się, że Bóg o nim zapomniał. Bywa i tak, że zrozpaczeni lub zdesperowani, miast prosić Boga o pomoc, usiłujemy jej wręcz żądać, wołając: – Boże, musisz mi pomóc! Przecież jeśli nie Ty, to kto?

Gdy mimo tych nawoływań sytuacja jest nadal trudna, zdarza się, że ogarnia nas zwątpienie w moc i dobroć Bożą. Wówczas – na ile potrafimy – staramy się zmagać z niepowodzeniem. Towarzyszy nam przekonanie, że decyzja ta wynika wyłącznie z siły charakteru, z naszej woli. Zupełnie nie pamiętamy, że w życiu człowieka nic nie dzieje się bez Chrystusa.

Dokonany przez Jezusa w Kanie Galilejskiej cud zamiany wody w wino jest probierzem wiary Maryi. Jako Matka znała dobrze swojego Syna; można przypuszczać, że wcześniej zwracała się do Niego z rozmaitymi prośbami, a Jezus, niedościgły wzór synowskiego posłuszeństwa i dobroci, zawsze je wypełniał. Żaden człowiek, nikt nie może mieć wpływu i wywierać nacisku na Jezusa, nawet Jego Matka. Tylko Jezus podejmuje decyzję, wypełniając plan Ojca. Maryja ufała Jezusowi i dlatego powiedziała sługom weselnym, by wypełniali to wszystko, co On każe im uczynić.

Sens opowiadania o weselu w Kanie Galilejskiej nie zawiera się w tym, że w cudowny sposób udało się doraźnie zaradzić sytuacji kłopotliwej dla gospodarzy. Treść Ewangelii św. Jana odnosi się do wymiaru posłannictwa Jezusa, do głoszenia nowej drogi jednoczenia się z Bogiem. Gdyby nie istniała relacja z tego radosnego przyjęcia, zapewne nie zdawalibyśmy sobie sprawy, jak wiele można wyprosić u Jezusa przez Matkę Bożą. Sceny i słowa odnotowane przez Ewangelistę mają utwierdzać nas w wierze w to, że Maryja uprzedza nasze potrzeby i wstawia się za nami u swojego Syna.

Nie gaśnie w Polsce kult maryjny. Nadal pielgrzymujemy przed oblicze Pani Jasnogórskiej, by oddać hołd Bogu i Maryi: Matce, Mistrzyni zaufania, Królowej Polski. Wdzięczni za otrzymane łaski, z nadzieją prosimy Matkę Bożą Częstochowską o wstawiennictwo u Jezusa Chrystusa, o pomoc, o ratunek, o serca dobre i rozsądne, o miłość, o dobry los dla swoich rodzin, o szczęście dzieci. Modlimy się i prosimy.

Jednak pozostaje tajemnicą każdego człowieka, czy stara się on poznawać Maryję, kontemplować Jej ludzką osobowość: charakter, postawę, męstwo w trudach życia; także w cierpieniu. Czy przypatrując się swojemu powołaniu, naśladujemy Matkę Bożą? Czy jest dla nas wzorem relacji z Bogiem i ludźmi, czy naśladujemy Jej dobroć, uczynność, miłosierdzie? Czy rozważamy głębię słów Bożej Rodzicielki „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam (Jezus) powie”? Czy rzeczywiście przez Maryję idziemy do Chrystusa? Czy nie zamykamy serc przed Jezusem w najróżniejszych sytuacjach życiowych? Czy Ewangelia jest dla nas żywą rzeczywistością, zdolną zmienić życie każdego nas?

Dziękując Bogu i Maryi za dar jasnogórskiego sanktuarium, módlmy się, aby było ono dla jak największej liczby ludzi ową Kaną Galilejską, w której poprzez wiarę następuje spotkanie ludzi z bogactwami powierzonymi Kościołowi przez Chrystusa.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki