Logo Przewdonik Katolicki

Pałuckie sanktuarium

Lucyna Muniak
Fot.

A wy klęknijcie przed Niemczyńską Madonną, bo właśnie cicho cichutko stąpa jej Łaska I ty, właśnie ty, możesz już teraz mocniej i piękniej kochać (autor nieznany) Niemczyn to niewielka wielkopolska wieś położona przy trasie Żnin Wągrowiec. Strudzonym pielgrzymom przybywającym z daleka do miejscowego sanktuarium...

„A wy klęknijcie przed Niemczyńską Madonną, bo właśnie cicho… cichutko stąpa jej Łaska… I ty, właśnie ty, możesz już teraz mocniej i piękniej kochać…”
(autor nieznany)

Niemczyn to niewielka wielkopolska wieś położona przy trasie Żnin – Wągrowiec. Strudzonym pielgrzymom przybywającym z daleka do miejscowego sanktuarium drogę wyznacza wysoka kościelna wieża wyłaniająca się pośród lipowych drzew. Od końca XIX wieku pątnicy przybywają do Niemczyna, aby tam w kościele pw. Wniebowzięcia NMP pokłonić się przed obrazem z wizerunkiem Maryi – Niemczyńskiej Madonny. Jej zawierzają swoje smutki i radości, dziękują za okazane łaski i proszą o wstawiennictwo.

Od Nieczynici do Niemczyna
Pierwsze zapiski historyczne o wsi pochodzą z 1258 r., wówczas wspominane są „Nieczynici”. Współczesna nazwa „Niemczyn” pojawia się w 1379 r. i prawdopodobnie pochodzi od wyrazu „Niemiec”. Nawiązuje w ten sposób do niemieckich zakonników cysterskich, którzy osiedli w nieodległym Łeknie. Kroniki wspominają, że w połowie XIII wieku książę Zbylut z Pałuk posiadał w Niemczynie kaplicę, w której osadził kapelana Henryka – cystersa z Łekna. Są to pierwsze informacje o istnieniu świątyni w Niemczynie. Wiadomo też, że w XV wieku stał tam drewniany kościół, który później przejęli bracia czescy. Jednak w 1608 r., podczas wizytacji, archidiakon de Seve zastał w Niemczynie „kaplicę katolicką opuszczoną”. W końcu w 1709 roku ówcześni właściciele Niemczyna – Czarnkowscy ufundowali budowę drewnianego domu modlitwy. Świątynia służyła wiernym aż do tragicznej nocy z 10 na 11 września 1888 roku. Tej nocy bowiem pożar zupełnie strawił drewniany budynek. Z pożogi uratowany został jedynie obraz Matki Boskiej Niemczyńskiej. Niestety, wszystkie kroniki i dokumenty dotyczące cudu, jaki później się wydarzył, zostały zniszczone przez okupanta niemieckiego w czasie II wojny światowej. Jego historia żywa jednak była w pamięci ludzkiej. Oświadczenia parafian, którzy na podstawie osobistych przeżyć i zasłyszanych przekazów potwierdzili fakt zaistnienia cudu, spisał ks. Ireneusz Piszczyk – proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Niemczynie w latach 1977-1982.

„Matka Boża nie chce opuścić Niemczyna!”
Po nocnej tragedii zapadła decyzja o przewiezieniu cudem uratowanego obrazu do kościoła w pobliskim Kozielsku. Zgodnie z przekazem ustnym, wizerunek Maryi miał zostać przewieziony przez jednego z mieszkańców Niemczyna wozem zaprzęgniętym w konie. Tak też się stało, a Matkę Boską „odprowadzała gromadka dorosłych i dzieci, błagając Ją, aby nie opuszczała Niemczyna”. Ok. 500 metrów za wsią konie zatrzymały się i nie chciały dalej ruszyć. Zgromadzeni początkowo uznali to za znak choroby. Po chwili jednak woźnica zszedł z wozu ze słowami „Boże! Wracamy, bo Matka Boża nie chce opuścić Niemczyna”. Po tych słowach konie same ruszyły w powrotną drogę. Zatrzymały się przed zgliszczami spalonej świątyni. Na pamiątkę tego niezwykłego wydarzenia – w miejscu cudu przy polnej drodze – ustawiono drewniany krzyż. Przetrwał on czas I wojny światowej, okres międzywojenny, a nawet niezwykle trudny czas II wojny światowej. Zniknął ze swego miejsca w 1949 roku, w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach. Udało się go na nowo ustawić dopiero w 1997 r.

W 1897 roku na miejscu spalonego drewnianego kościoła wzniesiona została tym razem murowana świątynia, w której zawisł cudowny wizerunek Maryi. Od czasu cudu wśród tamtejszych mieszkańców żywy był kult Niemczyńskiej Madonny. Pałuczanie stawali przed jej obliczem w chwilach życiowych zakrętów i dziękowali za radosne momenty. Jak przekonuje obecny proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Niemczynie, ks. Piotr Tomiak: – Na przestrzeni kilku lat można zauważyć odradzający się kult Matki Bożej w Wizerunku Niemczyńskim. Szczególnie w dzień odpustu, 15 sierpnia, na pątniczy szlak wstępują coraz liczniejsze rzesze wiernych, gdyż żywa jest wciąż pamięć o doznanych tam licznych łaskach. Są indywidualni pątnicy, ale też zorganizowane grupy – piesze, rowerowe i autokarowe. Z roku na rok jest ich coraz więcej, a ich liczba dochodzi już do pięciu tysięcy.

W trosce o przybywających pątników ksiądz proboszcz wraz z parafianami postanowili wyremontować świątynię. I tak w ciągu ostatniego roku jej wnętrze zostało odmalowane, odnowiono prezbiterium, a także wymieniono na bardziej ekonomiczną instalację grzewczą. – Zapraszam wszystkich do złożenia pokłonu Matce Bożej w jej cudownym wizerunku. Ona bowiem od ponad stu lat otacza opieką wiernych i wsłuchuje się w troski wszystkich, którzy do niej przybywają – mówi ks. Tomiak.

Kolejną prezentowaną parafią będzie parafia pw. Nawiedzenia NMP w Ostrowie Kościelnym

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki