Logo Przewdonik Katolicki

Szkoła tycia

Renata Krzyszkowska
Fot.

Według szacunkowych danych, już 16 procent dzieci i młodzieży w Polsce cierpi na nadwagę lub otyłość. Niestety, dietetycy nie mają dobrych wiadomości. Z małych grubasków zwykle wyrastają otyli dorośli. W młodym wieku wciąż powstają nowe komórki tłuszczowe (u dorosłych mogą one tylko zwiększać swoją objętość). Dlatego dzieciom można niejako zaprogramować otyłość...

Według szacunkowych danych, już 16 procent dzieci i młodzieży w Polsce cierpi na nadwagę lub otyłość. Niestety, dietetycy nie mają dobrych wiadomości. Z małych grubasków zwykle wyrastają otyli dorośli. W młodym wieku wciąż powstają nowe komórki tłuszczowe (u dorosłych mogą one tylko zwiększać swoją objętość). Dlatego dzieciom można niejako „zaprogramować” otyłość na całe życie.

Problem dotyczy już niemal całego świata. Statystyki wskazują, że w ciągu ostatnich 20 lat występowanie otyłości wzrosło trzykrotnie. Obecnie na świecie nadwagę lub otyłość ma ponad połowa dorosłych i jedna piąta dzieci. W Europie już milion zgonów rocznie ma związek z otyłością. Zdaniem ekspertów, z tego powodu do roku 2050 średnia długość życia może się zmniejszyć o 5 lat. W Polsce odsetek osób otyłych wynosi 20 proc., a osób z nadwagą i otyłością aż ponad 50 proc. Epidemia otyłości wymyka się spod kontroli, a wszystko zaczyna się już w dzieciństwie. Dzieci jedzą nieregularnie, spożywają zbyt dużo tłuszczów i cukrów, a za mało warzyw i owoców. Do tego mają za mało ruchu. Cztery lata temu Zakład Żywienia Człowieka Akademii Rolniczej we Wrocławiu ustalił, że w Zespole Szkół nr 1 we Wrocławiu na 1100 uczniów prawie 300 miało zwolnienia lekarskie z wychowania fizycznego. Jak się ocenia, tylko co trzeci chłopiec i co druga dziewczyna w naszym kraju uprawiają jakąś formę aktywności ruchowej poza szkołą.



Dużo telewizji, mało snu
Zamiast biegać z piłką, dzieci wolą siedzieć przy komputerze lub oglądać telewizję. Cztery godziny i dłużej spędza przed telewizorem 40 proc. chłopców i 30 proc. dziewcząt. Oglądanie telewizji nie tylko zmniejsza okazję do aktywności fizycznej, ale i sprzyja objadaniu się. Dodatkowo długie siedzenie przed telewizorem często odbywa się kosztem snu, a dowiedziono, że dzieci, które śpią krócej, są mniej aktywne fizycznie niż ich wyspani rówieśnicy. Amerykańscy naukowcy z Northwestern University w czasie pięcioletnich badań przeprowadzonych wśród dzieci w wieku 3-12 lat wykazali, że kilka dodatkowych godzin snu może aż o 30-35 proc. zmniejszyć ryzyko otyłości w tej grupie wiekowej. Rodzice powinni więc dbać o to, by dzieci wcześnie chodziły spać. Prowadzący badania zasugerowali też, by szkoły zrezygnowały z prowadzenia lekcji we wczesnych godzinach rannych.

Śniadanie mistrzów
Zdaniem dietetyków, nadwadze dzieci, zwłaszcza nastolatków, sprzyja wychodzenie do szkoły z pustym żołądkiem i niezabieranie ze sobą drugiego śniadania. Tymczasem według statystyk, dwadzieścia procent dzieci przed wyjściem do szkoły nie je żadnego posiłku. To o tyle niepokojące, że jak wykazały badania, osoby jedzące śniadania mają lepszą przemianę materii, są mniej narażone na otyłość, mają niższy poziom cholesterolu, występuje u nich mniejsze ryzyko cukrzycy typu II. Oczywiście śniadania nie powinna stanowić coca-cola i czekoladowy batonik. Najkorzystniej, jeśli każdego dnia rano dziecko spożyje produkty zawierające pełne ziarna, produkty mleczne, warzywa i owoce. Śniadanie jest także ważne dla prawidłowego funkcjonowania mózgu. Dziecko po spożyciu śniadania po prostu sprawniej myśli. Przerwy pomiędzy posiłkami nie powinny być dłuższe niż cztery godziny. Niestety, niemal co trzeci polski uczeń nie przynosi do szkoły drugiego śniadania. Nie zawsze jest to spowodowane biedą. Zapracowani rodzice nie mają czasu, by przygotować dziecku do szkoły coś do zjedzenia. Łatwiej im dać pieniądze, by kupiło sobie coś w szkolnym sklepiku. Zamiast pożywnej kanapki częściej można tam kupić pączka lub chipsy. Zamiast szklanki mleka, ziołowej herbaty czy wody mineralnej dziecko w szkole woli kupić dostępną colę lub inny napój gazowany. Jak wykazały badania, pijący słodzone napoje tyją średnio o ok. 11 proc. szybciej niż osoby pijące niesłodzone napoje.

Jedzenie jak narkotyk
Uczeni już dawno dowiedli, że ludzie mogą stać się uzależnieni od cukru oraz tłuszczu zawartego w fast foodach. Naukowcy z Princeton University w New Jersey przeprowadzili badania, w których wykazali, że pokarmy z wysoką zawartością tłuszczu lub cukru pobudzają wydzielanie w mózgu opioidów – chemicznych substancji odpowiedzialnych za odczuwanie przyjemności. Można więc wysnuć wniosek, że niektórzy ludzie mogą stać się zależni od słodkich i tłustych pokarmów. Nie wszyscy się z tą teorią zgadzają. Np. dr Jean Randolph z University of Toronto twierdzi, że fast food po prostu powoduje wzrost, a następnie spadek poziomu cukru we krwi, dlatego po jego spożyciu szybko znowu mamy ochotę na następną przekąskę. W obu przypadkach efekt jest podobny: jemy, choć wcale tego nie potrzebujemy.

Posiłek pocieszenia
Objadanie się to przyjemność, która czasami ma zastąpić dzieciom brakującą miłość i wsparcie rodziców. Niestety, praca, albo jej brak, stresy dnia codziennego sprawiają, że dorośli często nie zauważają, że poświęcają dziecku za mało uwagi. Troska o dziecko sprowadza się często głównie do nakarmienia go lub dania kilku złotych, by samo kupiło sobie coś gotowego do zjedzenia. Wszystkie niezaspokojone potrzeby emocjonalne czy kłopoty w szkole dziecko chętnie rekompensuje sobie właśnie jedzeniem. Oprócz nawiązania szczerej relacji z dzieckiem, poznania jego problemów i okazaniem wsparcia trzeba zadbać by wszystkie, lekkostrawne i umiejętnie skomponowane posiłki były zawsze o określonej porze. Dobrze też, by dziecko było aktywne fizycznie. Dobry jest codzienny, przynajmniej półgodzinny spacer.

Mistrzostwa Polski w zdrowym odżywianiu



Działająca w Warszawie Fundacja Jedz Dobrze ogłosiła właśnie akcję – „Mistrzostwa Polski w zdrowym odżywaniu dla szkół gimnazjalnych”. Konkurs ma wpłynąć na zwiększenie świadomości racjonalnego odżywiania wśród młodzieży szkolnej. – Ma zachęcić ją do zwrócenia uwagi na to, jak należy się odżywiać, właśnie poprzez samodzielne układanie poprawnego i dobrze zbilansowanego menu – mówi Zbigniew Młynarski, założyciel fundacji. Wszystkie zgłoszone do konkursu jadłospisy muszą zapewnić zaopatrzenie organizmu w składniki pokarmowe, zgodnie z normami Instytutu Żywności i Żywienia dla ucznia gimnazjum. Można je łatwo wykonać, korzystając z jednego z przykładowych jadłospisów podanych w udostępnionym szkołom nieodpłatnie programie Dr.Dietman 2. Program krok po kroku pokazuje, jak układać dzienny jadłospis, aby był optymalny dla konkretnej osoby. Decyzją Ministerstwa Edukacji Narodowej został on wpisany do wykazu środków dydaktycznych do użytku szkolnego. Zadaniem uczestników zabawy jest wprowadzenie w nim zmian, mających dostosować posiłki do własnego gustu, sprawdzając jednocześnie, czy zawarte w nich wartości odżywcze nadal pozostają prawidłowo zbilansowane. Można też zaproponować jadłospis opracowany od podstaw. Jadłospisy można zgłaszać do 10.06.2007 r. Wyniki zostaną ogłoszone na stronie internetowej www.jedzdobrze.pl już dwa dni po zakończeniu konkursu. Na stronie tej można też pobrać program Dr.Dietman 2. Autor jadłospisu, który w powszechnym głosowaniu internetowym uzyska najlepszy wynik, zostanie mistrzem Polski. Fundacja ogłosi też nazwiska mistrzów szkoły, gminy, powiatu i mistrzów województwa. Nagrodą główną jest laptop. Wszelkie pytania w sprawie konkursu można kierować na adres: jedzdobrze@jedzdobrze.pl.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki