Logo Przewdonik Katolicki

Powołany do wędkowania

Michał Bondyra
Fot.

W naturze mężczyzny leży to, że lubi coś upolować. Ja upodobałem sobie pobyt nad wodą i wyciąganie ryb. To dla mnie duże polowanie i fascynacja. Zaczęło się, gdy jako chłopczyk na wczasach spędzanych nad jeziorem Wonieść podpatrywałem wędkujących tam dorosłych. Później spróbowałem sam. Połknąłem haczyk. Frajda była ogromna, a i emocji nie brakowało, szczególnie wówczas,...

W naturze mężczyzny leży to, że lubi coś upolować. Ja upodobałem sobie pobyt nad wodą i wyciąganie ryb. To dla mnie duże polowanie i fascynacja.

Zaczęło się, gdy jako chłopczyk na wczasach spędzanych nad jeziorem Wonieść podpatrywałem wędkujących tam dorosłych. Później spróbowałem sam. Połknąłem haczyk. Frajda była ogromna, a i emocji nie brakowało, szczególnie wówczas, gdy podcinając rybę, zastanawiałem się w ułamkach sekund: wyciągnę ją czy się zerwie?

Wędkarzem „pełną gębą” zostałem trochę później – w 1974 roku. Wtedy to po złożeniu odpowiednich egzaminów zdobyłem legitymację wędkarską.

Warkocze rzeki i „teoretyczna” zima
Lubię łowić na rzece. Szczególnie Warcie, w okolicach Jaszkowa. Tam nigdy nie wiadomo, jaką rybę się złowi. W rzece jest życie, prądy, warkocze, zawirowania, a ryba stawia większy opór. To pociąga i fascynuje.

A co, gdy przychodzi zima? Wtedy sezon połowów jest martwy. Ale nie dla mnie. Tęskniąc za wędkowaniem, podciągam się teoretycznie. A prasy fachowej jest mnóstwo. To jest cała otoczka. Człowiek chłonie wiedzę, wyobraża sobie, jak ją wykorzysta i ile dzięki temu złowi. Na ogół jednak sezon to wszystko weryfikuje.

Żaba i fragment krzesła
Kaczmarski śpiewał kiedyś: „na nerwy wędkarstwo – najlepsze lekarstwo” i coś w tym jest. Może dlatego, że sprzyja temu środowisko naturalne. Śpiew ptaków, szum drzew, fale na jeziorze czy rzece. Takie sam na sam z przyrodą.

Z każdej wędkarskiej wyprawy wracam odmieniony, z dystansem do całego świata i jego problemów. I to niezależnie od efektów, bo to, ile złowię ryb, ma drugorzędne znaczenie. Czasem nie przywiozę nic. Zdarza się też wyciągnąć żabę, traszkę, raka, a nawet fragment krzesła czy kawałek łóżka. Wtedy jest dużo śmiechu...

Kochając to, co się robi
„Przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili je i poszli za Nim” – ten napis zachęcił mnie do wstąpienia do seminarium. Zresztą kapłaństwo i wędkarstwo mają ze sobą wiele wspólnego. Na przykład łowy. Rybę na wędkę łowi się łatwiej niż człowieka dla Jezusa z jego duszą i ciałem. Ważna jest też dobra zanęta, bo tak jak ryby zachęca się do wpłynięcia w łowisko i tam pozostania, tak i człowieka trzeba zachęcić do bycia z Jezusem i zatrzymania go przy Nim na dłużej. Często nad rzeką czy jeziorem nic nie bierze. Podobnie trudno jest czasem złowić dla Kościoła „opornych”. Wtedy na wagę złota są cierpliwość i pokora.

Trudno wyobrazić sobie wędkarza, który miałby siedzieć godzinami nad wodą, mocząc w niej kij i tego nie lubiąc. Podobnie jest z kapłanem i jego pracą w Kościele, wśród ludzi. Bo w obu przypadkach to powołanie, czyli ukochanie tego, co się robi.

Karp, spławik i Eucharystia
Od roku na terenie mojej parafii mieści się siedziba poznańskiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego. Patrzę na to z wiarą, że gdzieś ci wędkarze i ich organizacja są blisko mnie. Odprawiłem Mszę. Zresztą nie po raz pierwszy, bo w poprzedniej parafii też poprzez Eucharystię otwieraliśmy sezon wędkarski. Modliliśmy się za wędkarzy zmarłych, ale i tych żyjących. Przyszło ich kilkudziesięciu, niektórzy w strojach wędkarskich, większość z akcesoriami. Przed ołtarzem mieliśmy imitację wielkiego karpia. Na Stole Pańskim leżał spławik – symbol braci wędkarskiej. Za rok będzie ich więcej, bo w samym okręgu jest ich trzydzieści tysięcy. Ta liczba to wielki potencjał. Może by spróbować z duszpasterstwem?



Ksiądz Waldemar Kasprzak jest proboszczem parafii pw. Stanisława Biskupa i Męczennika w Poznaniu. W Radzie Formacji Kapłanów odpowiada za formowanie księży wikariuszy młodszych. Wędkuje od 33 lat.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki