Logo Przewdonik Katolicki

Obecna sytuacja mnie przeraża

Tomasz Królak
Fot.

Z arcybiskupem Władysławem Ziółkiem, metropolitą łódzkim, rozmawia Tomasz Królak (KAI) W szpitalach w całym kraju rozpoczął się bezterminowy strajk generalny. Czy musiało do niego dojść? Służba zdrowia jest w stanie zapaści, dlatego jej reforma jest obecnie pilnym zadaniem. Mówi się o tym od lat, ale sytuacja dojrzała do szerokiego przedyskutowania i rozwiązania. Nie...

Z arcybiskupem Władysławem Ziółkiem, metropolitą łódzkim, rozmawia Tomasz Królak (KAI)


W szpitalach w całym kraju rozpoczął się bezterminowy strajk generalny. Czy musiało do niego dojść?
– Służba zdrowia jest w stanie zapaści, dlatego jej reforma jest obecnie pilnym zadaniem. Mówi się o tym od lat, ale sytuacja dojrzała do szerokiego przedyskutowania i rozwiązania. Nie można powiedzieć, że resort nie podejmuje uzasadnionych działań, niemniej odczucia świata medycznego są inne. Na sytuację służby zdrowia patrzę z lękiem, gdyż lekarzy nam ubywa, wyjeżdżają za granicę w poszukiwaniu lepszych warunków pracy. Spotkałem się niedawno ze studentami Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, którzy powiedzieli mi wprost: kończymy studia i wyjeżdżamy. Obecna sytuacja mnie przeraża. Od jednego z dyrektorów szpitala usłyszałem, że pozostał mu jeden anestezjolog (tak przynajmniej było miesiąc temu...). Trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie szpitala w takiej sytuacji.

Lekarze chcą podwyżki płac do 7,5 tys. brutto dla lekarza ze specjalizacją i 5 tys. dla pozostałych. Gdyby ich oczekiwania zostały spełnione, zapewne nie chcieliby wyjeżdżać.
– Spoglądam na problem od strony duszpasterskiej, ale jestem przecież obywatelem tego kraju, a więc byłem i w każdej chwili znowu mogę być pacjentem. Czuję i podzielam odczucia lekarzy, którzy podejmują bezterminowy strajk generalny. To środowisko wymaga głębszego spojrzenia ze strony resortu czy rządu. Jeśli pielęgniarki mówią mi, że mają 800 czy 1000 zł na rękę (a niektóre brutto), a mają rodziny, to trudno taką sytuację uznać za normalną. Ona wymaga uzdrowienia.

Niektórzy nie czekają, tylko jadą tam, gdzie dostają godziwą płacę.
– W sytuacji, gdy mamy już w Łodzi połączenia lotnicze z Anglią i Irlandią, zdarza się, że lekarze wyjeżdżają tam do pracy na weekend. Mówią mi, że za trzy cztery takie pobyty otrzymują nieporównanie więcej niż w Polsce za cały miesiąc pracy. To jest jednak pokusa, człowiek żyje tu i teraz, i swoje sytuacje bytowe chce ustawiać w sposób odpowiadający naszym czasom.

Myśli Ksiądz Arcybiskup, że wrócą?
– Nie wiadomo, na razie oni sami też tego nie wiedzą. To jest groźne, bo jednak tu się kształcą i wychowują, a mając na uwadze swoje doczesne, wymierne korzyści, patrzą w tamtą stronę, jakby odcinając się od swojej macierzy, od tego, z czego się wyrasta i wobec czego ma się określone powinności.

Czy minister zdrowia i rząd rozumieją krytyczną sytuację środowiska medycznego?
– Powiedziałbym, że resort i rząd wychodzą naprzeciw według swoich możliwości. Poza tym na podwyżki oczekują też nauczyciele. Niektórych ogarnia przerażenie, że wobec przyznania Polsce organizacji Euro 2012 i koncentracji inwestycji w drogi, lotniska, hotele, wzrosną ceny, ale na pewno nie płace. Podkreślają to także lekarze.

Wydaje się, że wyrażając nawet niezadowolenie z uciążliwości wynikających ze strajku, społeczeństwo zasadniczo solidaryzuje się ze środowiskiem lekarskim, dostrzegając dysproporcje pomiędzy płacą a kompetencjami i odpowiedzialnością?
– Tak. Ja także to dostrzegam i ilekroć spotykam się z lekarzami, wyrażam się o ich pracy z wielkim szacunkiem. Zawsze przypominam im o ich misji i powołaniu, ale też staram się towarzyszyć im w oczekiwaniu na spełnienie ich życiowych planów i oczekiwań. Lekarze czynią co mogą. Jestem pełen podziwu, że w tych, niekiedy bardzo trudnych, warunkach wykonują swoją misję z wielkim poświęceniem i oddaniem. A że bywają przypadki korupcji? To zdarza się w każdym środowisku, zaś w naszej pracy duszpasterskiej staramy się formować środowisko, przypominając o obowiązujących zasadach etycznych.

Abp Władysław Ziółek, urodził się w 1935 r. Święcenia kapłańskie otrzymał w Rzymie w 1958 r. z rąk abp. Józefa Gawliny. Studiował prawo kanoniczne na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim, gdzie zdobył doktorat. Nadto odbył trzyletnią praktykę w Rocie Rzymskiej oraz ukończył Wyższą Szkołę Literatury Łacińskiej.

Pracował w wielu instytucjach centralnych diecezji łódzkiej.

W 1980 r. został biskupem pomocniczym diecezji łódzkiej. Od 1986 r. biskup ordynariusz łódzki. Od 1992 r. arcybiskup łódzki. Od 2004 r. arcybiskup metropolita łódzki.

Członek Papieskiej Rady ds. Pracowników Służby Zdrowia.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki