Wielkanocne <i>ab ovo</i>

Młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy, z jakimi problemami w czasach realnego socjalizmu musiały się zmagać wszystkie formy publicznego życia religijnego w Polsce. Prasa katolicka, nie dość że cenzurowana, borykała się z tzw. obiektywnymi trudnościami materiałowymi. Przydziały i rozdzielniki papieru skutecznie ograniczały jej zasięg. Procesje i uroczystości kościelne odbywające...
Czyta się kilka minut

Młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy, z jakimi problemami w czasach realnego socjalizmu musiały się zmagać wszystkie formy publicznego życia religijnego w Polsce. Prasa katolicka, nie dość że cenzurowana, borykała się z tzw. obiektywnymi trudnościami materiałowymi. Przydziały i rozdzielniki papieru skutecznie ograniczały jej zasięg. Procesje i uroczystości kościelne odbywające się na placach i ulicach były „zabezpieczane”, a niektóre wręcz zakazywane. W mediach nie było audycji ani programów katolickich; o transmisji Mszy św. ludzie mogli jedynie marzyć. Kontekst religijny co prawda pojawiał się w radiu i telewizji z okazji świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy, ale wręcz marginalnie.

Jednak dwa razy do roku życie religijne wychodziło za mury kościołów i za progi domów na ulice, dzięki pięknemu zwyczajowi przesyłania sobie życzeń na kartkach pocztowych. Nie mogąc wyprzeć świąt z życia narodu, próbowano je ze wszech miar zeświecczyć. Dlatego na próżno byłoby szukać symboliki religijnej w dekoracjach sklepów. Podobnie z kartkami świątecznymi: skoro nie można było powstrzymać tradycji ich wysyłania, starano się zapanować nad ich treściami ikonograficznymi.

Mało kto już pamięta, jakie były problemy z kupnem pocztówek z ilustracją tłumaczącą istotę świąt, z okazji których były wysyłane. I tak z racji niedopowiedzianych „Wesołych Świąt”, kartki przedstawiały ośnieżone drzewka, bombki, świeczki, bałwanki, zimowe zabawy dzieci, żółte kurczaczki, zające, bazie i pisanki w koszyczkach. W większych miastach, dzięki prywatnej inicjatywie fotografów czy innych obrotnych w handlu osób, można było pokątnie nabyć reprodukcje przedwojennych kartek o chrześcijańskiej ikonografii lub współczesne, amatorskie próby. Niektórzy posiadający stare, czyste kartki, wysyłali je jeszcze długo po wojnie. Niedoświadczonych zbieraczy pocztówek często zwodzą znaczki i stemple pocztowe z lat 50. i 60. XX wieku na przedwojennych kartkach.

Zapotrzebowanie na chrześcijańską, katolicką kartkę świąteczną było jednak tak duże, że różne środowiska, nie tylko dla zysku, usiłowały coś w tej sprawie zaradzić. Prezentowana powyżej świąteczna kartka wielkanocna jest świadectwem i śladem takich działań. Wydana, a raczej rozpowszechniana przez Wydział Duszpasterski Kurii Diecezjalnej we Włocławku, została zaprojektowana przez anonimową osobę, a wykonana przez zaprzyjaźnionego, również anonimowego fotografa. Zawiera ona różnorodne graficznie elementy: postać zmartwychwstałego Chrystusa z Matką Bożą Królową Niebios, wiosenne bazie, kwiaty i tradycyjny napis „Wesołego Alleluja!”. Najciekawsze jest duże wielkanocne jajko z prawej strony, z wkomponowaną fotografią zespołu klasztornego ojców franciszkanów we Włocławku, z dominującą wieżą kościoła pw. Wszystkich Świętych. Jeśli wiemy, co w chrześcijaństwie z okazji Wielkanocy symbolizuje jajko, to rozumiemy, jak przemyślana jest ta kompozycja. Pokazuje ona zarówno Kościół, jak i życie religijne zamknięte w skorupie, ale także zwiastuje symbol odrodzenia tego ukrytego życia. Symbol jego zmartwychwstania.

Kartki takie – wydawane najprostszymi technikami, przeważnie niekolorowe i o znamionach twórczości amatorskiej – miały bardzo krótką żywotność. Dlatego tak mało egzemplarzy zachowało się do naszych czasów. Niekolekcjonowane przez zbieraczy i koneserów, popadły w zapomnienie i dziś są rzadkością w przeciwieństwie pięknych, dekoracyjnych kartek z przełomu XIX i XX w., gdy produkowano pradziwe papierowe dzieła sztuki. Przypatrując się niepozornej, ale jakże wymownej kartce świątecznej, zastanówmy się, jakie pocztówki wyślemy naszym bliskim i znajomym. Czy kupując je, zastanawiamy się, co przedstawiają, co powiedzą o nas adresatom? Czy tylko świadczą o naszym guście, czy przede wszystkim o naszej wierze?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 13/2007