Logo Przewdonik Katolicki

Św. Róża z Limy i byki

Michał Gryczyński
Fot.

Nazywana pierwszym kwiatem Ameryki była, tak naprawdę, nie Indianką, lecz Hiszpanką urodzoną w 1586 r. w Peru. Izabela bo tak brzmiało jej prawdziwe imię była córką emigrantów hiszpańskich, Gaspara Floresa i Marii Olivii. Mama nazywała ją w dzieciństwie Różą później to imię przyjęła podczas bierzmowania ponieważ miała rumiane...

Nazywana „pierwszym kwiatem Ameryki” była, tak naprawdę, nie Indianką, lecz Hiszpanką urodzoną w 1586 r. w Peru. Izabela – bo tak brzmiało jej prawdziwe imię – była córką emigrantów hiszpańskich, Gaspara Floresa i Marii Olivii. Mama nazywała ją w dzieciństwie Różą – później to imię przyjęła podczas bierzmowania – ponieważ miała rumiane policzki. Wcześnie złożyła ślub czystości, a po latach została tercjarką dominikańską i wiodła żywot pokutnicy. Żyła 31 lat, a wsławiła się miłosierdziem wobec chorych i ubogich, kładąc podwaliny pod peruwiańską służbę społeczną.

Kiedy była dwunastoletnią dziewczynką, wydarzyło się w jej życiu coś niezwykłego. Wędrowała właśnie, u boku mamy i braci, gdy nagle z przerażeniem wszyscy zauważyli, że w ich kierunku szarżuje rozjuszony byk. Ona zachowała stoicki spokój i wezwała bliskich, aby zaufali Bożej Opatrzności, a nic złego im się nie stanie. Sama dała przykład, bo nie ruszyła się z miejsca. Po chwili byk przebiegł obok, jakby ich nawet nie zauważył.

Innym razem rozwścieczony byk próbował zaatakować konie zaprzęgnięte do wozu, na którym Róża siedziała obok woźnicy. Dziewczynka uspokoiła woźnicę, zapewniając go, że nic im nie grozi. I, rzeczywiście, byk pobiegł dalej....

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki