Logo Przewdonik Katolicki

Warta nad Wartą (3)

s. Janina Sabat USJK
Fot.

Dwa bernardyńskie zespoły klasztorne: ojców i sióstr, są ozdobą niewielkiej Warty nad Wartą. Siostry bernardynki powróciły tutaj w 1983 r. po 85 latach nieobecności. Rozkwit i upadek W Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie zachował się dokument wystawiony 26 marca 1496 r. w Piotrkowie, którym król Jan Olbracht potwierdza darowiznę dokonaną przez wdowę po wójcie warckim, świątobliwą...

Dwa bernardyńskie zespoły klasztorne: ojców i sióstr, są ozdobą niewielkiej Warty nad Wartą. Siostry bernardynki powróciły tutaj w 1983 r. po 85 latach nieobecności.

Rozkwit i upadek
W Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie zachował się dokument wystawiony 26 marca 1496 r. w Piotrkowie, którym król Jan Olbracht potwierdza darowiznę dokonaną przez wdowę po wójcie warckim, świątobliwą (religiosa) Dorotę Kuczską (Kurską). Dorota podarowała dom zgromadzeniu tercjarek bernardyńskich (po raz pierwszy wzmiankowanemu w 1493 r.) i sama do niego wstąpiła. W 1496 r. postarała się o potwierdzenie przez Jana Olbrachta darowizny. Równocześnie król wyraził zgodę na zwolnienie przez rajców warckich tej nieruchomości z podatków miejskich.

Budowę kościoła i budynku klasztornego rozpoczęła w 1677 roku przełożona klasztoru Klara Szczycińska. Niestety, w 1683 r. obydwie budowle zniszczył pożar. Na ich miejsce wzniesiono w 1687 r. drewniany klasztor, a dziewięć lat później świątynię Narodzenia NMP (też drewnianą). W 1722 r. przystąpiono do budowy murowanego klasztoru, a w 1764 murowanej świątyni pw. św. Józefa. W okresie rozbiorowym klasztor warcki podzielił los innych polskich klasztorów – w 1898 r. uległ kasacie. Siostry znalazły schronienie w klasztorze bernardynek w Wieluniu. W 1956 r. kościół spłonął po uderzeniu pioruna, z całym niemalże zabytkowym wnętrzem. Odbudowany przez ojców bernardynów, ożywiał się tylko w dzień patrona św. Józefa.

Powrót do Warty
W 1983 r. przełożona z Wielunia m. Antonina Mazurek wznowiła starania o powrót sióstr do Warty. Prymas Polski kard. Józef Glemp, dekretem z maja 1984 r., zezwolił na ponowne objęcie placówki. Początek wspólnocie dały trzy siostry z klasztoru wieluńskiego: Izabela Orłowska, Elżbieta Kosek i Anna Stechura, które przybyły do Warty 2 lipca 1984 r. Biskup włocławski Jan Zaręba przyjął je z wielką życzliwością i pobłogosławił rozwój nowej placówki. 14 kwietnia 1985 r. do kościoła sióstr został uroczyście wprowadzony cudowny Krzyż Pana Jezusa Warckiego. Ponieważ pomieszczenia dawnego klasztoru zajmował pobliski szpital psychiatryczny, w 1986 r. rozpoczęto budowę nowego; równolegle prowadzono gruntowny remont kościoła. 10 lipca 1994 r. biskup włocławski Bronisław Dembowski dokonał poświęcenia kościoła Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i św. Józefa oraz poświęcenia klasztoru.


Pani Anastazja Wyrwas

Przykład i wyzwanie
Obecnie siostry prowadzą w klasztorze Dom św. Franciszka, w którym pod ich opieką zamieszkują osoby starsze. Jedna z nich, p. Anastazja Wyrwas, matka śp. ks. Józefa Wyrwasa, obchodziła niedawno setną rocznicę urodzin. W intencji jubilatki w kościele Sióstr Bernardynek odprawiona została Msza św. pod przewodnictwem ks. prał. Józefa Nocnego, wikariusza biskupiego na rejon sieradzki.

List gratulacyjny nadesłał premier Jarosław Kaczyński. ­– Tak długie życie jest skarbnicą doświadczeń dla kilku pokoleń Polaków – napisał premier, życząc pani Anastazji zdrowia i pogody ducha na kolejne lata oraz dziękując za wszelkie trudy i owoce minionych stu lat. List odczytał szef delegatury łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego w Sieradzu Idzi Kaczmarek, dołączając życzenia od wojewody łódzkiego. Powinszowania składali również przedstawiciele warckiego samorządu oraz mieszkańcy Warty i okolic. Jubilatka otrzymała naręcza kwiatów, a Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego ze Zduńskiej Woli przyznała jej specjalne dożywotnie świadczenie. – Bóg daje siły, zdrowie i pokój ducha. Za to cię pani Anastazjo podziwiamy i trochę ci zazdrościmy – mówił ks. Krzysztof Gąsiorowski, proboszcz par. św. Marcina w Kamionaczu, gdzie ongiś przez 27 lat duszpasterzował ks. Józef Wyrwas. – Pani Anastazja jest dla mnie znakiem głębokiej wiary, bezgranicznego zawierzenia Panu Bogu. Przykład jej życia buduje nas i stanowi wyzwanie. Pomimo dostojnego wieku, potrafi wcześnie wstawać, aby iść na modlitwę – nie ukrywała wzruszenia s. Józefa, przełożona klasztoru.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki